Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jesteś melodią, którą słyszę codziennie
W pieśni ptaków radosnych
Szumie liści drzew wiecznych
Drgnieniem strun harfy, przez Apolla dotkniętej


Jesteś obrazem, na który patrzę zawsze
Jak na pejzaż dziewiczy
Zagubiony klucz ptaków
Jak płótna w luwryjskiej zamknięte galerii


Jesteś zapachem, co raz tylko się czuje
Lecz na zawsze pamięta
Wdychając wonie kwiecia
Wzdłuż elizejskiego rosnącego pola


Jesteś smakiem, co usta rozpala
niczym trucizna, co do śmierci nektarem zostaje



--------------------------------------------------------




To jest mój naprawdę pierwszy wiersz, nigdy wcześniej niczego nie napisałem, dlatego daleko mu od ideału ;) Dzięki za komentarze.

Opublikowano

Słowo cię słucha,panujesz nad nim. Jak na początek to bardzo dużo.Zapomnij tylko o szkole [przepraszam jeśli cię odmładzam nadmiernie] ,wszystkim co do tej pory przeczytałaś,o kanonach i wzorach.Nazwij to co naprawdę czujesz ,kiedy jesteś z Nim.Własnym językiem.Wtedy będzie dobrze.Pozdrawiam ciepło.

Opublikowano

podoba mi się,choć w 2giej zwrotce 3ci ewrset 2gi wyraz napisałabym
'kluczem'ptaków(szukających swojego gniazda)
i pod 4ym wrsetem dodałabym(pod pancerną szybą)
na końcu (chcę być z Tobą bo...)

melodię w sercu masz
taką jak śpiewa ptak
choć jesteś pod pancerną szybą
dotrę choć obawę mam :):)
ale mi się marzy:):)
oj to tak :)
ale można układać wiersze dalej:)
Pozdrawiam milutko:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
    • Link do piosenki:     Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno   Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami…   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia   A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie   Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
    • @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam. 
    • @LessLove   z dedykacją dla mnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        dlaczego Ty mi to robisz @LessLove ? Wiadomo, że nie dla Ciebie :) nie dałbyś sobie ze mną rady ! Będę płakać !
    • @Robert Witold Gorzkowski, chyba już drugi raz polubiłeś jeden z odcinków "Przygody z moją idealną żoną", ale jeszcze nie komentowałeś tego cyklu opowiadań. Czy mogę zatem zapytać, co ci się podoba w tej historii?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...