Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niektórzy Tobie Boże składają w ofierze
Pieniądze,życie,dobre słowo w wierze
Majatki,uśmiechy bogactwa wielkie
Sukcesy,zwycięstwa oraz dobra wszelkie

A ja Tobie Panie składam na ołtarze
Moje grzeszne serce co mnie ciągle karze
Bo w nim moja ciemność oraz grzech się kryje
A ty wejdź w nie Panie niech dla Ciebie bije

  • Odpowiedzi 42
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Panowie.
Oceniajmy utwory a nie autorów (wierszy, komentarzy), taka moja prośba.

A utworu nie mogę ocenić wysoko.
Tropów tutaj nie widać, poza każącym sercem, które szczytem finezji nie jest.
Myśl też niespecjalnie lotna, dość schematyczna i bez zaskoczenia.

Życzę lepszych (po)tworów w przyszłości.
Pozdrawiam ciepło
Coolt

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Niech pan mi łaskawie pokaże jakąś ocenę osoby Autora, bo z tego co ja widzę (czytam), to jest to oczywiście szyderstwo, ale raczej z tekstu...

PS - dla poprawności politycznej zmieniłem właśnie jedno słowo, ale dalej nie sądzę, żeby to było nabijanie się z Autora.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No nie była, ale z drugiej strony tłumaczenie, że rymy są już troszeczkę przestarzałe, toporne, treściowo - no:
"Pieniądze',
"Majatki" - (nie wiem, czy chodzi o "majtki" czy o "majątki")
"bogactwa wielkie"
"dobra wszelkie"

to bogactwo wyliczeń jest wręcz rozbrajające. Potem jest lepiej - jedno "serce" idzie na "ołtarze", w dodatku "czarne, grzeszne", to już się zbliża do kultu voo doo, chociaż Autor miał na pewno co innego na myśli. Ogólnie, to nawet nie wiem, o co temu podmiotowi do końca chodzi.
Bądźmy szczerzy - jeżeli ktoś wkleja coś gdzieś, to znaczy, że potrafi czytać. I jeżeli uznaje, że tekst przedszkolny jest poezją współczesną, to sam jest sobie winien.
Opublikowano

tak, dla początkujacych, ale zawsze lepiej po napisaniu wiersza
nie wklejać go od razu, a oprzeczytać jeszcze kilka razy,
"przespać się z nim", zawsze coś można poprawić, coś się zauważy.
Wybrałeś trudny temat, zacznij od łatwiejszych.
Wiersz nie powinien być nagromadzeniem oklepanych powiedzeń
i zwrotów, powinien wnosić coś nowego w ładnej formie.
Nie wystarczy napisać z patosem, egzaltacją, w formie modlitwy
by wiersz nazwać dobrym. Choćby najbardziej szczerze.
Czekam w Warsztacie na następne Twoje utwory,
zachęcam równiez do pisania (i czytania)
pozdrawiam mile
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan za to dał doskonałe, merytoryczne aż trzy linijki komentarza. Gdyby nie to, że pan potrafi napisać wiersz - nie będę się na pana gniewał, ale na przyszłość radzę robić samemu, co się każe innym.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie chcą cię widzieć pod osłoną nocy, o nie. Na srebrnym talerzu jeść złotych rozgwiazd. Ocean wyrzucił je na rozbitej klepsydry piasek. Mackami sięgają nieba, umierając na dnie odbitych pomruków fal. Płynie nurt niezatapialny, mąci światło latarni, podbija statkom kadłuby. Kołysze we mgle ze srebrnych nici hamaki, śpią w nich tajemnice. Zaklęte w gwiezdnym pyle, rozświetlą kompasu kierunki. W oku lunety nie widać kresu horyzontu. W marynarskim kole toczy się tęsknota za szyfrem. Zacumować już nie ma gdzie.   Słychać wrzask mew, ich białe skrzydła tną wstający świt. Wyrasta nadzieja z nagich koron drzew, drapią jego twarz. Milczy. Pogłębione bruzdy okrywa kobaltowej toni cierń. Zapada w bieli, głęboko się skryje, za puchem szarym, zaczeka. Zanim kurtyna uderzy w grunt, wypali w niej siatkę do połowu ryb. Skąpie w niej swoje czyste dłonie. Z bryzy wyrzeźbi bałwany. Opadnie z impetem naturalnej siły, odbije w tafli spojrzenie i rozproszy się w złudzeń mgnieniu. Widok rozciągnie się nie skończony, kulę ściśnie mocniej atmosfera.  
    • dziwność  nie zna granic    cóż za pogoda  upały  nic mi się nie chce  jak byłem młody ... niestety  dziś trzeba dźwigać  dwadzieścia jeden lat …   ojciec powiedział    już chciałem  cię synu skreślić    ale ...   DOPÓKI MARZYSZ  WSZYSTKO PRZED TOBĄ    i spojrzał na mamę    ONA  ONA CHYBA JUŻ... przestała    a przecież  taka śliczna i młodziutka    JA NIGDY  NIE PRZESTANĘ MARZYĆ    7.2026 andrew  Sobota, już weekend  dziś młodość często zmęczona życiem  a my …   nie przestawajmy MARZYĆ   
    • @karenka @Marek.zak1 dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • nie wstydźmy się łez one są jak lek który pomaga zrozumieć trudne dni   one nie muszą boleć czasami pomagają zrozumieć to coś   nie ukrywajmy ich niech zdobią naszą zmęczoną twarz   Nie wstydźmy się łez to nie przegrana to prawda która pomaga żyć      
    • Niezwykle mocna satyra... czytelna metafora władzy jako lalkarza – świetnie oddaje poczucie kontroli i manipulacji systemowej...pozdrawiam serdecznie* 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...