Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dyskutować to można o pogodzie.
Tutaj mamy do czynienia ze sporem prawnie niewłaściwym.
Zamiast dostosować się do woli Prezydenta i Premiera, użytkownicy prezentują własną oryginalność i samodzielność intelektualną, która personifikuje motto media kłamią.

Degrengolada.
Nie odmawiaj nam, proszę, prawa do wypowiedzenia własnego zdania o decyzjach "góry". Na tym min. polega demokracja i społeczeństwo obywatelskie. No chyba, że się mylę:)

A tak swoją drogą, ciekaw jestem, jak w Twoim wykonaniu wygląda dostosowanie się do woli Prezydenta i Premiera? Nosisz się na czarno? Nie słuchasz zbyt głośno muzyki?


W tym wypadku polega na tym, że nie mędrkuję jak jakiś opozycjonista, a solidaryzuję się z rodzinami zmarłych.

Zapominacie, że zginęli piloci stanowiący kwiat polskiego lotnictwa oraz, że po II wojnie światowej jest to największa katastrofa lotnictwa wojskowego.
  • Odpowiedzi 91
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dyskutować to można o pogodzie.
Tutaj mamy do czynienia ze sporem prawnie niewłaściwym.
Zamiast dostosować się do woli Prezydenta i Premiera, użytkownicy prezentują własną oryginalność i samodzielność intelektualną, która personifikuje motto media kłamią.

Degrengolada.

Czyli najlepiej jeśli w ogóle nie będe się odzywać, przytakując i klaszcąc na decyzje rządu i naszego cudownie-oświeconego prezydenta.

Czy pan jest z PiS-u,bo widzę ,że jest pan oburzony nie tyle tym jak się odnoszę do żałoby, co do obecnego sposobu rządzenia.


Mogę być nawet z Hamasu i nie powinno to stanowić pola Pani zainteresowań.

A na poważnie, to premier jest z PO pragnę zauważyć. Wybory odbyły się w październiku. PiS przegrał. Wygrała PO. Premierem jest Donald Tusk. Marszałkiem Sejmu Bronisław Komorowski. Rząd i Parlament przyłączyli się do żałoby.

Rozumiem, że moja partyjność pomogłaby Pani intelektowi nazwać się demaskatorką kaczyzmu, ale niestety źle Pani trafiła.
Opublikowano

Zresztą nie ma sensu dyskusja, w której wypowiadają się ludzie niewładni zmienić cokolwiek. Jest to niestety zwykłe psioczenie, które owszem dodaje adrenaliny,ale de facto naprawdę nic nie wnosi. Temat tego typu powinien być omawiany publicznie, ale w o wiele szerszym gronie rzeczywistym.
Tutaj możemy obrzucać się nawet inwektywami, a przecież ci ś. p. Oficerowie nie chcieliby swoją śmiercią budzić tego typu emocji.
Po kilkudziesięciu postach widzę, że nie znajdziemy w tej sprawie kompromisu, co paradoksalnie wypływa z tego, że dotyka nas dziś ona bezpośrednio. Warto by powrócić do tej debaty, gdy żałoba minie (już jurto) i gdy wszystkie złe emocje przeminą, co może potrwać trochę dłużej.
Osobiście uważam, choć to może tchórzostwo, że tego typu sprawy lepiej omawiać teoretycznie, na sucho.


Niemniej żałobę uznaję w czasie teraźniejszym za zasadną [*]

Opublikowano

Wszystkiemu jest winny pan prezydent Lech Kłamczyński. Winny rozmycia pojęcia żałoba narodowa, taką powinno się ogłaszać gdy zginie w wyniku tragedii jakaś część społeczeństwa (tu ciężko mówić o cyfrach bo nie o to chodzi, ale pewnie coś koło 100 osób, inaczej na pewno to powinno być więcej niż ilość ofiar drogowych od soboty do niedzieli) lub osoba/osoby ważne. Więc moim zdaniem sensowne żałoby były po papieżu i teraz. Bo jednak zakładają, że wybuchnie wojna dziś za tydzień to bez tych panów co zginęli w samolocie możemy ją przegrać. Więc te dwa płacze narodowe są uzasadnione, ale już płacz za kilkoma gołębiarzami, górnikami, pielgrzymami, to przesada i szukanie głosów. Bo właśnie te trzy wymienione niczym nie różnią się od wekkendowych wypadków drogowych.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zabranianiem określa Pan tak naprawdę silniejsze argumenty. Rozumiem, że się Pan kreuje na niezależnego inteligenta. Niezależność gwarantuje Panu konstytucja, ale na to drugie inaczej trzeba zapracować niż Pan to zdaje się sugerować.



;*
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zabranianiem określa Pan tak naprawdę silniejsze argumenty. Rozumiem, że się Pan kreuje na niezależnego inteligenta. Niezależność gwarantuje Panu konstytucja, ale na to drugie inaczej trzeba zapracować niż Pan to zdaje się sugerować.



;*
:*
Nie ma silniejszych argumentów. Są tylko różne. Każda ze stron ma swoje i jedni drugim ich z rąk nie wytrącą. Z tym kreowaniem się, to ciężkie argumenty wytaczasz. Czasem odnoszę (być może błędne), wrażenie że przywiązujesz do tej dyskusji co najmniej taką wagę, jakbyśmy siedzieli właśnie np. w ławach poselskich, czy coś w ten deseń:)

No, ale kończmy już ten offtopic, niech dyskusja toczy się swoim torem. Ja - póki co - nie mam nic do dodania.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zabranianiem określa Pan tak naprawdę silniejsze argumenty. Rozumiem, że się Pan kreuje na niezależnego inteligenta. Niezależność gwarantuje Panu konstytucja, ale na to drugie inaczej trzeba zapracować niż Pan to zdaje się sugerować.



;*
:*
Nie ma silniejszych argumentów. Są tylko różne. Każda ze stron ma swoje i jedni drugim ich z rąk nie wytrącą. Z tym kreowaniem się, to ciężkie argumenty wytaczasz. Czasem odnoszę (być może błędne), wrażenie że przywiązujesz do tej dyskusji co najmniej taką wagę, jakbyśmy siedzieli właśnie np. w ławach poselskich, czy coś w ten deseń:)

No, ale kończmy już ten offtopic, niech dyskusja toczy się swoim torem. Ja - póki co - nie mam nic do dodania.


Ja do chęci przekonania Pana zbyt dużą wagę przywiązałem - wyłącznie. Pan jest w względach etycznych niereformowalny.


;*
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ban. Bye.

a.

A dałoby się Panie angello amerrozza nie wyrzucać na długo? W sumie nie obraził tutaj nikogo personalnie, a za nieokrzesane poglądy to może taki ban 3-dniowy? ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ban. Bye.

a.

A dałoby się Panie angello amerrozza nie wyrzucać na długo? W sumie nie obraził tutaj nikogo personalnie, a za nieokrzesane poglądy to może taki ban 3-dniowy? ;)


Naprawdę wspaniałe wytłumaczenie.

Określanie w taki sposób kogokolwiek to, delikatnie mówiąc, działanie niepoetyckie. Wspomnę, że użytkownik amerozzo może np na wniosek Ambasadora Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej w Polsce lub po prostu Prokuratury Rejonowej, w której znajduje się siedziba serwera www.poezja.org odpowiedzieć karnie za te obelgi.

Jak to nie obraził nikogo personalnie? Bush to nie metafora, a Prezydent sojusznika Polski i jak każdemu innemu człowiekowi na tej planecie należy mu się szacunek oraz odpowiednie podejście, że o protokole dyplomatycznym nie wspomnę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ban. Bye.

a.

A dałoby się Panie angello amerrozza nie wyrzucać na długo? W sumie nie obraził tutaj nikogo personalnie, a za nieokrzesane poglądy to może taki ban 3-dniowy? ;)
Jestem za. Ale decyzja, oczywiście, należy do angello.
Opublikowano

Połowa ludzi z orga wylatywała czasami za słabsze wulgaryzmu!

Od kiedy to wszystko darowywać zwykliśmy?

Ban jest banem i nie ma odwołania.

Praktyki odwoławcze akurat w tym przypadku, gdy przekleństwo padło jawnie, dotyczy sprawy gorącej politycznie mają co najmniej dziwne uzasadnienie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Personalnie na poezja.org - mam na myśli użytkowników, a Bush się raczej nie obrazi, że jakiś malutki Polaczek ma o nim nienajlepsze zdanie ;)


Ale obyczaj się gniewa i kultura wołająca o pomstę do nieba.

Tu nie chodzi o obrażenie się VIPa, tylko o to, że takie słowa są gorszące, zwłaszcza na forum poetyckim. Jeśli, nie umniejszając nikomu, użytkownicy forum o grach muszą w sprawie wulgaryzmów się pilnować, to zaniechanie kary za używanie tak paskudnych wyzwisk w tak niecnym kontekście, w miejscu, gdzie się tworzy sztukę byłoby absurdem.

Poza tym dodam, że wypowiedź zbanowanego amerozzo nie tylko wulgaryzm zawiera. Jest tam również określenie "morderca", co przecież podlega jeszcze silniejszej karze. Myślę, że na takie oskarżenia organ właściwy zareagowałby dość sprawnie, gdyby się dowiedział.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Personalnie na poezja.org - mam na myśli użytkowników, a Bush się raczej nie obrazi, że jakiś malutki Polaczek ma o nim nienajlepsze zdanie ;)


Ale obyczaj się gniewa i kultura wołająca o pomstę do nieba.

Tu nie chodzi o obrażenie się VIPa, tylko o to, że takie słowa są gorszące, zwłaszcza na forum poetyckim. Jeśli, nie umniejszając nikomu, użytkownicy forum o grach muszą w sprawie wulgaryzmów się pilnować, to zaniechanie kary za używanie tak paskudnych wyzwisk w tak niecnym kontekście, w miejscu, gdzie się tworzy sztukę byłoby absurdem.

Poza tym dodam, że wypowiedź zbanowanego amerozzo nie tylko wulgaryzm zawiera. Jest tam również określenie "morderca", co przecież podlega jeszcze silniejszej karze. Myślę, że na takie oskarżenia organ właściwy zareagowałby dość sprawnie, gdyby się dowiedział.

'... gdzie się tworzy sztukę' w tym akurat nie masz pan specjalnie udziału, latasz pan tylko i
lepisz jałowe komentarze, szczypiesz pan ludzi po tyłkach dla samego szczypania,
kreujesz się pan na wielkiego znawcę i krytyka, pouczasz pan bez merytorycznego
'ładu i składu', negujesz pan i moralizujesz, łajesz,a nic dydaktycznego z tego nie wynika,
oflagowujesz się pan cudzymi hasłami, sam niczego nowatorskiego nie wnosząc,
zesmaczając bardziej od wulgaryzmów,
a jak już pan coś wysmażysz? ...., o boszszszeee;
forma przerasta prosta (o ) tę !
trochę POKORY i TAKTU panu życzę, skoro o kulturze pan wspominasz - wiedzę się zdobywa, jednak inteligencji wrodzonej drogi erudyto nie wykujesz, nie podpatrzysz i nie wkleisz ;p
pa, pa !

pzdr; sdcznie, do prawdy... a.m.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ale obyczaj się gniewa i kultura wołająca o pomstę do nieba.

Tu nie chodzi o obrażenie się VIPa, tylko o to, że takie słowa są gorszące, zwłaszcza na forum poetyckim. Jeśli, nie umniejszając nikomu, użytkownicy forum o grach muszą w sprawie wulgaryzmów się pilnować, to zaniechanie kary za używanie tak paskudnych wyzwisk w tak niecnym kontekście, w miejscu, gdzie się tworzy sztukę byłoby absurdem.

Poza tym dodam, że wypowiedź zbanowanego amerozzo nie tylko wulgaryzm zawiera. Jest tam również określenie "morderca", co przecież podlega jeszcze silniejszej karze. Myślę, że na takie oskarżenia organ właściwy zareagowałby dość sprawnie, gdyby się dowiedział.

'... gdzie się tworzy sztukę' w tym akurat nie masz pan specjalnie udziału, latasz pan tylko i
lepisz jałowe komentarze, szczypiesz pan ludzi po tyłkach dla samego szczypania,
kreujesz się pan na wielkiego znawcę i krytyka, pouczasz pan bez merytorycznego
'ładu i składu', negujesz pan i moralizujesz, łajesz,a nic dydaktycznego z tego nie wynika,
oflagowujesz się pan cudzymi hasłami, sam niczego nowatorskiego nie wnosząc,
zesmaczając bardziej od wulgaryzmów,
a jak już pan coś wysmażysz? ...., o boszszszeee;
forma przerasta prosta (o ) tę !
trochę POKORY i TAKTU panu życzę, skoro o kulturze pan wspominasz - wiedzę się zdobywa, jednak inteligencji wrodzonej drogi erudyto nie wykujesz, nie podpatrzysz i nie wkleisz ;p
pa, pa !

pzdr; sdcznie, do prawdy... a.m.

Ale się Pani szanowna uraziła.
Nie powiem, Pani komentarz naprawdę wiele wnosi.

Pozdrawiam do prawdy.

PS A jak tam znicz? Jad go nie zalał; nie opluła się Pani?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



'... gdzie się tworzy sztukę' w tym akurat nie masz pan specjalnie udziału, latasz pan tylko i
lepisz jałowe komentarze, szczypiesz pan ludzi po tyłkach dla samego szczypania,
kreujesz się pan na wielkiego znawcę i krytyka, pouczasz pan bez merytorycznego
'ładu i składu', negujesz pan i moralizujesz, łajesz,a nic dydaktycznego z tego nie wynika,
oflagowujesz się pan cudzymi hasłami, sam niczego nowatorskiego nie wnosząc,
zesmaczając bardziej od wulgaryzmów,
a jak już pan coś wysmażysz? ...., o boszszszeee;
forma przerasta prosta (o ) tę !
trochę POKORY i TAKTU panu życzę, skoro o kulturze pan wspominasz - wiedzę się zdobywa, jednak inteligencji wrodzonej drogi erudyto nie wykujesz, nie podpatrzysz i nie wkleisz ;p
pa, pa !

pzdr; sdcznie, do prawdy... a.m.

Ale się Pani szanowna uraziła.
Nie powiem, Pani komentarz naprawdę wiele wnosi.

Pozdrawiam do prawdy.

PS A jak tam znicz? Jad go nie zalał; nie opluła się Pani?

drogi Panie, przecenia się Pan :):):D

pzdr;);) ;) a.m.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ale się Pani szanowna uraziła.
Nie powiem, Pani komentarz naprawdę wiele wnosi.

Pozdrawiam do prawdy.

PS A jak tam znicz? Jad go nie zalał; nie opluła się Pani?

drogi Panie, przecenia się Pan :):):D

pzdr;);) ;) a.m.


A jednak ma mnie Pani w sygnaturce...
Dziwne, że mimo buty się tam zmieściłem:/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE
      Bułat Okudżawa

      Styx, AD 1965

      Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz!
      Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                           Tyś mój przeznaczenia szlak
      Ty i radość co dnia i nieszczęście me

      Przechodzący tu biegną tak od lat
      Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg
      Ach, Arbat, mój Arbat,
      Tyś mą religią jest
      Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł

      .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak,
      Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt
      Ach, Arbat, mój Arbat
                                                      Tyś ojczyzna ma
      Nigdy nie,
      Po sam kres...
      Nie przemierzę cię..

      1959
      Ostatnie tango na Newskim

      Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już,
      Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu
      Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg,
      Ostatni,
      Chociaż pierwszy z brzegu.
      – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg;
      Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy
      Trolejbus ostatni,
      Chociaż z brzegu pierwszy

      Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż
      I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż,
      I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc
      Przeżyli kraksę,
      Tragiczny zbieg szos

      Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź
      I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń
      Dla tych, którzy w ten czarny dzień
      Przeżyli kraksę,
      Katastrofę strof.

      Twoich pasażerów rozpoznaję w mig -
      Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak.
      Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat,
      Nie po drodze by było mi nie współczuć im.
      I gdyby nie byli tu od miliona lat,
      To czuć ich ból tak łatwo bym mógł

      Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły
      I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film...

      O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal,
      W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza
      O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja -
      Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy
      – a we mnie zawsze ty.
      |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy...

      | Виноградную косточку в теплую землю зарою, |
      Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę,
      | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, |
      i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.|
      | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... |
      i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, |
      Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy |
      | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен,
      | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic|
      | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... |
      Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) |
      | | |
      | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, |
      W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, |
      | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, |
      A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz|
      | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) |
      | | |
      | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, |
      | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: |
      Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: |
      | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... |
      Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... |
      | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... )

      Песенка о Павке Морозове
      (Dosłowne tłumaczenie)

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła,
      а он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама по проволоке ходила,
      Ona sama za cienki drut go wodziła
      махала белым рукавом,
      Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu.
      а то, что Ваньку погубила,
      I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło
      так это было уж потом.
      A potem drut zmiękł mu aż miło
      А он, кулак к щеке прижавши,
      A on, zacisnąwszy przy policzku pięść,
      на ту на проволоку глядел,
      Wciąż ciągnął swego życia cienki drut
      и все глядел, и все вздыхал он,
      i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła,
      и все сидел и все бледнел.
      i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł

      А в цирке музыка гремела,
      A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała,
      гремел литавр, труба звала,
      Grzmiał bęben, trąbka wzywała do..
      а в цирке публика шалела,
      A publiczność jak drut się wystroiła,
      кричала: «Браво!» и ума...
      Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od!

      А он пошел в ресторан «Савой»,
      A on poszedł do kasyna „Royale”,
      где пьют вино, едят медуз,
      Gdzie wina w bród, i meduz huk,
      и там, качая головой,
      i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale )
      свой изливал тяжелый груз.
      Podlewał i rwał swój gorzki żal

      За что ж вы Ваньку-то Морозова?
      Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia?
      Ведь он ни в чем не виноват.
      Przecież niczemu nie winien on....
      Она сама его морочила,
      Ona go (by naj mniej) zauroczyła
      а он ни в чем не виноват.
      A jego życia drut już jest kaput
      I nie ciągnie wsiom...
      Wsie paszli won!


      Duszny zaduch róż 33 BC

      Już od podwórza widać nasz dom
      Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom
      Tylko że tam, gdzie stał płot,
      Stoi Czarny Kot.

      On łapą sobie szarpie wąs i już,
      Podwórze patroluje... niczym w święto stróż
      Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot
      Stać będzie Czarny Kot.

      Mówią, że to pech,
      Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy)
      Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) -
      Że kot czarny jak grzech ma niezły pech

      A kot przy w winklu siedzi, tu
      I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu
      Albo mysz (tam gdzie płot)
      Prosto w paszczę trafi jak w lot

      Złapie czy nie - to mu wsio rawno:
      Mir to czy hyr nieważne, bo –
      Dla niego świat to po pierogach z pyr
      W ten deseń na deser serwowany syr.

      Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j
      Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy)
      Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy
      I tylko tam, gdzie łatwopalny płot
      Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot.

      ───

      Ad acta

      Żołnierz ten kiedyś na świecie żył
      Piękny i mężny, aż dziw bierze
      Lecz zabawką wojsk rodzajów był -
      Tylko z papieru żołnierzem.

      Chciał, byśmy byli szczęśliwi,
      I świat naprawić jak, miał zmysł,
      Lecz od papierów żołnierz to był na niby,
      I sam na cienkiej nitce zwisł...

      Gotów był za wszech w ogień i dym
      Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy
      A nas czułością ujął i tym,
      Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy!

      No, jak i gdzie sam idziesz w bój?
      Ach, widzowie aż siedzą niemi, ...
      „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój?
      Przecież pod tobą nie ma ziemi!”

      Lecz on rzucił się w płomieni cień
      Jak zwierz, co jeńców nie bierze,
      Ale bohater będzie marny zeń:
      Papiery na żołnierza miał... na papierze
      !

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bułat OkPAPIERY POETY... NA PAPIEŻE Bułat Okudżawa Styx, AD 1965 Płyniesz jak rzeki bieg i tak dziwne imię masz! Asfalt twój w słońcu lśni, jak rzeki toń we mgle Ach, Arbat, mój Arbat                                      Tyś mój przeznaczenia szlak Ty i radość co dnia i nieszczęście me Przechodzący tu biegną tak od lat Wciąż obcasów stuk, za sprawami bieg Ach, Arbat, mój Arbat, Tyś mą religią jest Pode mną rozwijasz się w miraż mostów przęsł .. na twą miłość mi wciąż leku, antidotum brak, Choć tysiąca bym innych mostów kochał trakt Ach, Arbat, mój Arbat                                                 Tyś ojczyzna ma Nigdy nie, Po sam kres... Nie przemierzę cię.. 1959 Ostatnie tango na Newskim Kiedy ze starą biedą nie rady nie daję już, Gdy ogarnia mnie chandra, wtedy z biegu Wsiadam w akurat jadący trolejbus, siny niby śnieg, Ostatni, Chociaż pierwszy z brzegu. – I uciekam przed biedą nową wciąż jak z zimna siny zbieg; Wsiadam w podjeżdżający trolejbus, ten najzwyczajniejszy Trolejbus ostatni, Chociaż z brzegu pierwszy Nocny trolejbusie, w pustkę ulic gnaj wciąż I po bulwarach, skrzyżowaniach krąż, I daj schronienie tym, co w tę ciemną noc Przeżyli kraksę, Tragiczny zbieg szos Północny trolejbusie, w pustkę ulic pędź I wśród życia skrzyżowań sanktuarium schroń Dla tych, którzy w ten czarny dzień Przeżyli kraksę, Katastrofę strof. Twoich pasażerów rozpoznaję w mig - Tych żeglarzy słodkich wód, ich półgwiezdny szlak. Lecz gdyby nie nosił ich mój ciasny świat, Nie po drodze by było mi nie współczuć im. I gdyby nie byli tu od miliona lat, To czuć ich ból tak łatwo bym mógł Trolejbus jedzie wciąż, ostry cień tnąc mgły I wspomnienie wraca tak, jak w starym kinie film... O, Moskwo ma, jesteś jak równina fal, W ja w nim na dobre i na złe tkwię jak w oknie łza O, Moskwo moja, tyś ocean mój, a ja - Jestem kroplą w otchłaniach twych, plamką rdzy – a we mnie zawsze ty. |---|---|Na czarnym ekranie białych nocy... | Виноградную косточку в теплую землю зарою, | Winogrona pestkę w ciepłej ziemi zasadzę, | и лозу поцелую, и спелые гроздья сорву, | i ziemię ucałuję, i grona ich zerwę, jak życia nić.| | и друзей созову, на любовь свое сердце настрою... | i przyjaciół zwołam, i miłość na serca tronie osadzę... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Jeśli nie, po co mi na tej wiecznej ziemi żyć? ) | | | | | Собирайтесь-ка, гости мои, на мое угощенье, | Zbierajcie się, goście, na uczty mej uciechy | | говорите мне прямо в лицо кем пред вами грешен, | mówcie mi, w czym zgrzeszyłem, nie kryjąc nic| | Царь небесный пошлет мне прощение за прегрешенья... | Bóg przecież i tak wybaczy mi grzechy... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej po co mi na tej ziemi żyć? ) | | | | | В темно-красном своем будет петь для меня моя Дали, | W sukni ciemnokrwistej zaśpiewa mi Dali, | | в черно-белом своем преклоню перед нею главу, | A ja, na czarno-biało przed nią skłonię się, skromny widz| | и заслушаюсь я, и умру от любви и печали... | I w jej pieśń wsłucham się i umrę ze miłości tej, co pali... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo jak tak, po co mi na ziemi żyć!) | | | | | И когда заклубится закат, по углам залетая, | A gdy mgiełką zajdzie słońce, i zaprosi do świateł psoty, | | пусть опять и опять предо мною плывут наяву: | Niech znów i na nowo płyną, bo móc, to być: | | синий буйвол, и белый орел, и форель золотая... | Siny bawół, biały orzeł, i ten pstrąg złoty... | | А иначе зачем на земле этой вечной живу? | (Bo inaczej nie umiem już żyć... ) Песенка о Павке Морозове (Dosłowne tłumaczenie) За что ж вы Ваньку-то Морозова? No i cóż chcecie od Morozowa, Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona sama go (bynajmniej) zauroczyła, а он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама по проволоке ходила, Ona sama za cienki drut go wodziła махала белым рукавом, Białym rękawem go zawodziła to tam, to tu. а то, что Ваньку погубила, I koniec z końcem Waśkę całkiem zamuliło так это было уж потом. A potem drut zmiękł mu aż miło А он, кулак к щеке прижавши, A on, zacisnąwszy przy policzku pięść, на ту на проволоку глядел, Wciąż ciągnął swego życia cienki drut и все глядел, и все вздыхал он, i patrzył w siną dal i łza mu się do rzęs kleiła, и все сидел и все бледнел. i ciągle siedział, ciągle bladł, i ciągle chudł А в цирке музыка гремела, A do szpagatu na drucie muzyka przygrywała, гремел литавр, труба звала, Grzmiał bęben, trąbka wzywała do.. а в цирке публика шалела, A publiczność jak drut się wystroiła, кричала: «Браво!» и ума... Krzyczała: „Brawo!” i odchodziła zmysłów od! А он пошел в ресторан «Савой», A on poszedł do kasyna „Royale”, где пьют вино, едят медуз, Gdzie wina w bród, i meduz huk, и там, качая головой, i tam, prosty jak drut ( mal mince, mais fatale ) свой изливал тяжелый груз. Podlewał i rwał swój gorzki żal За что ж вы Ваньку-то Морозова? Co chcecie (by najmniej) od Vasslyia? Ведь он ни в чем не виноват. Przecież niczemu nie winien on.... Она сама его морочила, Ona go (by naj mniej) zauroczyła а он ни в чем не виноват. A jego życia drut już jest kaput I nie ciągnie wsiom... Wsie paszli won! Duszny zaduch róż 33 BC Już od podwórza widać nasz dom Obskurny więcej, jak Szymborskiej tom Tylko że tam, gdzie stał płot, Stoi Czarny Kot. On łapą sobie szarpie wąs i już, Podwórze patroluje... niczym w święto stróż Tylko że tam, gdzie stoi z azbestu płot Stać będzie Czarny Kot. Mówią, że to pech, Gdy kot ów w drogę wejdzie ci (nie daj Boże trzy) Ale na razie jest tak (niech weźmę dech) - Że kot czarny jak grzech ma niezły pech A kot przy w winklu siedzi, tu I czeka, aż rybka z akwarium zbiegnie mu Albo mysz (tam gdzie płot) Prosto w paszczę trafi jak w lot Złapie czy nie - to mu wsio rawno: Mir to czy hyr nieważne, bo – Dla niego świat to po pierogach z pyr W ten deseń na deser serwowany syr. Wielkie nam pustki poczynił kot bez cnot j Jest teraz ciszej, jak słyszę (a Bóg drży w ciszy) Teraz pomieszkują tam (a bo wim) tylko myszy I tylko tam, gdzie łatwopalny płot Czuwa płomieniem czarnym Czarny Kot. ─── Ad acta Żołnierz ten kiedyś na świecie żył Piękny i mężny, aż dziw bierze Lecz zabawką wojsk rodzajów był - Tylko z papieru żołnierzem. Chciał, byśmy byli szczęśliwi, I świat naprawić jak, miał zmysł, Lecz od papierów żołnierz to był na niby, I sam na cienkiej nitce zwisł... Gotów był za wszech w ogień i dym Pójść nie raz, lecz dwa i trzy razy A nas czułością ujął i tym, Że za świat umrzeć chciał, licho pal rozkazy! No, jak i gdzie sam idziesz w bój? Ach, widzowie aż siedzą niemi, ... „I dokąd lecisz tak, ach Boże mój? Przecież pod tobą nie ma ziemi!” Lecz on rzucił się w płomieni cień Jak zwierz, co jeńców nie bierze, Ale bohater będzie marny zeń: Papiery na żołnierza miał... na papierze !
    • A czytam tak:   Chciałabym uciec od problemów świata, odlecieć od ludzi: co nie mówią mi jak wysoko, beztrosko i wolno orzeł lata...   I tak podobnie i tak dalej
    • @wiedźma Sugestywny obraz przemijania i upadku. Pozdrawiam Cię.
    • @.KOBIETA. Po to jesteśmy, żeby się pragnąć odnaleźć. Spotykać wielu, żeby spotkać Tego/ Tą. Piękny wiersz, dziękuję.
    • @Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...