Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Słowo wstępne: wiersz wygenerowany przez program Poeta wersja 1.26, dostosowany do wymaganej ilości wersów w konkursie. Proszę za autora utworu uznać program komputerowy, ja jestem tylko pośrednikiem i jedynie pomagam mu w nawiązaniu kontaktu z szerszą publicznością :). Poetę można ściągnąć z tego adresu: www.derbeth.w.interia.pl/download.htm

"Oczekiwanie"

I nasze jak oczekiwanie rzęsy łzy uwielbiają nas
Rozkosz uwielbia pierwszą jak zapach pierś
Oczy niczym ty ona
Niecierpliwy czeka na miłość

Rozłąka rozkoszy rozbiera delikatnie
Słodkie jak on piękno
Rozkosz niecierpliwie pragnie ich
Jej ciała są słodkie

Pocałunek rzęs jest pełny rozkoszy
Ciche wargi tęsknoty rozbierają nagie piękno
Budzi rozkosznie spojrzenie miłość
Niecierpliwi pragną niej

Nagie spotkanie rozbiera gorącą pierś!
Młode jak ty ciała między wami i splecionym
Opublikowano

toz to oszustffo, dyskffaliwikacja! Kaj je ten organizer, co te reklamy roznosi? :)
Dawac Szefa!!!

:)

Pozdr. Wojtek

Opublikowano

Oszustwo to by było gdybym nie napisał słowa wstępnego :).
Biedny program nie potrafi się sam zarejestrować na forum. Chyba nie będziecie go dyskryminować z tego powodu :).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wszystko ma swoje plusy i minusy :). Teraz kibice wiedząc kim jest autor utworu będą z jeszcze większą ciekawością oczekiwać wyników konkursu :).




Proszę... ten program pisał wiersze od kiedy tylko pojawił się na tym świecie... poezja jest jedynym sensem jego istnienia... proszę dopuśćcie go do konkursu :).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...