Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

denis (5 l.) rządzi:
naciska na grdykę kasi (4 l.) co śmiesznie rzęzi
wykręca nogę pawełkowi (5 l.) aż chrupie
reszta grupy czeka na swoje
znosząc zabawki

na korytarzu pojawia się piotruś (6+) włosy
pachną dymem na przedramieniu -
przyciągnięty przez starszaków - ślad jak od peta

- denis – mówią – wpierdol cipie
denis (5 l.) mierzy
tunel sformowany przez towarzyszy gier
rusza z pięściami

zakręcony ciśnięty o ścianę

ratują go ręce dzieci: podtrzymują unoszą
twarz kasi (4 l.) jak z pomnika Matki Polki
rysiu (5 l.) co czekał na swoją kolejkę
zagryza wściekle wargi:
wal go denis! - krzyczy
kulawy piotruś (6 l.) z nadzieją patrzy jak

denis
rusza
a za nim

Opublikowano

Inspirowane "Podziemnym kręgiem"?

Mniej więcej załapałem, o co chodzi, ale nie wiem co symbolizuje tytuł i co oznaczają cyfry w nawiasach
(przypuszczałbym, że wiek uczestników radosnej zabawy, ale nie zgadza mi się piotruś (6+)).

reszta grupy czeka na swoje
znosząc zabawki
- zajebisty fragment.

Wiersz nieco zakręcony przy pierwszym czytaniu (ale to chyba cecha charakterystyczna u Autora ;)),
ale jak się przeczyta bez cyfr w nawiasach to wszystko się ładnie układa.
Ode mnie plus (ten sam, który mi przy szóstce zawadzał - tu bym go przeniósł ;))

Pozdrawiam.

Opublikowano

Trwa esemesowe głosowanie na pupy - są zdjęcia i Dody i Steczkowskiej... można głosować. Ale mniejsza, przy każdym nazwisku są tam w nawiasach takie cyferki oznaczające wiek, plusik znaczy, że ktoś już... no amen.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • patrzę i … nie mogę się nadziwić    JESTEŚ …   jesteś jak  zapach wiosny    pierwsze  kwiaty akacji    oczy  mówią    a usta    usta milczą    wschody  zachody    pełne  nadziei    3.2026 andrew   
    • @MáireTo prawda, ale wydaje mi się, że w realnym życiu ma się większą kontrolę nad swoimi wyborami. No i są ograniczenia fizyczne, nie ma tego nadmiaru, Ty decydujesz, z kim się umawiasz, w jakiej grupie pozostajesz, a jeśli gdzieś jesteś z przymusu (np. koledzy z pracy), to masz wentyl bezpieczeństwa - zostawiam to za sobą i idę z koleżankami na kawę, albo na kurs flamenco. Oczywiście, że interakcje między ludźmi zawsze wymuszają pewien stopień dostosowania się i pójścia na kompromis, ale wiersz raczej mówi o sytuacji, kiedy tego jest za dużo, kiedy to przytłacza, zamienia się w imperatyw, a w rezultacie nie ma realnych korzyści społecznych, żadnej wartości dodanej. Peelka nie dopasowuje się po to, aby coś zyskać, a jedynie po to, aby nie stać się obiektem podlegającym ocenie. A to bardzo ważna różnica.
    • @Jacek_Suchowicz ”Duży brzdąc” pozdrawia Wielkiego Brzdąca-:) Jak zwykle z przymrużeniem oka  tam gdzie zostaje „ głuchy śmiech pokoleń”-celna podpowiedż Jacku, bo wszystko zostało wybaczone.. i co tu chcieć więcej..
    • @vioara stelelor Bardzo mądrze napisane, tak, chyba tak, może i da się po prostu odmówić w tym udziału... z drugiej strony zawsze żyje się w jakiejś grupie, społeczności -wiec czy zawsze sie da zdystansowac? 
    • dość ciężka prawda: dla świata jesteśmy jak wyrazy w języku polskim zaczynające się na ń (wpół kroku od zaistnienia, przeczuwalne). realnym jest jedynie to, co dzieje się w niewypowiedzeniu, niedokrzykach. ty  – zarazem kartografka i tworzona przez nią mapa. ja, niczym główny bohater książki dla dzieci, który przemierza fantastyczną krainę, doliny pełne magii, wzgórza zaklęć (tam jedni są tak szczęśliwi, że aż plują plombami, inni – z radości zastygają w bezruchu, patrzą niczym figurynki, ślepym wzrokiem), doświadcza niesamowitości, spotyka go tysiące nie dających się racjonalnie wyjaśnić przygód i na końcu orientuje się, że cała ta peregrynacja odbywała się wyłącznie w głębi myśli ukochanej, pojąłem, czym jest istota cudu. właśnie uczę się topografii. wiem już, w jaki sposób zabijać czarne smoki, które niczym cienie przybierają mój kształt, jak rozśmieszać zmartwione na kamień bożęta.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...