Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałbym jak wagony węgla
płynąć szynami myśli kołaczących.
Wiedzione kłamstwem spokojnie
stoją w bezruchu tłoku.

Niektóre pytają
czemu taki ścisk,
dlaczego jedna na drugiej.
Kilka mądrych wyskakuje.

Zapewniają je, że niektóre
ciepła zaznają jeszcze dziś.
Sprytni oficerowie
wiedzą czego chcą.

Och jacy dobrzy
są ci ludzie.
I tylko śmiech maszynisty
wywołuje dreszcze na ciele.

Bryły kilofami obite
na plac wyrzucają.
Jedna z boku
kopnięta oficerkami wraca.

Brudne bryły,
najczystsze ze wszystkich.
Dostrzegły sens
obietnicy lisiej.
*******
Dziś przykładowo para węgla
otrzymała pełnie ciepła...
trzysta stopni Celsjusza
w piecu wolności.

I słychać już tylko
jęk hałaśliwej ciszy.
Och jacy dobrzy
są ci ludzie.


mam nadzieje że tym razem już będzie lepiej :) (jak nie będzie to na razie sobie z tym wierszem dam spokój dopuki sie nie wprawie, a zaś go poprawie :)) )
serdecznie pozdrawiam... :)

Opublikowano

dobrze jest czasem odłożyć wiersz i wrócić do niego
po długim nawet czasie. Każdy chyba, takie swoje wiersze
przetrzymuje w notesie (szufladzie).
Później ma się lepsze i świeższe spojrzenie.
Serdeczne pozdrowienia
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To jest bardzo dobry wiersz   
    • @Stary_Kredens Wszyscy się jej boimy, a im mniej zostaje nam czasu, tym trudniej oswoić myśl, że kiedyś nadejdzie. I chyba nie ma jednego skutecznego rozwiązania, bo każdy sobie z tym demonem radzi inaczej. Warto jednak pamiętać, że najgorszym wrogiem człowieka są jego własne myśli - nie sama śmierć, a nieustanne, obsesyjne krążenie wokół niej, które powoduje, że nie potrafimy czerpać siły z dobrych chwil i wykorzystywać jak najlepiej teraźniejszości, a to przecież jest najważniejsze.
    • Dawno temu  bardzo bałam się śmierci  był to paraliżujący strach zwłaszcza przed nocą o niej myślałam  wypatrywałam czy stanie w drzwiach   przyszła do innych i ich zabrała  a ja dalej się bałam  duchów  no bo przecież ci co odeszli duchami byli nie to żeby chcieli mnie skrzywdzić  nie nie krzywdzili  tylko odeszli tam nie wiadomo gdzie drobne gesty szybkie spojrzenia lecz tylko w głębokim śnie wszystko niejasne pod znakiem cienia   pozostawiało po sobie mroczne przeczucie że tuż za rogiem czai się ona i kiedyś przyjdzie przyjdzie na pewno ale nadchodził dzień a za dnia cienie bledną   i nadszedł dzień jasny i długi z nową ożywczą nadzieją trwał jakiś czas powoli minął i teraz zmierzchu pora tak myślę sobie brachu czy wskrzesi ona znowu starego demona strachu
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To bardzo smutne - rozminięcie się oczekiwań, nadziei - coś miało być, ale nie było. Albo inaczej - coś zaczęło być, ale ktoś to uciął. Jakaś rzeczywistość już się skonkretyzowała - ławka, spotkanie, a potem nagłe, nieoczekiwane "nie", które strąca w niebyt. Nie człowieka, ale to, co w nim żyło. Możliwości, drogi, cele, projekty. Wspomnienia jak nienarodzone dzieci. Ale zawsze przyszłość, niezależnie od tego, co za nami, oznacza możliwości do zrealizowania, powołania na świat. To nie jest zamknięcie, tylko przemiana.
    • jak ty    niewinna biel zakwitnie z wiosną bez w różu  wschodzącego słońca    nie potrzebuje  makijażu  cieszy się istnieniem spełnia sen   nie marzy o jutrze  ono czeka  uśmiecha się  każdym twoim  spojrzeniem    3.2026 andrew   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...