Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cóż za słowo – Ameryka,
gdyby miał mnie ktoś zapytać,
ech, tam, panie mój kochany,
tam jest wszystko za dolary,
nawet złoto nie ma miary,
jeśli jednak jesteś śmiały,
jedź – doświadczysz i na sobie –
co się kryje w ow(n)ym słowie,

Ameryka, Ameryka,
używają tam języka,
w którym jedno wyrażenie
wielorakie ma znaczenie,
a ze mówią jakby kluski
mieli w buzi – zwyczaj ludzki,
u nas czasem też bez skruchy
nawijają coś na uszy

jedź więc, bratku, cóż tu gadać,
lepiej namacalnie zbadać
- co to jest i jak smakuje,
może wcale się nie strujesz
i na zawsze pozostaniesz,
przyślij list, choć jedno zdanie,
czy kłamałem, "demo - Chiny",
stworzę wiersz na przeprosiny.

ps. --------------------------
bo te Chiny - drogi Panie
leżą też za oceanem
nie w tę stronę - do nich prościej
może tylko nieco skośniej
------------------------------


* - own (ang.) - własny (pol.)

[sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 30-05-2004 08:22.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 30-05-2004 08:31.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 30-05-2004 08:40.[/sub]

Opublikowano

Ale jeśli nie masz kasy
Lub nie dysponujesz czasem
Jedź pod Olsztyn miły Panie
Amerykę tam zastaniesz

Byk na polu i jałówki
A w gospodzie ciężkie główki
Myślą może zbyt leniwie
Ale za to leją „żywiec”

Tu też jedno wyrażenie
Wielorakie ma znaczenie
Wszyscy mówią, że jest naj…….
I niektórzy mają raj

PS. W języku polskim potocznym też można wyróżnić kilka wyrażeń o znaczeniu uniwersalnym - nie przytoczę przez szacunek dla poezji, ale
jeśli mają wyrażać myśl - to może .........

pozwoliłem sobie na komentarz w formie wiersza
Pozdrawiam Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...