uciekła nam z rąk
zniknęła nam z serc
gdzieś porwał ją wiatr
przegonił za próg
tonęła wśród łez
samotna we mgle
oszronił ją mróz
błękitem złych snów
pod śniegiem wciąż drży
w pieszczocie twych słów
czekając na znak
by poczuć smak ust
Krzemowe wraki zagniłych okien
Owijam szczętnie ponurym wzrokiem
I słysząc wciąż grad bijący do boju
W cieniach zaczekam na światło pokoju
A wtedy szereg milczących istot
Wokół mnie legnie jak czujny kot
Każąc mi żyć cudzym cierpieniem
Tym srebrno-złotym pożywić marzeniem
Że gdzieś wśród lamp na starej skale
Odszukam serce tak miłe wytrwale
Co da mi przysiąść na parę chwil
Po trudnych przepraw tysiącach mil
A ja skruszony zostanę na zawsze
W cudzej miłości wpatrzony pejzaże
I tam będę brodził w jej rzekach
Łagodząc szwy przeszłego cierpienia
@UtratabezStraty
Niekoniecznie!
Czasownik "dezerterować" ma wiele znaczeń. SJP podaje - "rezygnować z uczestniczenia w jakiejś trudnej sytuacji z powodu strachu przed negatywnymi konsekwencjami, które mogą być z tym związane".
Gołąbek pokoju zrezygnował w dążeniu do zawarcia pokoju. Wydało mu się to za trudne w tej sytuacji.