Robert Dworowski Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 KATYŃ śmierć jednego terroru, -to narodziny drugiego zmiana nazwisk na ulicach -i inne daty czczone (Ja dziś) ...z odbitą twarzą na szybie autobusu, gdzie ...w pomazanym akcie wandalizmu, takie ...oczy rozstrojone w semaforach świateł, ja ...myślę o śmierci i życiu – kto z nich wygrywa? ...w domu, gdy nadeszło punktualne późno, to ...krzesło, sprzęt i argentyński artysta, jeszcze ...z głową pochyloną nad szklanka, ja ...widzę doły a w dali czekające żony. (Oni kiedyś:) …jeszcze serca tętnią nadzieją, bo …przerwane preludium ich nie łamie, i …wigilia w zielonym mundurze, razem …śpiewają… ostatni raz się łamią. …najsmutniej brzmi barakowy pokój, z …cyrylicą w dali, bez uczucia w tle, gdy …stalową koleją, mroźną, odjeżdżają, Ci …co lasem po raz ostatni oddychają ...różańce, zdjęcia, zegarki – wspominają, jak ...klęczeli, pozowali i czekali –kiedyś, dawniej, i ...tylko strzały rozpraszają, te myśli..., tak ...krojące ciało ciarki, zimne poty...zdrowaś Mario... 25 MARCA 2008
adolf Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2008 podoba się ;p lubię takie refleksyjne wiersze o niebalnalnej tematyce, ale opiswyane prezz oryzmat rzeczywistości. Niedawno sam próbwałem pozdr.
teresa943 Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2008 zawsze mnie wzrusza ten temat (rostrzelano tam kogoś bliskiego z rodziny) wiersz także poruszył, a więc dobrze + serdecznie pozdrawiam -teresa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się