Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chociaż
wielu odeń ucieka
ja
piąstkę samotności mogę wziąć za rękę
jako
oścień trwogę i Miłości mękę
gdyż
ciszy kijem ją obija i cząstkę mej wyobraźni próbuje
czy aż tak głęboka oplot czuje

zdoła przeniknąć w brak z Twą Jezu w Ogrójcu przyJaźni
tamtej zdrady nocy
dlatego
gdy życiem piszę w natchnieniu tę samotną ciszę
za stokrotną pokutę grzesznego
chcę
przez jedną łez biedną minutę
sam docierać tam
i
Twemu Panie Osamotnieniu
w imieniu Człowieka
z czoła
pot ocierać
krwi

Opublikowano

Osamotnieniu

chociaż wielu odeń ucieka ja
piąstkę samotności mogę wziąć za rękę
jako oścień trwogę i Miłości mękę
gdyż ciszy kijem ją obija
i cząstkę mej wyobraźni próbuje
czy aż tak głęboka oplot czuje
iż zdoła przeniknąć w brak z Twą
Jezu w Ogrójcu przyjaźni tamtej zdrady nocy
dlatego gdy życiem piszę w natchnieniu
tę samotną ciszę za stokrotną pokutę
grzesznego chcę przez jedną łez
biedną minutę sam docierać tam
i Twemu Panie Osamotnieniu
w imieniu Człowieka z czoła pot ocierać krwi



Ave! J.L.S

Opublikowano

Dzięki - zauważyłem, że zgubiłeś "nocy" (tamtej zdrady nocy) ... i ja napisałem "przyJaźni" - ma to wg mnie duże znaczenie ...
Jeżeli mam rozumieć, że widziałbyś to w takim układzie graficznym - to po pierwsze schlebia mi, że wogóle byś go widział, ale po drugie - już nie ... na razie jestem zaprogramowany na "swoją modłę" i powiem szczerze, że gdyby on miał mieć Twoją szatę - przynajmniej - dla mnie nie byłby czytelny (a tak, czasami wydaje mi się, że o coś mi w nim chodziło ...) ...
Też - Ave!

Opublikowano

Przeżyć życie

i kropka . . .
z prawem do niego. . jeśli chcesz
musisz sam . . poznać mnie
przeżyć . . zaufać
swoje . Jemu
życie tak

jest będzie
twoim zawsze wybierzesz
pozostanie nim zatrzymaj się
zechcesz i wyniesiesz to co chcesz
być w pełni w swym być w pełni w Tym

niejedna.....…


14.01.07r.

(niegdyś coś takiego napisałam,
cakiem się ułożyło tak, a tutaj
dostrzegłam w podobie,to
nabazgroliłam), pozdr. ciepło
myk

Opublikowano

Tali Maciej - przepraszam ... nie znam jeszcze wszystkich reguł poruszania się po forum - cóż, opinia dla mnie druzgocąca - zwłaszcza, gdy się przyznam, iż uważam go za (dla mnie) wykończony i ma dla mnie - niech będzie, że pozaliteracką - ale pewną wartość (dodam, że sam o tych swoich próbkach nie mówię "wiersze" - więc jednak jakiś sukces)....
Dzięki - pozdrawiam !

Opublikowano

"W życiu najważniejszy jest człowiek" teresa943 - proszę, nie mów co tam Ty, bo przecież piszemy dla tych (pewnie w pierwszej kolejności), co odbierają podobnie, podobne sprawy ich nurtują, a nawet jak nie - to zauważają i "wyłapują" intencje innych ... ja większość swoich próbek traktuję właśnie jako modlitwy ... z tym, że ofiarując je najpierw ich Adresatowi, niektóre (niestety z pobudek "poety") usiłuję również innym ... idzie mi to z b. marnym skutkiem, chociaż ... hmmm ... faktycznie, jeżeli komuś przeczytam (i potłumaczę) jest inny (lepszy) efekt, aniżeli zostawię "samopas" ... rzeczywiście, forma "moja" niejednego zraża, lecz ja na razie nie zamierzam tego (zupełnie przypadkowego wynalazku) zmieniać ... a nawet próbuję bronić, że w ten sposób jakoś wyraźniej widać kolejne "szczebelki" prowadzące do konkluzji ...
Ps. czuję się niezręcznie, bo zamieściłem go w niewłaściwym miejscu ... i po uświadomieniu mi tego, poczułem się chwilę "osamotniony" - wtedy Ty zrobiłaś dopisek, więc zostawiłem ... jak jest ... pomyśleć, że przez swoje maleńkie "osamotnienia" chcę dochodzić do Tego w Getsemanii, i to w imieniu Człowieka ... chyba przesadzam, nawet w prywatnej modlitwie ?
"Gorzko-Żalowe" pozdrowienia!

Opublikowano

Laura Rzeczycka - jeżeli Twoja uwaga odnosi się również do formy "mojego" - to bardzo zapraszam do próby podjęcia tego wątku, w moim komentarzyku ciut. wyżej ... ale za podpowiedzi tyczące treści - też będe b. wdzięczny ...

Pozdrawiam drwalowo ! (bo autentycznie lubię rąbać drewno, a w najbliższych dniach po prostu muszę) ...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Moje serce wykrwawiło się gdy ujrzało tą formę...
Pozdrawiam boleśnie.

heh moje tysz i co?;)
ale to dobry projekt na okładkę
pozdr. ciepło
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Drogi Panie, wiersz przejmujący. Po pierwszych wersach mogących stać się podstawą do współczucia oraz empatii niestety nagle wchodzimy w Ogrójec... i znika Mi z oczu kobieta ,która (jak myślałam wcześniej) jest powodem owej samotności... pojawia się zaś Jezus i czar nieco romantyczny pryska. Lecz przestrajam sie do odbioru tego cierpienia.... i pomimo faktu,iż po ciężkim dniu, oczy bolą Mnie od skakania po wersach zaczynam zatapiać się w tej ciszy i chyba powoli pojmuję...
Pozdrawiam i zasypiam.
Opublikowano

Laura Rzeczycka - nieco "skrępowany", bo ja wszystkim wprost na "TY" odpisuję, albo co najwyżej bezoosobowo ... (ale raz zacząłem proszę Pani, a to się okazał Pan) ... więc proszę, żeby i do mnie bez "panowania" ...
Chciałem by było przejmująco ... chociaż temat - jak tu się odważyć go ruszyć, jak się nie bać - a jednak bywają chwile, że miewam taką odwagę (dla mnie graniczy to z bezczelnością) ... i dlatego, po ostatniej kropce - gdy uznam, że mi odpowiada - nie ma rady - jest, jak jest ...
Gdy opracowuję sobie poczynione wcześniej "zapiski" dotąd kombinuję, aż praktycznie każde słowo ma - w rymie - gdzieś swój odpowiednik, czasem nawet potrójny (i to też bywa ukryty kod) ... jakoś nikt tego nie zauważa ... hmmm ... ale ten rym musi mieć swój "samoistny" sens ... stąd np. "oścień trwogę i Miłości mękę" umieszczam nie dlatego (nie tylko dlatego) żeby dobijały rymem tutaj (chyba) do odeń, mogę i rękę - ale poprzez siebie już wprowadzały (na razie powoli) w dalszy "klimat" ... wszak "oścień" dla wtajemniczonych (czytaj:wierzących) - powinien, może - kojarzyć się chyba ze Św. Pawłem (?), trwogę - też raczej należy łączyć z sytuacjami jeszcze bardziej dramatycznymi, aniżeli z tęsknotą za kobietą (która mogła akurat tylko na chwilę wyjechać) ... no i "Miłość" już z dużej litery ...
(teraz sobie próbuję uświadomić czemu to piszę - już wiem) ... dlatego broniłbym, tak na gorąco wymyślonej tezy, że już od samego początku nie obiecuję Czytelnikowi nic innego, od tego, co Go dalej może spotkać ...
A jeśli go (utworek) szczerze ofiaruję (Tamtemu) Osamotnieniu Chrystusa - wiedząc za co mam Mu dziękować - to choćby nikt inny go nie zakceptował, ja jestem uszczęśliwiony ... tak, że raczej trzeba mi zazdrościć, a nie współczuć ...
Bardzo dziękuję i wio-sennie pozdrawiam!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Moje serce wykrwawiło się gdy ujrzało t[color=red]ą[/color] formę...
Pozdrawiam boleśnie.
moje też krwawi...
boleśnie

mm nie zatamuję wszystkich
proszę o wybaczenie hihih
pozdr. ciepło krwawiących:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W tekturowym świecie betonowe twarze nosząc w sobie cmentarze z własnymi krzyżami   spalają nadzieję jak papieros skracający życie pośród niewypowiedzianych słów zagubieni   nie krzyczą chociaż plastikowa dusza wrzeszczy zgniatana w automacie dni szklanych i bez kaucji    po nocach segregują się niezwracane sny człowiek musi nawet bez pieniędzy żyć   system nas zamyka w butelkach bezzwrotnych odrywając etykiety by nie znać naszej ceny wypijamy marzenia z piw bezalkoholowych tak że się upijamy tym czego nie wiemy
    • @Migrena   Ależ to jest fantastyczne!   Zero litości dla czytelnika. Ten intymny dramat rozpisany na cztery konkretne archetypy (profesor, malarz, kucharz i narrator jako „cień od oddechów”) nadaje całości świetną dynamikę, mimo że wiersz opowiada przecież o totalnym uwięzieniu i marazmie.  No i puenta - wyciszona, z wodą zabierającą słowa „szybciej niż człowiek zdąży się przyznać”, zostawiła mnie  w ciężkim osłupieniu. Niesamowity tekst! :)
    • „Karma”   Nie uczynisz niczego złego na długo, karma twoja cię zawsze dopadnie. Sumienia serca nie oszukasz własnego, karma rozlicza wszystkich przykładnie.   Większą zasługą są dobre uczynki, których nie zawsze widać wszystkie zalety. Są tacy, którzy robią sobie z niej kpinki, nim karma zrzuci im z oczu rolety.   Niektórzy znajdują drogę szczerości, inni zawzięcie trwają przy kłamstwie. Nie każdy potrafi przełamać słabości, więc wolą pozostać w obłudzie i chamstwie.   Bóg domniemany, dobroduszny i święty, mądrze układał te światy nasze. Rozumem dzieląc, rzekł: „Jam jest zajęty, rządzenie wami jest teraz wasze”.   Zostawiam wam karmę dobra i złego, która pilnować w uczynkach was będzie. Zaznasz jej szybko, robiąc coś dobrego, będziesz zło czynił, odnajdzie cię wszędzie.   Bo każdy zbiera plon własnego działania, choć czasem długo na zapłatę czeka. Karma nie krzyczy, nie szuka uznania, lecz zawsze wraca ścieżkami człowieka.   Może zwierciadłem, jest karmy odbicie,  w którym widzimy każdy nasz czyn, bo człowiek, idąc przez swoje życie, sam jest początkiem i końcem swych win.   Nie czas nas sądzi, nie niebo, nie losy, lecz prawda, którą nosimy dla siebie. Każdy dzień splata skutków własne głosy, a to, co dajesz, powraca do ciebie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Migrena Przed pojawieniem się ukochanej osoby świat był „światłem bez pamięci”, pustką. Dopiero drugi człowiek „wypowiada nas z niczego” i uczy ciało, jak istnieć. „Czy ty wypowiadasz mnie z niczego” - kwintesencja miłości jako aktu stworzenia. Genialne! :)
    • E, Ini cyranka, jak na rycinie.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...