anna_rebajn Opublikowano 19 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2008 coraz mi zimniej w twoich dłoniach jak w cienkim swetrze chłodną nocą która znajduje we mnie wierzbę ze starchu drżącą myśli samotnie spacerując brzegiem poduszek wygniecionych szukają ciepła co wyciekło z bezpiecznych dłoni i chociaż jesteś całkiem blisko bezsenność rośnie z każdą chwilą karmiąc niepokój który wzrasta z podwójną siłą dotykam wzrokiem rysów twarzy błądząc po ścieżkach drobnych zmarszczek by znaleźć kilka odpowiedzi na mapie zmartwień nikt nie obiecał nam kochany szczęścia co w końcu nie okrzepnie więc się uśmiechnij choćby we śnie a będzie cieplej
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się