Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Społeczeństwo nie zna się na poezji. Przeważająca część społeczeństwa odbiera poezję jako miłosne rymowanki dla ciot. Społeczeństwo nie wie, że poezja może być prawdziwie buntownicza, brudna, zła, odmienna od romantycznych wierszy wieszczów.

Dlaczego tak jest?
Jak uświadomić społeczeństwo?
Jak dotrzeć do szerszego grona odbiorców?
Jak pokazać ludziom, że poezja może być prawdziwie punkowa?
Jakich autorów wziąć za przykład (Bukowski? Pokolenie bruLionu?)?
Co MY możemy w tej kwestii zrobić? Razem i osobno?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie... tylko nie uśiwadamianie. nie zadne akcje.
Niech się pan masami nie przjemuje bo toto zawsze tępe bło i tylko śmierdzi żre, nic więcje. Więc od nich nie oczekujmy nic. Zasadniczo ma pan rację, że wciąż mylone sa rymowanki z wierszami, ale dalej zaczyna mi się to niepodobac, bo
a) po prostu może część osób ma już dosc brudnej, złej poezji, która bądź co bądź już dosyć długo uważana jest za "sztuke sztuk" i trzebaby coś zmienić a nie brnąć w tym obdartym szablonie
b)przypomniała mi się Szczuka z ta jej obsesją :odpolszczenia lektur: Ludzie, tylko wtedy Gombrowicz pozostanie Gobrowiczem, jeżeli jego dzieła będą kontrasotwać z dziełami innymi
c)pokolenie bruLionu - a cóż to za wzorcowanie. Niech każdy soibe wzorzec wybiera sam - dla jednego Słowacki, ktoś Baczyńskiego, ktoś Miłosza inny Bukowskiego. Nie narzucajmy - pamiętajmy- że poezja jest poezją tylko wtedy "kiedy ktoś pisze od siebie i nie tkiw w utartych szablonach czy w "przykazaniach obeznanaych poetów"
d) co mozemy zrobić. Ja proponuję powrót do korzeni. A co tam od 45 roku brudny realizm, antypatriotyzm, znienawidzenie patosu, przeintelektuslizowanie to teraz coś nowego..??


Pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie... tylko nie uśiwadamianie. nie zadne akcje.
Niech się pan masami nie przjemuje bo toto zawsze tępe bło i tylko śmierdzi żre, nic więcje. Więc od nich nie oczekujmy nic. Zasadniczo ma pan rację, że wciąż mylone sa rymowanki z wierszami, ale dalej zaczyna mi się to niepodobac, bo
a) po prostu może część osób ma już dosc brudnej, złej poezji, która bądź co bądź już dosyć długo uważana jest za "sztuke sztuk" i trzebaby coś zmienić a nie brnąć w tym obdartym szablonie
b)przypomniała mi się Szczuka z ta jej obsesją :odpolszczenia lektur: Ludzie, tylko wtedy Gombrowicz pozostanie Gobrowiczem, jeżeli jego dzieła będą kontrasotwać z dziełami innymi
c)pokolenie bruLionu - a cóż to za wzorcowanie. Niech każdy soibe wzorzec wybiera sam - dla jednego Słowacki, ktoś Baczyńskiego, ktoś Miłosza inny Bukowskiego. Nie narzucajmy - pamiętajmy- że poezja jest poezją tylko wtedy "kiedy ktoś pisze od siebie i nie tkiw w utartych szablonach czy w "przykazaniach obeznanaych poetów"
d) co mozemy zrobić. Ja proponuję powrót do korzeni. A co tam od 45 roku brudny realizm, antypatriotyzm, znienawidzenie patosu, przeintelektuslizowanie to teraz coś nowego..??


Pozdr.

Panie Adolfie, pan, jako Autor wydawanych co jakiś czas wierszy chyba nie pisze tutaj poważnie?
(co do punktu b zgadzam się w 100 procentach)
Opublikowano

Zaraz, zaraz. Stop, stop, stop. Ja nie chce wykluczać tej, jak to nazywasz "jaśniejszej". Chciałbym, żeby został obalony pewien zakorzeniony w społeczeństwie stereotyp. Stereotyp, mówiący, że poezja, to raczej dla kobiet, a jak facet się tym para, to musi jakiści pedał, panie kochany, albo i co gorszego jeszcze. Stereotyp, który mówi, że wiersze to przeważnie miłosne są, nie?.
Chodzi mi o zaznaczenie w umysłach gawiedzi istnienia też tej nieco innej poezji.

Opublikowano

no ja zasadniczo się z tym zgadzam, to boli. ostatnio tak jakoś wyszło, że pokazałem rodzinie swoje, ehm, co nieco i spora część trochę w szoku była. bo spodziewali się pszczółek i kwiatuszków, a tam raczej dziwki i wódka=). boję się, co by bylo, gdyby tak poczytali Wojaczka albo któregokolwiek z bitników=).
co do poezji jaśniejszej: nikt nie ma zamiaru jej eliminować. tylko dobry optymistyczny wiersz napisać jest o wiele ciężej - tak, zeby w banał nie popaść - niż spowiedź alkoholika z czynszówki=). ale społeczeństwo jakie jest, takie juz chyba zostanie, dla 90% poezja polska ( i poezja jako taka w ogóle) kończy się gdzieś między bitwą pod Grunwaldem a wynalezieniem żarówki, smutne, ale tak jest. co więcej: tak było. i chyba będzie.
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czyli lak? Bo ja odnoszę zupełnie inne wrażenie. Wśród osób zainteresowanych poezją, ta romantyczna właśnie spychana jest na margines i raczej lekceważona.



Myślę, że bez sensu jest "uświadamianie społeczeństwa". Poezja zawsze interesowała tylko jakąś grupę osób, a nie społeczeństwo jako całość. W drugą stronę to też działa, bo nawet popularne seriale nie interesują wszystkich.



W poezji i w ogóle w sztuce, nic na siłę, bo wciskanie kitu i nachalna reklama za bardzo się kojarzy z hipermarketem. Informacja wystarczy, ale przekonanie do czegoś musi nastąpić naturalnie. Wystarczy robić swoje.
Zresztą, ilość stron internetowych poświęconych literaturze, ilość konkursów literackich, najróżniejszych spotkań i imprez związanych z literaturą, a w tym także z poezją, cały czas rośnie i są chętni aby w tym wszystkim uczestniczyć, co świadczy, że jednak nie jest tak źle.
Poezja to nie mecz, gdzie przed telewizorem zasiada pół Polski. Też tylko pół, druga połowa może czasem okiem rzuci, ale tylko jeśli nasi osiągają sukcesy. A i tu znajdą się tacy, którzy nie wiedzą kto wygrywa.
Opublikowano

etam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Skąd te tezy? Jeśli z obserwacji, to:

bo obserwacja ułomna.

nie no, człowieku
odpowiadam na pytania po kolei
1) edukować przez całe pokolenia
2) zapytaj u Dody itd
3) nie może być - poezja to wrażenie wynikające z intelektualnej obróbki, a punk, czy mówimy o muzyce, czy o subkulturze, raczej dużo z intelektu nie korzysta
4) dlaczego Bukowski? przecież to Amerykanin, nie wiem, czy w ogóle miał cokolwiek z Polską wspólnego; brulion? dajcie spokój, już chyba wystarczy

na poezji nie da się zarobić i to jest najważniejszy czynnik blokujący jej popularyzację
kultura ojczysta jest tylko kartą przetargową dla demagogów i populistów

a tak w ogóle po co ci ta popularyzacja? nie chcesz być taki fajny, elitarny???
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to właśnie zbytnie przeintelektualizowanie i poprawność polityczna rozpieprzyły spontaniczny nonkonformistyczny ruch jakim był punk. popatrz na obecną muzykę, modę, ile popkultura elementów z punk wessała, ugładziła i sprzedała.

jak sie mało wie to lepiej sie nie wypowiadać. sex pistols - ok, prowokacja ale posłuchaj płyty Public Image Limited (PiL) z 1982 "Flower of romance" - to kapela Johna Lydona aka Johny Rotten. czy to, co Jazz Coleman robi z Killing Joke do teraz począwszy od 1978 r. albo historie i teksty Dead Kennedys, zanim napiszesz ponownie bzdurę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie... tylko nie uśiwadamianie. nie zadne akcje.
Niech się pan masami nie przjemuje bo toto zawsze tępe bło i tylko śmierdzi żre, nic więcje. Więc od nich nie oczekujmy nic. Zasadniczo ma pan rację, że wciąż mylone sa rymowanki z wierszami, ale dalej zaczyna mi się to niepodobac, bo
a) po prostu może część osób ma już dosc brudnej, złej poezji, która bądź co bądź już dosyć długo uważana jest za "sztuke sztuk" i trzebaby coś zmienić a nie brnąć w tym obdartym szablonie
b)przypomniała mi się Szczuka z ta jej obsesją :odpolszczenia lektur: Ludzie, tylko wtedy Gombrowicz pozostanie Gobrowiczem, jeżeli jego dzieła będą kontrasotwać z dziełami innymi
c)pokolenie bruLionu - a cóż to za wzorcowanie. Niech każdy soibe wzorzec wybiera sam - dla jednego Słowacki, ktoś Baczyńskiego, ktoś Miłosza inny Bukowskiego. Nie narzucajmy - pamiętajmy- że poezja jest poezją tylko wtedy "kiedy ktoś pisze od siebie i nie tkiw w utartych szablonach czy w "przykazaniach obeznanaych poetów"
d) co mozemy zrobić. Ja proponuję powrót do korzeni. A co tam od 45 roku brudny realizm, antypatriotyzm, znienawidzenie patosu, przeintelektuslizowanie to teraz coś nowego..??


Pozdr.

Panie Adolfie, pan, jako Autor wydawanych co jakiś czas wierszy chyba nie pisze tutaj poważnie?
(co do punktu b zgadzam się w 100 procentach)


dobra, trochę mnie poniosło ;p

pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to właśnie zbytnie przeintelektualizowanie i poprawność polityczna rozpieprzyły spontaniczny nonkonformistyczny ruch jakim był punk. popatrz na obecną muzykę, modę, ile popkultura elementów z punk wessała, ugładziła i sprzedała.
nie
po prostu jeżeli u podstaw subkultury położy się bunt sam w sobie, to to nie ma racji bytu, bo z tego się zazwyczaj wyrasta; a pokolenia się zmieniają, każde się buntuje na swój sposób, ale trudno, żeby to oblicze teraz było takie samo jak w latach 70-tych

PIL to też prowokacja
zacytuj te głębokie intelektualnie teksty i podaj proporcję ilościową
i nie zapominaj o fakcie, że w czasach szybkiej kariery tej subkultury, każdy prawie chłopek zakładał kapelę punkową, tak jak dzisiaj formacje hip-hopowe liczy się w dziesiątkach na każdym osiedlu

tym bardziej, że Rotten, na którego się powołujesz, sam powiedział, że punk jako taki zaczął się i skończył na Sex Pistols
nonkonformistyczny ruch rozpieprzyły same kapele, które wywodząc się z ruchu, zaczęły ewoluować we własnych kierunkach, od tego zaczęło się mieszanie elementów punkowych z ideologią np. lewicową, tworzenie nowych nurtów, tak jak było z Joy Division

myślę, że dobrą parodią na punka jest to, co robi Mindless Self Indulgence

u podstaw ruchu punkowego, jak już napisałem, leżał bunt; ale bunt na zasadzie: nie podoba się nam to, co jest, ale za bardzo nie wiemy, co się nam podoba oprócz tego, że podoba się nam to, że nam się nie podoba - coś takiego nie może przetrwać

ja nie neguję, że z ruchu punkowego wywiodło się wiele fajnych rzeczy, ale wywiodło i nic więcej
właśnie wkładanie treści intelektualnej w stylistykę punkową spowodowało, że efekt przestał mieć wiele wspólnego z pierwotnym spontanicznym nonkonformizmem, zatem nie rozumiem, dlaczego tak się oburzyłeś na moją uwagę o braku intelektualnych podstaw tego nurtu
gdzie jest intelekt w darciu ryja do mikrofonu, obrażaniu widowni, przy akompaniamencie dwóch, czy trzech akordów branych w różnej kolejności itd - bo na tym polegał punk w muzyce, zgodnie z tym, co mówił Rotten: punk = Sex Pistols
chcesz się z nim zgodzić, czy nie chcesz, tak powiedział i polemizuj z nim, nie ze mną, bo mnie nie było wtedy w Anglii w przeciwieństwie do Rottena, ciebie pewnie też nie, więc jeśli chcesz być jajkiem, które poucza kurę, to twoja sprawa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE
      Bułat Okudżawa

      Styx, AD 1965

      Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz!
      Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                           Tyś mój przeznaczenia szlak
      Ty i radość co dnia i nieszczęście me

      Przechodzący tu biegną tak od lat
      Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg
      Ach, Arbat, mój Arbat,
      Tyś mą religią jest
      Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł

      .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak,
      Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                                      Tyś ojczyzna ma
      Nigdy nie,
      Po sam kres...
      Nie przemierzę cię..

      1959
      Ostatnie tango na Newskim

      Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już,
      Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu
      Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg,
      Ostatni,
      Chociaż pierwszy z brzegu.
      – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg;
      Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy
      Trolejbus ostatni,
      Chociaż z brzegu pierwszy

      Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż
      I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż,
      I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc
      Przeżyli kraksę,
      Tragiczny zbieg szos

      Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź
      I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń
      Dla tych, którzy w ten czarny dzień
      Przeżyli kraksę,
      Katastrofę strof.

      Twoich pasażerów rozpoznaję w mig -
      Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak.
      Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat,
      Nie po drodze by było mi nie współczuć im.
      I gdyby nie byli tu od miliona lat,
      To czuć ich ból tak łatwo bym mógł

      Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły
      I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film...

      O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal,
      W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza
      O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja -
      Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy
      – a we mnie zawsze ty.
      |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy...

      | Виноградную косточку в теплую землю зарою, |
      Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę,
      | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, |
      i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.|
      | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... |
      i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, |
      Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy |
      | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен,
      | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic|
      | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... |
      Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, |
      W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, |
      | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, |
      A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz|
      | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) |
      | | |
      | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, |
      | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: |
      Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: |
      | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... |
      Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... )

      Песенка о Павке Морозове
      (Dosłowne tłumaczenie)

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła,
      а он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама по проволоке ходила,
      Ona sama za cienki drut go wodziła
      махала белым рукавом,
      Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu.
      а то, что Ваньку погубила,
      I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło
      так это было уж потом.
      A potem drut zmiękł mu aż miło
      А он, кулак к щеке прижавши,
      A on, zacisnąwszy przy policzku pięść,
      на ту на проволоку глядел,
      Wciąż ciągnął swego życia cienki drut
      и все глядел, и все вздыхал он,
      i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła,
      и все сидел и все бледнел.
      i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł

      А в цирке музыка гремела,
      A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała,
      гремел литавр, труба звала,
      Grzmiał bęben, trąbka wzywała do..
      а в цирке публика шалела,
      A publiczność jak drut się wystroiła,
      кричала: «Браво!» и ума...
      Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od!

      А он пошел в ресторан «Савой»,
      A on poszedł do kasyna „Royale”,
      где пьют вино, едят медуз,
      Gdzie wina w bród, i meduz huk,
      и там, качая головой,
      i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale )
      свой изливал тяжелый груз.
      Podlewał i rwał swój gorzki żal

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona go (by naj mniej) zauroczyła
      а он ни в чем не виноват.
      A jego życia drut już jest kaput
      I nie ciągnie wsiom...
      Wsie paszli won!


      Duszny zaduch róż 33 BC

      Już od podwórza widać nasz dom
      Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom
      Tylko że tam, gdzie stał płot,
      Stoi Czarny Kot.

      On łapą sobie szarpie wąs i już,
      Podwórze patroluje... niczym w święto stróż
      Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot
      Stać będzie Czarny Kot.

      Mówią, że to pech,
      Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy)
      Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) -
      Że kot czarny jak grzech ma niezły pech

      A kot przy w winklu siedzi, tu
      I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu
      Albo mysz (tam gdzie płot)
      Prosto w paszczę trafi jak w lot

      Złapie czy nie - to mu wsio rawno:
      Mir to czy hyr nieważne, bo –
      Dla niego świat to po pierogach z pyr
      W ten deseń na deser serwowany syr.

      Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j
      Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy)
      Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy
      I tylko tam, gdzie łatwopalny płot
      Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot.

      ───

      Ad acta

      Żołnierz ten kiedyś na świecie żył
      Piękny i mężny, aż dziw bierze
      Lecz zabawką wojsk rodzajów był -
      Tylko z papieru żołnierzem.

      Chciał, byśmy byli szczęśliwi,
      I świat naprawić jak, miał zmysł,
      Lecz od papierów żołnierz to był na niby,
      I sam na cienkiej nitce zwisł...

      Gotów był za wszech w ogień i dym
      Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy
      A nas czułością ujął i tym,
      Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy!

      No, jak i gdzie sam idziesz w bój?
      Ach, widzowie aż siedzą niemi, ...
      „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój?
      Przecież pod tobą nie ma ziemi!”

      Lecz on rzucił się w płomieni cień
      Jak zwierz, co jeńców nie bierze,
      Ale bohater będzie marny zeń:
      Papiery na żołnierza miał... na papierze
      !

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem - dzięki że czytasz moje wiersze -                                                                               
    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE Bułat Okudżawa Styx, AD 1965 Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz! Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle Ach, Arbat, mój Arbat                                      Tyś mój przeznaczenia szlak Ty i radość co dnia i nieszczęście me Przechodzący tu biegną tak od lat Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg Ach, Arbat, mój Arbat, Tyś mą religią jest Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak, Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt Ach, Arbat, mój Arbat                                                 Tyś ojczyzna ma Nigdy nie, Po sam kres... Nie przemierzę cię.. 1959 Ostatnie tango na Newskim Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już, Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg, Ostatni, Chociaż pierwszy z brzegu. – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg; Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy Trolejbus ostatni, Chociaż z brzegu pierwszy Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż, I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc Przeżyli kraksę, Tragiczny zbieg szos Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń Dla tych, którzy w ten czarny dzień Przeżyli kraksę, Katastrofę strof. Twoich pasażerów rozpoznaję w mig - Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak. Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat, Nie po drodze by było mi nie współczuć im. I gdyby nie byli tu od miliona lat, To czuć ich ból tak łatwo bym mógł Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film... O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal, W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja - Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy – a we mnie zawsze ty. |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy... | Виноградную косточку в теплую землю зарою, | Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę, | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, | i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.| | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... | i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) | | | | | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, | Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy | | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен, | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic| | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... | Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) | | | | | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, | W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, | | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, | A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz| | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) | | | | | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, | | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: | Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: | | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... | Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... ) Песенка о Павке Морозове (Dosłowne tłumaczenie) За что ж вы Ваньку-то Морозова? No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła, а он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама по проволоке ходила, Ona sama za cienki drut go wodziła махала белым рукавом, Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu. а то, что Ваньку погубила, I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło так это было уж потом. A potem drut zmiękł mu aż miło А он, кулак к щеке прижавши, A on, zacisnąwszy przy policzku pięść, на ту на проволоку глядел, Wciąż ciągnął swego życia cienki drut и все глядел, и все вздыхал он, i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła, и все сидел и все бледнел. i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł А в цирке музыка гремела, A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała, гремел литавр, труба звала, Grzmiał bęben, trąbka wzywała do.. а в цирке публика шалела, A publiczność jak drut się wystroiła, кричала: «Браво!» и ума... Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od! А он пошел в ресторан «Савой», A on poszedł do kasyna „Royale”, где пьют вино, едят медуз, Gdzie wina w bród, i meduz huk, и там, качая головой, i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale ) свой изливал тяжелый груз. Podlewał i rwał swój gorzki żal За что ж вы Ваньку-то Морозова? Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona go (by naj mniej) zauroczyła а он ни в чем не виноват. A jego życia drut już jest kaput I nie ciągnie wsiom... Wsie paszli won! Duszny zaduch róż 33 BC Już od podwórza widać nasz dom Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom Tylko że tam, gdzie stał płot, Stoi Czarny Kot. On łapą sobie szarpie wąs i już, Podwórze patroluje... niczym w święto stróż Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot Stać będzie Czarny Kot. Mówią, że to pech, Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy) Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) - Że kot czarny jak grzech ma niezły pech A kot przy w winklu siedzi, tu I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu Albo mysz (tam gdzie płot) Prosto w paszczę trafi jak w lot Złapie czy nie - to mu wsio rawno: Mir to czy hyr nieważne, bo – Dla niego świat to po pierogach z pyr W ten deseń na deser serwowany syr. Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy) Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy I tylko tam, gdzie łatwopalny płot Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot. ─── Ad acta Żołnierz ten kiedyś na świecie żył Piękny i mężny, aż dziw bierze Lecz zabawką wojsk rodzajów był - Tylko z papieru żołnierzem. Chciał, byśmy byli szczęśliwi, I świat naprawić jak, miał zmysł, Lecz od papierów żołnierz to był na niby, I sam na cienkiej nitce zwisł... Gotów był za wszech w ogień i dym Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy A nas czułością ujął i tym, Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy! No, jak i gdzie sam idziesz w bój? Ach, widzowie aż siedzą niemi, ... „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój? Przecież pod tobą nie ma ziemi!” Lecz on rzucił się w płomieni cień Jak zwierz, co jeńców nie bierze, Ale bohater będzie marny zeń: Papiery na żołnierza miał... na papierze !
    • A czytam tak:   Chciałabym uciec od problemów świata, odlecieć od ludzi: co nie mówią mi jak wysoko, beztrosko i wolno orzeł lata...   I tak podobnie i tak dalej
    • @wiedźma Sugestywny obraz przemijania i upadku. Pozdrawiam Cię.
    • @.KOBIETA. Po to jesteśmy, żeby się pragnąć odnaleźć. Spotykać wielu, żeby spotkać Tego/ Tą. Piękny wiersz, dziękuję.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...