Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z grzechu powstałam i w grzechu odejdę
w Twej namiętności ramiona
niech pożądanie wypali
wszelkie moralne bariery
niech żądze nasze zawładną ciałami
a wola w płomieniach niech zginie
przybądź piekielny kochanku
cudzołożniku wspaniały
już zawsze będziemy jednością
spleceni miłosnym łańcuchem
przybądź więc mistrzu mój mroczny
zacznijmy nasz taniec ofiarny
gdy znów zespolimy się w jedno
a nasze ciała roztopią lodowce
perwersja rozpocznie swe rządy
z rozpustą dzieląc się tronem

Opublikowano

Jak, sądzę, miało być ogniście, perwersyjnie, o miejscami jest śmiesznie ("cudzołożniku wspaniały ").

Kilka wersów psuje całość:
wszelkie moralne bariery - więcej prezycji...

już zawsze będziemy jednością
spleceni miłosnym łańcuchem - trochę sztampowo

perwersja rozpocznie swe rządy
z rozpustą dzieląc się tronem - a tu szekspirowskim patosem zalatuje...czy to dobrze, czy źle...nie wiem...

Pozdrawiam

Opublikowano

a dla mnie świetny...
ale ten "cudzołożnik wspaniały" rzeczywiscie niefortunny (i chyba nawet niekonieczny) -samo określenie cudzołożnik brzmi zbyt...lekko mamy piekielnego kochanka, łańcuchy, a tu taki zwykły, powszedni cudzołożnik... w dodatku pozostałe epitety mogłyby wsakzywać, że tu o Szatanie(ew. innym "księciu ciemnosci") mowa - a nie spotkałem się jeszcze żeby ktoś go cudzołożnikiem nazywał...
oka, bo się rozpisałem...
ale to dlatego ze wiersz mi sie naprawdę podoba, jest "jakiś" i jest dobry
pozdrawiam

Gość Siostra Urszulanka
Opublikowano

niektóre modły te najgorętsze mogą byc wysłuchane, a nie wiem czy wiesz o co prosisz Valldeso :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Klaudiuszu, przyznam, że nie spodziewałam się takiego komplementu akurat od ciebie – jestem mile zaskoczona



Spokojnie Siostro :) wiem przed czym mnie ostrzegasz - znam zasady.



Cieszę się że ci smakowało Szawle :)



Hmmm… czyżby propozycja ??? ;)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 @Wiechu J. K. Dziękuję Wam. Berenika to jest tak jak piszesz, choć ja Ci powiem, że ja nie odczuwam tak tej melancholii, i muszę nieraz przeczytać swój wiersz, by to poczuć. Dla mnie to Twoje spojrzenie, wiele mówi. Bo odsłania to, czego ja nie widzę.  Wiechu J. K. To prawda. Noc też stawia na swoim. Podobnie jak dzień, chyba o to Ci chodziło? 
    • @Trollformel fajnie, że zajrzałaś, fandom "Enigma" pozdrawiam ;)
    • Notujemy wspomnienia    I szukamy ucieczki  Ukojenia    Od tego całego znoju   Bo tak bardzo  Pragniemy spokoju    W tym świecie  Z miliona obrazków    Ale te obrazki  Nie były nigdy prawdziwe     
    • Każdy się o moje nogi podtyka, w proch się zamienia i nagle gdzieś znika I nie wiadomo czy Diabła za rogi, Boga za nogi, czy też brzytwy się chwyta Zapewne nie będe znał odpowiedzi, ale szanuję, że akurat mnie o to pytasz W świecie, w którym jedni są spragnieni, a drudzy się topią warto umieć pływać.   Jeśli nie zaśmiałeś się ze swojego żartu to znaczy, że był on słaby Wiem, że chciałbyś być synem koleżanki twojej mamy, bo to pies na baby Obserwuje ludzi w moim wieku, w ciągłym biegu, ciągle na mieście kebaby  Na sali zajęte kanapy, dobierając się w pary, organizują do kina wypady   Nie mam odwagi ani siły by cokolwiek tu zmieniać Mogę w spokoju czekać lub jedynie w kółko narzekać Nie poszedłem do Mam talent, bo go nie mam a gdybym kiedyś zmienił zdanie to najpewniej bym przegrał.
    • W swojej ciemności mam wtórną twarz I każdy niepewny krok pozbawia mnie tchu  Tak chciałabym móc wychylić się  Poza krawędź luster poza krawędź drzwi  Lecz między nami powiem nic nie jest po staremu  Mam w sobie okruchy otuchy  A mową odsłaniam się niby lilie tulipany  A mową podlewam swój cień w upale Dopiero kiedy mrużę powieki   Wszystko wydaje się podobne  Pozbawione prawdy  Najchętniej więc otwieram oczy  Niechaj ciemność mnie tak nie tuli   Nie chcę umrzeć w objęciach życia  Splamionego czarnym tuszem omotania   Owijam się w kokon modlitwy łez  Udając liść, suchy jak zwój  Bez podsłuchiwań pająka       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...