Pan poeta 2 Opublikowano 24 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2008 Angielski jest taki trudny, bo miasto było Trudne.Lice Londyńskie, które czarnego napisu, gdzieś tam głęboko w Herbacie Waśniowej, nie potrafiły dosięgnąć własną ręką, proszą - bochatera tej fotki - "pomóż nam, pomóż bo gardło nam rozrasta się, a twarz rozrasta się" - i nic, że są to lice z Londynu, bochater wie, jakie są lice;Garb, Anaplazja, Białomocz, czasem złe kontury, przed każdym słowem, złe wici na kołnieżu, zły penis na pacierzu D; brak seksu, i nic, że są to lice, każda wie że wzrok traci się, po każdym seksie
Pan poeta 2 Opublikowano 24 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2008 Spadek,duży spadek formy, sorry, pozdr
teresa943 Opublikowano 25 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2008 straszliwe błędy ortograficzne odstraszają "bohater, kołnierzu, więc uciekam pozdrawiam -teresa
Rehabilitate K. Cecherz Opublikowano 27 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2008 ja wręcz twierdze że ten wiersz lepszy niż poprzednie pana poety ten ma ducha nieważne że 40 procent nie rozumiem język jest szczery błędy nie sądzę że zrobione przypadkiem a artystę nie ceni się za gramatykę poezją traktuję język jak plastelinę choć oczywiście by dobrze ją ugniatać trzeba znać pewne podstawy kierunki, zasady pisowni, gramatyki itp proszę poeto o poprawki tego utworu nie zły wcale, tylko trochę niejasny
Pan poeta 2 Opublikowano 27 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie chce mi się:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się