Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To się wydaje dobre, a potem nie jest.
Linijka
wywinięta we wstęgę omnibusa
gibka jak gim
albo ten pan na tesserakcie.

Środek, a przecież nie wnętrze
takie cienie na kwadratach, nie? Jakbyś z jednej strony.
U mnie w łazience podobne - z prędkością między płytką
czwarty wymiar: coraz brudniejsze fugi.

Zawęża się (wyostrza?) spojrzenie
ręka niepodparcie
zwisa poza wannę. To już - myślę -
koniec.

A to schemat hiper sześcianu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Rama jest piękna ;)
Ale to, co w środku - nie skleja się. Jakby traktat językowo-filozoficzny z wtrąceniem monologo-dialogu "z życia". Więc formalnie: dwie gliny. Co prawda gra słów odsyła cały czas do tzw. rzeczywistości (gminnej? - gimbus? ;) - jednak trudno przyjąć w całości metaforę, że życie to schematyczna bryła (choćby nawet i super-hiper).
:)
pzdr. b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




potem nic nie jest dobre. zgrabniejsze słowo od "potem" - "później".


fuga to też zaburzenie neurologiczne. jedną z cech jest bezcelowa wędrówka - środek wiersza;) bo zdaje się, że wszystko zawarte jest w tytule.

w poincie autor chce wyjść ze schematu, bez efektu. nawiązania do geometrii cenne, ale drętwe.
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Znakomity, choć przerażająco smutny obraz współczesnej medycyny. Świetna groteska i język korporacyjno-technologicznym - nieźle pokazuje odczłowieczenie systemu. Frazy takie jak "przedłuż subskrypcję na oddech" czy "reanimacja po bloku reklamowym" uderzają w punkt. Portret Hipokratesa zasłonięty kodem QR to dla mnie najboleśniejszy obraz upadku pewnych ideałów.   Wspaniale uchwyciłeś to, jak biurokracja i zysk ostatecznie wypierają empatię.   Wiersz czyta się jak ponurą dystopię, która niestety dzieje się tu i teraz, w każdej przychodni. Bolesna, ale bardzo potrzebna diagnoza naszej rzeczywistości. Fantastyczny tekst!  
    • @viola arvensis Dla mnie to wiersz o kompletnym uzależnieniu, poddaństwie, a słowa: każesz, zabraniasz, jestem nędzarzem, cicho  przeminę idą w kierunku utraty własnego ja, co napisała Berenika. Dla mnie to jest poważna choroba psychiczna, wymagająca terapii. Pozdrawiam.
    • @viola arvensis   Niezwykle poruszający jest Twój wiersz i bardzo emocjonalny. Czytam  o toksycznej, wyniszczającej relacji. Jest tu też bezradność bohaterki. Bardzo obrazowe metafory - zwłaszcza "szklą mi się oczy - kieliszki zbite", co w niebanalny sposób obrazuje jej kruchość i rozbicie wewnętrzne. Kulminacją tego dusznego, pełnego zależności układu jest według mnie wers: "wchodzisz - pochłaniasz, wychodzisz - znikam". To genialne w swojej prostocie i niezwykle trafne ujęcie całkowitej utraty własnego "ja" na rzecz drugiej osoby. W jednym zdaniu udało się zamknąć całą tragedię tego związku. Niesamowita jest puenta. Zestawienie własnego, cichego przemijania "jak lato" - z brutalną, chłodną obojętnością odchodzącego partnera ("ty pójdziesz dalej - w kieszeniach ręce") jest bardzo filmowe i zostawia z poczuciem pustki. Przepiękny wiersz!
    • @Gosława   Piękny portret Anny zatopionej w naturze. Ten wiersz się nie tylko czyta, ale wręcz odczuwa wszystkimi zmysłami. Udało Ci się zamknąć w tych wersach cały urok schyłku lata - niemal czuć miodowy aromat nawłoci. Zagubiony kawałek koronki dodaje całości niezwykłej delikatności. Końcowa  metafora z wodą i spadającymi z oczu łuskami robi ogromne wrażenie, przynosząc niesamowite oczyszczenie. Przejmujący, czysty i bardzo zmysłowy obraz.
    • Namaluj portret Chrystusa  jemu krew płynie z dłoni  ręce uniesione do góry  ciągle spocone i broczące krwią.    Już od wieków tak stoi  ciągle tak samo tylko pot i krew  bezradnie nie zadając pytań.    Nie swoją krew na rękach nosi z wojen religijnych i lat ucisku  winnych i nie winnych  mędrców którzy krzyżem wojowali.   Dwa portrety namalowano jeden duży drugi mały jeden ładny drugi brzydki na jednym abstrakcja na drugim rzeczywistość.   Autor anonimowym pozostaje  linczu się obawia jedni  się modlą inni grożą obłudni twierdzą że są prawymi.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...