Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"W odpowiedzi na P... (tu nieczytelne) prośbę
odpowiadam z całym i należnym... (tu zamazane),
że mimo pokładanej nadziei nie podejmuję się zastępstwa.

Weekendy mam zaplanowane od dawna,
nie mówiąc o dniach powszednich i świętach ruchomych
zgodnie z przykazaniami i jest mi żal,
że nie wzięto tego pod uwagę wcześniej.

Pozycja wymagała poświęcenia, samotności,
skupienia i energii nadludzkiej. Także wyobraźni.
Świadectwa istnieją niepodważalne na to,
że obowiązki przyjęto bez warunków,
lub zmrużenia oka. Więc proszę się nie zasłaniać
zmęczeniem, słabymi wynikami i zniechęceniem.

Zarządzanie populacją ziemi nigdy nie było
łatwe w założeniu. Wymykanie się spod kontroli
proponuję załatwić odręcznie. Najlepiej
niezapowiedzianym końcem świata. Bez świadków.

Jako gest dobrej woli dołączam dysk
z nieograniczoną RAM i nową bazę danych -
- eksperymentalna wersja 1.1.
Winna wystarczyć na circa 2000 lat.

Z poważaniem... (tu nieczytelny podpis, odcisk palca,
zdjęcie tęczówki, zapach konwalii i próbka DNA)"


(C) Elżbieta 2007.05.15

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mitylene   Opowiadanie, jak większość moich tekstów, opiera się interpretacji. Jest próbą opisania mgły nad wybrzeżem. O metaforach mówiłem w komentarzu do Bereniki. Pozwól, że zacytuję:   "Przyjmijmy, że latarnia jest metaforą człowieka, latarnik jego duszą. Człowiek umiera, gdy gaśnie w nim światło. Latarnik to wiedział, a jednak nie potrafił się przemóc, by rozniecać je każdego dnia na nowo".   Pisząc, próbowałem rozniecić w sobie światło, które zaledwie się tliło, a chciałem płonąć. Dziękuję, że odwiedziłaś skaliste wybrzeże. Jesteś tu bardzo miłym gościem. Mam coś dla Ciebie - milczącą muszlę :)  
    • @Poet Ka   "Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich".    Kazanie na górze wg ewangelii św Mateusza.
    • @Proszalny niebywale interesująca proza. Podoba mi się to przenikanie światów, realnego, z przeszłym i wplecienie do tego jeszcze motywu snu. Wszystko jest tutaj jakby zapętlone, zagmatwane, ale wspólnym mianownikiem jest tutaj relacja dwojga ludzi skazanych na siebie w surowym, odludnym otoczeniu skał...Na pewno zaciewawia ta historia i rodzi sporo pytań, takich np jak: Czy to był sen, czy może motyw reinkarnacji itd. To co mnie urzekło to metafory, które nadają tej peozie smaku:) @Proszalny czytając Twój tekst wróciłam pamięcią do mojej wyprawy do pewnej latarnii. W załączeniu przesyłam zdjęcia mojego autorstwa, może się spodobają:) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @LessLove   Każdy człowiek jest wyjątkowy, niektórzy świecą jaśniej.
    • @Proszalny gdy brak lilii rosnących w polu, cierpi na tym bliska relacja człowieka z człowiekiem. Pejzaż zewnętrzny zazwyczaj formuje wnętrze. Nie zawsze, ale...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...