Koval_ZNowin Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Szarota nad polem, bałagan chmur. Czy z ciemności? Czy z samopoczucia nieba, którego podobno nie ma. Więc co jest nad nami, sufit z papieru, który można złożyć w małą kostkę Rubika? Tylko kto ją ułoży skoro wszyscy inteligentni zamknięci w środku? Ludzkość wymiera! Bo nie ma powietrza, jest tylko szara armia małych trucicieli, którzy nasłani przez Marsjan, opanowują świat naiwnych tubylców. Niemocowładni rządzą naszym imieniem. Nie mając swojego. Cudzym kosztem żyją. Składają niebo w samolot i rzucają, aby tylko dalej niż bliżej ukojenia. było już tak blisko gwiazd, a trzeba powtórzyć pierwszy dzień stworzenia.
Rafał_Leniar Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Witam. Po pierwsze - proszę poprawić literówkę w drugiej linijce ;p "czy s ciemności". Czytając odnoszę wrażenie, że jest kilka ciekawych pomysłów, które nie zdążyły się jeszcze wykluć. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Takie zabiegi nie są chyba złe, choć neologizm "niemacowładni" bym jeszcze przemyślał. Ogólnie - w całym wierszu coś się formuje, wyłaniają się kształty jakichś myśli, ale... No jakoś się to gubi wszystko po drodze i nie stwarza spójnej całości. Pozdrawiam. Myślę, że warto ćwiczyć i czytać.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tytuł rzeczywiście gitez, czytam go jak połączenie tablicy Mendelejewa ze staroruskim "ura!", niewątpliwie zachęca do czytania:) Jakaś taka frywolność w podejściu do języka, która co prawda nie zaburza lektury, może nawet dodaje groteskowości, ale jednocześnie rodzi pytania w rodzaju "ale właściwie dlaczego tak?" Czasem mimo wszystko zalatuje udziwnianiem na siłę (no chyba, że to autentyczne literówki;) W ostatniej strofce tak bym zacząl: "Niemacowładni rządzą naszym imieniem nie mając swojego cudzym kosztem żyją." a zakończył, tak jak sugeruje Pansy bez "a". Dziwny tekst, ale interesujący. Hej!
Koval_ZNowin Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Dziękuje za wszystkie rady na pewno się przydadzą. teks dziwny tak jak ja, prosty a zarazem z ukrytą misją. Taki już mam styl pisania i myślę że lepiej gdy jest dziwny niż skopiowany:) pozdrawiam i dziękuje za chęć przeczytania i wypowiedzenia się.
Baba_Izba Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2008 ale warto brać pod uwagę spostrzeżenia innych, dobrze radzą, wykazują niedociągnięcia, misja misją, nie można się nią zasłaniać i tłumaczyć braki wiersza. Jest w tym wierszu coś, co każe z uwagą przeczytać, ale też i niepokoi. Niebo, którego ponoć niema, składane jest i w kostkę rubika i w samolot, jak dla mnie to troche za dużo, tych składanek i na dodatek Marsjanie. Może to taki zamierzony bałagan(jak w tytule)? Pozdrawiam - baba
Koval_ZNowin Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Bałagan w tytule, bałagan w głowie, bałagan w wierszu, takie nagromadjum:)
Tali Maciej Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2008 nagromadjum bełkotliwości jak dla mnie to jest tylko próba i nic więcej przeczytałem zapomniałem pozdrawiam
Rachel_Grass Opublikowano 8 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2008 interesujące, aczkolwiek w niektórych momentach brednie. Marsjanie nie są pożądani. tekst łączy groteskę z histerią, jak to już powiedzieli poprzednicy. momentami jest to udane połączenie, ale momentami przebłyskuje banałem.
Koval_ZNowin Opublikowano 8 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2008 Czyli misja wykonana:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się