Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moje oczy śmieją się,
nie ma w nich smutku
i gniewu,możesz się
w nich przejrzeć,
może zobaczysz tam siebie,

czasmi wiatr wieje
nie w tę stronę,
i mała łezka spadnie,
ale słoneczko moment
osuszy je swym promieniem,

piszę to Tobie na papierze
toaletowym-rumiankowym,
jak Ci z bólu serce rwie,
wez sobie krople Walerianowe,
a jak z oczu kapią Ci łzy,
otrzyj je sobie tym papierem
-rumiankowym,niech Ci
w głowie wiosna zaświta,
swym zapachem,

lecisz jak strzała po błękitnym niebie,
tnąc je strzępiąc,jak tępe nożyce,
by dostrzeć jasne światło,
po którym zostawiasz białe błyskawice,
zmień kurs o ...w lewo,
--..--...--.--
-.-..-.-...
---.---------
.--.-....-----

Opublikowano

--..--...--.--
-.-..-.-...
---.---------
.--.-....-----



za to coś mogę Panią zaskarżyć do sądu. Wykorzystała Pani mój pomysł z mojego jednego wiersza. Wszystkie prawa zastrzeżone. Proszę to usunąć inaczej pisze do moderatora.


pozdrawiam i czasem proszę pomyśleć zanim Pani coś napisze

Opublikowano

wez mnie nie rozśmieszaj,jeśli masz na myśli Morsa,to kto od kogo?:)
a wiesz,co chociaż to znaczy?
Nie muszę Tobie zabierać pomysłu,bo to nie w moim guście,a po drugie Twój nie leży mi na sercu.
Pozdrawiam milutko,jak migająca gwiazda,która blednie na Twój komentarz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Tęsknota za wsią”   Poszedłby porąbać drewno, liście zgrabić pod jabłonią, ziemię w ogródku przekopać, zmęczyć dłonie pracą wonną.   Płot naprawić nadgryziony przez deszcz, wiatr i stare lata, wsłuchać się, jak dźwięk kościelny ciszę pól i sadów splata.   Śpiewem ptaków się upajać, oplewić buraczków grządki, wiejskim chłodem się nasycić, iść przez królestw swych zakątki.   Napompować taczki koło, przygotować drewna stosy, czuć na twarzy wiatr pachnący i wilgoć jesiennej rosy.   Zachciało się w mieście mieszkać dla luksusów i wygody, a tu stara dusza tęskni do prostoty i swobody.   Jakże pięknie było kiedyś budzić się o świcie rano, gdy człowieka w prostym byciu wiejskie życie zachwycało.   Dziś pełne betonu okno, ulic, świateł i pośpiechu, a wspomnienia dawnej wioski wciąż wracają, choć po cichu.   Starych drzew się nie przesadza, bo korzenie tkwią głęboko, a miejski gwar i wygoda nie pozwala żyć szeroko.   Więc się marzy znów siekiera, zapach drewna i jesieni, bo kto wyrósł kiedyś na wsi, ten się nigdy już nie zmieni.   Leszek Piotr Laskowski.  
    • rrose    jeszcze i już rozebrana w sobie cieliście inteligentna we śnie malował ją duchamp   kończył          już rozbudzoną   barbarra   opłukana deszczem onieśmielona dłutem spencera witała się z mężem i całowała wracała dochodząc ponętna precyzyjnie symetryczne odwracając od życia życie  przedstawiają delikatną iluzje            w hotelu art deco jest poręcz              na mount everest
    • @sisy89 dziękuję :) pozdrawiam serdecznie:)
    • Zgubiłem się jak skarpetka w pralce szukam innej pasującej pary wyprany przez uczucia wczorajsze nieustannie odwirowywany   zgubiłem jak klucze od mieszkania za drzwiami ktoś zaczyna mieszkać ciszą zostawia ślad na tęskniących ścianach nie przejmując się przypadkową zgubą    zgubiłem się jak portfel pełen uczuć oddaj mi mnie zapłacę znaleźne razem ze mną do domu bez klucza wróć bądźmy parą nierozłącznych skarpetek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...