piotr patt Opublikowano 3 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2008 genezaret moje genezaret bo upadłe zawsze gdzieś zostaje kilka centymetrów pomiędzy i chwile w których się kocha czyli takie tam odliczanie gniazd albo rodzenie legend w sytuacjach bez wyjścia w końcu nie każda noc ma koniec pojutrze z instalacją dłoni w wersji trial dlatego przechodzi w milczenie chociaż to i tak za dużo napisane jeszcze tylko chwytanie świateł jak w pierwszym śnie o marii skazanym na sukces wystarczy mieć coś na języku by trzymać za zębami aż zacznie zżerać ciekawość do wątłych piersi kobiety mówiłem kurwa magda rozbieraj się
w łodzi mierz Opublikowano 3 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2008 A ... to ty. Podoba mi się ten enter przed "napisane" - kopie po goleniach.
Judyt Opublikowano 3 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2008 takie zdawałoby się stopienie rzeczywistości z wiecznością zatrważający koniec jest potrzebny a przynajmniej tutaj dobry pozdrawiam ciepło
Rachel_Grass Opublikowano 4 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2008 mnie się podoba bardzo to, co kursywą, jest świetne. wiersz bardzo dobry. pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się