Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jw. Jeżeli uczciwe spojrzymy na te 60 lat dzielące nas od II wojny światowej i dwudziestolecia międzywojennego to mimo, że na pozór zmiany w kulturze przez te 60 lat były znaczące i dosyć częste, to jakby tylko powierzchowne, a "duch" lat niezbyt się zmienił . Tak samo ze sztuką i poezją --> ogólna tendecja pozostała taka sama. Patrząc na sinusoidę epok możnaby oczekiwac niedługo nastania epoki klasycyzującej.
Jak myślicie ?

(ps. mam nadzieję, że teraz napisane jest to już bez błędów ;-) )

pozdr.

Opublikowano

a jeśli mogłabym zapodać własne zdanie, to będzie to epoka rozbieżna
epoka specjalistów i ignorantów
więc klasycyzm mi nie pasuje
to będzie epoka minimalizmu
specjaliści minimalizują świat
ignoranci minimalizują zakres wiedzy możliwy do połknięcia

Opublikowano

-obserwując język, jego brutalizację to jesteśmy przed konfliktem.Człekokształtni, zanim rozpoczęli bitwę, prowadzili utarczki słowne, obrzucając przeciwnika najgorszymi epitetami.
- w muzyce juz został tylko bit , melodia przestaje być celem.Bit-trans, jak kiedyś gdy człekokształtni walili kością o pień drzewa, dudniąc , dodajac sobie animuszu...
-wydaje się, że jakiś przełom nastąpi,być może, wyjdzie z rynków finansowych(globalna bessa),a może jakiś desperat uruchomi arsenał.
-co po konflikcie-przełomie, kto wie ?
-to nie jest proroctwo czy czarnowidztwo, rozwój jest cykliczny górka -dołek.

Opublikowano

mówicie o kulturze...hmm.przyszła do nas tendencja ratowania kultury "pierwotnej" - która zostaje przekoloryzowana (zespoły rzekomo ludowe, tradycje- rzekomo kontynuowane jak za dawnych lat) niestety tworzymy (my-ludzie) jakiś rodzaj groteski (ale chyba nie da się tego uniknąć) i mam wrażenie że ambiwalentnie kultura stara się z jednej strony zaprzeczać wszystkim "korzeniom" a z drugiej strony trzymać się przeszłości kurczowo (i wszystko to powoduje że "kultura"-choć to zbyt szerokie pojęcie- związuje sobie ręce.) okres w jakim żyjemy przypomina mi manieryzm- kiedy to artyści za wszelką cenę próbowali zaprzeczać renesansowi- co jednocześnie wiązało ich bardzo z owym okresem. patrząc na historię ustrój stara się zaprzeczać nacjonalizmowi, komunizmowi i wygląda to tak jak wyglądało ze sztuką w manieryzmie. potem był barok...więc może i nas zastanie, analogicznie, barok? w sztuce zaś, po minimalizmie, który był już w pierwszej połowie XXw. (abstrakcjonizm, fowizm, kubizm, potem pop-art, sztuka biedna (szczyt zwątpienia lub wiary w sztukę jak dla mnie;)) mam wrażenie, że jednak teraz dążymy do naturalizmu znów (choć to też już było- i w poezji i w sztuce ) ale to się cyklicznie powtarza, więc może i tym razem tak będzie. (who knows?:)) myślę że kluczem naszej współczesnej kultury jest internet- zupełnie nowa rzecz, część globalizacji, która jest kluczowa jak dla mnie. zmienia się rodzaj przekazu, powstaje problem anonimowości, granic lub braku granic z jakim mamy do czynienia właśnie dzięki (przez) internet. dochodzi do tego, że ludzie przestają się spotykać, bo mogą pogadać na gg, albo nie chodzą już do muzeów i nie zwiedzają- bo wszystko można zobaczyć w internecie. więc może to zatrzymać rozwój kultury, lub pozwolić na jej "BUM":) wszystko zależy od tego jak społeczeństwo będzie korzystało z dorobku cywilizacji:) ja nie jestem czarno-widzem. ja jestem tylko widzem...
chyba się zaplątałam, ale mam nadzieję, że cos z tego co napisałam ma sens:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...