zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Żyję na tyle długo, by zacząć się rozliczać z nadwagi dokonań.Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział, że będę zagniatać gniotki, zrobiłabym sepuku w czoło.Nie miałam takich planów, tym bardziej wiary nie miałam. Wtedy sprzyjających gwiazd, nałogów Nie kosztowałam taniego wina, zamieniając go na maślankę oczu goniących za uciejącym amorem, lizaliśmy ciągutki - krówki wysmażane z łat. Dzieciaki znają smak tylko z przyrzeczeń, że kiedyś. Muszę nie sprawić im zawodu. Z wiatrem nie wychylając głowy poza atmosferę kształtowałam plastelinę wpuszczając na manowce coraz to nowe pokolenia analfabetów. cdn.
egzegeta Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Stasiu z sentymentem się takie coś czyta brakuje tylko kogla mogla;)) bo to nie tylko Twoje, ale i w części moje. tylko jak dla mnie - zbyt prozatorskie. Coś bym wyciachał, żeby domniemanie zostało;) Aha dwie lierówy - w drugim wersie :"gdyby" i trzeci wers od dołu "atmosferę" Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Egze, próbuj ciachać, na wszystko się zgadzam;))) będę lierówki poprawiać jak się tekst wygładzi:( miłego:)
adam sosna Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 :):):) "sepuku" mnie rozbawiło
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 hehe, Sosen dobrze, że coś... miłego
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 To jest ciekawe Stasiu, dawaj cedeeny.
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak mówisz to daję ... cmok
Judyt Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 tylko nie sepuku..ratuj się kto może(: prowadź, pozdra. ciepła
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. se puknij w czoło,:):):) poprowadziłam Judytko cz.2.
Pancolek Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 kiedy się idzie pod wiatr Popatrz. Żyję na tyle długo, by zacząć się rozliczać z nadwagi dokonań. Gdyby ktoś kilka lat temu mi ==> alternatywny szyk ;) powiedział, że będę zagniatać bułki, zrobiłabym sepuku w czoło. Nie miałam takich planów, ani ambicji, tym bardziej wiary.. Tak ==> to jakoś nie podeszło Pancolkowi. nie miałam. Wtedy sprzyjających gwiazd, nałogów nie kosztowałam taniego wina, zamieniając go na maślankę oczu goniących za uciekającym amorem, ssaliśmy ciągutki, ==> mało płynne przejście coś:p krówki, wysmażaliśmy z łat. Dziś nikt tego nie robi. Dzieciaki znają z opowieści i przyrzeczeń, że kiedyś zrobię im takie. Smaku dzieciństwa się nie zapomina. Szłam z wiatrem nie wychylając głowy poza atmoferę. Tworzyłam dzieła na czarnej tablicy wpuszczając na manowce coraz to nowe pokolenia analfabetów. Bardzo ciekawe momenty, Pani Stasiu, ale szlif niezbędny ;) Refleksyjny. Pancuś
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiem, wiem Pancolku ale to takie długie że nawet nie mam ochoty póki co może cosik nadejdzie z nowym dziem i dotleniem mózgu... serdecznie ci PanColku
Mr.Suicide Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 pozbyłbym się 'popatrz' - zbyt potoczne, aby mogło pasować do tekstu. usunąłbym ponadto kropki po 'wiary' oraz 'tak'. to tylko drobna kosmetyka. pod względem warsztatowym tekst moim zdaniem jest przyzwoity. podmiot liryczny wspomina lata dzieciństwa, beztroskie chwile. gdyby miał możliwość, prawdopodobnie przeżyłby je nieco inaczej. oznajmia także, iż ma dość ciągłych starań, chciałby nieco odpocząć, poczuć, że innym zależy tak samo. podmiot liryczny mówi poniekąd o procesie kształtowania się jego charakteru. tekst o charakterze sentymentalnym. skłania do refleksji. mnie nawet przekonuje ta tematyka. jest obrazowo, z przerzutniami, masą epitetów i metafor. ciekawy i ładny wiersz, Stanisławo :) ode mnie solidny plus. pozdrawiam.
Marlett Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Stanko! Dobre dardzo dobre. Dla siebie wybrałam morelka; Nie kosztowałam taniego wina, zamieniając go na maślankę oczu goniących za uciejącym amorem, lizaliśmy PozdrawiaM.
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Mister, jesteś cudowny!!!!!! Marlett, morelkę rozgryzasz, smacznego,
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Inuś a jest tu płenta?:):):)
zak stanisława Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. hehehe tak myslałam, że będzie przebój, Stefanowi też wpadła w oko, buachachacha
teresa943 Opublikowano 2 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2008 tak o tytule...łzy niepotrzebne, gdy idzie się pod wiatr... daremne, bo i tak je osuszy? podobasie serdeczności -teresa
zak stanisława Opublikowano 2 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2008 tak tereso, dokładnie to, dzięki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się