ula Opublikowano 11 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2008 nie będzie więcej szalonych rzeczy z patelni i brytfanny wypieków także tych na twarzy jak przy oglądaniu meczu tylko w szybce piekarnika skończy się seria porannych kubków kakao z rysami od rzutów do zlewu i jajecznic bez glutów w końcu gdzieś ulotni się zapach malinowej herbaty zabrakło rzeczy najważniejszych serca i dłoni
zak stanisława Opublikowano 11 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2008 nie będzie więcej szalonych rzeczy z patelni i brytfanny wypieków przy oglądaniu meczu w szybce piekarnika ??? cmok
ula Opublikowano 11 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2008 o chyba lepiej, tak Stasiu, dziękuję nieoceniona, nic dalej?.. może bliżej;) niuch
zak stanisława Opublikowano 11 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2008 skończy się kakowa seria kubków z rysami od rzutów do zlewu ulotni się zapach malinowej herbaty na dłoni serca do jajecznicy bez jaj a tak?? bo gluty beee łe, itepe
HAYQ Opublikowano 11 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2008 spodziewałem się jakiegoś makabrycznego zakończenia, choćby takiego, że biedaczek "dochodzi" sobie powolutku w piekarniku ;) ale tak też dobrze. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam.
Waldemar Talar Opublikowano 12 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2008 smutny ale jak to mówią- życie to nie bajka ładnie to ujęłaś pozdrawiam Waldemar
JacekSojan Opublikowano 12 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2008 "jajecznic bez glutów" - te "gluty" to jakaś metafora? aluzja literacka? no bo jeśli "gluty" to tylko gluty, to niech sobie egzystują tam gdzie się narodziły - niekoniecznie miejsce ich w poezji... J.S
ula Opublikowano 12 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2008 jaki wysyp komentarzy, dawno tak.. Stasiu, przemieszane chyba jednak.. na nie-moje;) HAYQ, nawet nie przyszłoby mi nic takiego do głowy to trochę makabryczne;)) dziękuję IN, Waldemarze, również dzięki za pozostawiony miły ślad:) Jacku, gluty wiem że są be i wszystko o nich, żadna tam metafora czy inne cudo, pomyślę czy zostawić; owszem, że tragedia się nie stanie, jeżeli je usunę;)
Baba_Izba Opublikowano 12 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2008 ja wolę te gluty w wierszu niż w jajecznicy, nawet z jajek do ciasta - też je wyjmuję, brrrrrr one są śtraśne! Może i dlatego rozumiem, co znaczy, że nie będzie nigdy więcej "jajecznic bez glutów". Dla mnie jest to mocny argument! Peelka widać okropnie wkurzona! (ale nie mam nic do tego - jak z wiersza znikną) Ja ,tylko tak, a propos. Pozdr. b. - baba
ula Opublikowano 14 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2008 Babo, oj rozumiesz;) pozdrawiam cieplutko na przekór aurze;( Natuskaa, miło że tu wfrunęłaś:))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się