Henryk_Jakowiec Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Kurczę blade choć pieczone rzekł mąż pięścią tłukąc żonę, żona w nerwach, żona blada tak mężowi odpowiada - mężu mój ty, skurczybyku pozbądź tego się nawyku. Ripostuje mąż do żony - jestem byk lecz nie skurczony i na dowód się napręża ale cóż to, żona męża leje wałkiem gdzie popadnie a wychodzi jej to składnie. Tak to u nich jest codziennie, okładają się przemiennie bo przeważnie są na bańce stąd te razy i kuksańce a ja kończę no bo właśnie nowe się zaczęły waśnie.
Jego Alter Ego Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2008 a po co tłustym? don't worry, uwierz w czytelnika, zauważyłby i bez tego pogrubienia ten arcyzabawny chwyt;P no dobra, ha ha, pośmialiśmy się, a teraz proszę porządek z interpunkcją zrobić i odtłuścić skurczybyka :)pozdrawiam
Sylwester_Lasota Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Fajne ;). Lubię poczytać Twoje wiersze. Traktuję je jak odskocznie od tego co przeważnie można znaleźć na forum. A co najważniejsze, przeciwnie niż np. ja, piszesz w miarę równo i zawsze wiadomo czego można się spodziewać. W każdym razie tym razem się nie zawiodłem :) Pozdrawiam.
adolf Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fajne, fajne, podoba się ;p
teresa943 Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2008 scenka rodzajowa zza ściany niestety zbyt często słyszana szczególnie w blokowiskach namalowana z humorem serdecznie pozdrawiam -teresa
Tali Maciej Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2008 jedna żona ostro leje druga leje wode wciąż ów kawaler znów truchleje, ma już dość i drugi mąż gdy kobieta z wałkiem w ręku lub gdy gada milion słów trzeba głową w inną stronę za nieznaną spojrzeć znów taki los już życie przędzie że co będzie no to będzie choć czasami asertywnie trza powiedzieć o swym błędzie wina zawsze leży po obu stronach dużo w piwnicy na winogronach ciemnych lecz zmiennych pozdrawiam
Mr._Żubr Opublikowano 26 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2008 A ja się przyczepię. Czepiam się więc do ostatnich dwóch wersów. Dziwnie się czyta (rytm się łamie?) i mało ta końcówka zaskakująca. A poza tym nieźle, wystawiam Autorowi pozytyw:) Pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na tego byka nie ma sposobu bo kiedy on się dorwie do żłobu a jego żłobem zwyczajna miska, w której to misce kiełbasa śliska, pardon, przepraszam, ona oślizła do tego jeszcze zrobiona z wyżła ale bykowi nic to bo przecie on na zagrychę wszystko wymiecie a kiedy strzeli z samego rana po postnej nocy choćby sztakana wilczy apetyt wnet go dopada i bez różnicy co wtedy zjada. :) pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I dla mnie zdarza się strzelić gafę ale nie chowam się z nią za szafę by coś poprawić, coś przenicować bo wolę błąd swój odpokutować i pozostawić wersję pierwotną bo nie chcę tworzyć ileś tam krotną kopię wierszyka albo wierszydła bo nie chcę jak to mówią bez mydła wchodzić wiadomo gdzie oraz po co więc strzelam byki jak chłystek procą. Miło mi, że to co piszę komuś się podoba, a że piszę jak piszę, no cóż nie każdy jest poetą. Ja piszę swoje rymowanki i jest mi z tym dobrze. To jest moja forma zabawy i cieszy mnie to, że chłop mający sześćdziesiąt lat może się jeszcze czymś bawić. :) pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fajne, fajne, podoba się ;p No to fajnie, ze jest fajne i nam obu się podoba chociaż tak po prawdzie mówiąc to nie cierpię tego żłoba a gdy zoczysz, że kobietę on okłada kuksańcami strzel go w papę, tylko mocno tak by nakrył się nogami. :) pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przecież to jest prawda naga, nadmiar wódy istna plaga a w amoku bez kontroli komuś mocniej ktoś przysoli prasa krzyknie inseratem - ktoś pożegnał się ze światem. Stąd mój apel – moi mili jeśli już będziecie pili to z rozwagą i umiarem bo alkohol nie jest czarem ale czartem lub diablikiem chyba, żeś alkoholikiem. :) pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A gdy dobiorą się w korcu maku jedno i drugie do tego smaku, do tych procentów co z nóg zwalają wciąż nieprzerwanie ochotę mają. Dlatego doją niczym oseskiPani Walewska, jabol, Sobieski a później dyktę i inne śmieci bo dla nich dobre i w gardło leci. :) pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A czym tu zaskoczyć gdy wiadomo z góry, że jedno drugiemu pokaże pazury, jeszcze na dokładkę rzuci przekleństw stekiem bo się dogadują jak człowiek z człowiekiem Pytasz - rytm się łamie?, cóż to komu szkodzi przecież ja nie płynę w motorowej łodzi, fali nie załamię, nie będzie wywrotki i nikt nie zatonie z powodu tej zwrotki. Marny ze mnie rolnik więc to co skopane choć wiem, że powinno być skorygowane już raczej odłogiem będzie leżeć lata a być może nawet aż do końca świata. :) pozdrawiam
Sylwester_Lasota Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pewien w rozumie wielki atleta zbadawszy sprawę dogłębnie orzekł że tyle ma lat każda kobieta na ile jeszcze wyglądać może i żeby zamknąć tę sprawę przyznał że tyle ma lat ile się czuje w sile każdy chłop czyli mężczyzna wszystko to zaraz zapisał skrzętnie wierszem z rymami całkiem prostaczym rozesłał ludziom płonąc zapałem mądrością swoją lud prosty raczył i ja ten wierszyk kiedyś czytałem z uśmiechem szczerym w pewną niedzielę teraz gdy trzeba tym co zawarte w min z innymi się chętnie dzielę :). Pozdrawiam
Henryk_Jakowiec Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Atleta słowa rozumnie ważył bo młody duchem choć ciałem stary wiedział, że słowa też mają wagę o wiele większą niż te ciężary, niż te ciężary, które na sztandze zwykł na pomoście dźwigać do góry więc pisząc wiersze wciąż się wystrzegał, pytacie czego, powiem - ruptury! :) pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się