Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

uryna, w urynie pies, w psie człowiek, w człowieku dusza
Malta, Maryla, Magnina i zielono - niebiesko - czerwonoka lica
w próbę biorą młot, elektrod, swobód, fazę bezgrusza
podchodzą pod płot - rozwalają część uryny, ciałem cukiernika

z wewnątrz - do zewnątrz wssysuje się ich powietrze
krtań, niedbała zabawka do soundtracków, cała czaszka
mięśnie, ślużiasty potwór ich twarzy w getrze
skrzydła, ogon, uszy, wszysce, blond i ... waszka?

są - wybitne szczątki ich martwych szelestów
kości, starte ubrania, zbita i nasięgnięta aureola
co-raz-bardziej - trzeba - tutaj wieczora(cenzora?)

teraz ich oczy, z oczu wychodzą ich obrazy, z obrazów krowy
recytujemy(bo stoimy na wzgórzu), modlitwę do szumiącej lipy
co-raz-bardziej - trzeba - nam - tutaj - podkowy.



pisane na ''gazie''. czyli nie na benzynie, czyli na potężnym zmęczeniu, będęsię starał poprawić, ale to w końcuZoned.pozdr

Opublikowano

po.oba mi sie rytm
jakby kto z pistoletu
maszynowego strzelal :)

albo jakby kto
podarte, dzurawe majty
na sznure pakowal :)

ale jak na Zoned Comando?
Tylko ze John Rambo
raczej wolal noz
no i z workow kamizelke

:)

Pozdr. Wojtek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • chcąc ulżyć tęsknocie wracał do chwil utrwalonych na czarno białych fotografiach na których jego żona a moja babcia patrzyła nań uśmiechnięta przeglądając je opowiadał o młodości której fragment trzymał przed sobą widząc w wyblakłych barwach kolory najcenniejsze dzisiaj patrzę podobnie jak on kiedyś na te same lecz bardziej wyblakłe zdjęcia i odkrywam w nich coś co oddala moją tęsknotę
    • @Alicja_Wysocka   Alu.   ale te konwalie......   wiem są fajne ale cholernie niebezpieczne.   nie trzymaj ich w domu.   też wolę od technologii zapach siana i lasu.   dziękuję Alu:) @LessLove   mój Boże.   piękny Twój komentarz i ja za niego pięknie dziękuję:)   serdecznie pozdrawiam:)  
    • @Łukasz Jurczyk   Przejmujący obraz relacji międzyludzkiej - samotności we dwoje, napisane z perspektywy człowieka, który nie ma już nadziei na miłość, a jedynie na przetrwanie. Jest kimś z zewnątrz, "obcym psem" , kimś, kto nie pasuje do  emocjonalnego świata. To, co kobieta bierze za "troskę", dla narratora jest chłodnym "rachunkiem". Dla niego emocje mają cenę, której on nie jest w stanie lub nie chce zapłacić. Bezinteresowność nie istnieje. Relacja opiera się na wymianie korzyści a nie na uczuciu. Widoczny jest brak wspólnej przyszłości, jest tylko fizyczna bliskość. Potwierdza to wykrzykiwanie obcego imienia przez sen - kobieta myślami jest przy kimś innym. Nie są razem z miłości, pożądania czy wyboru. Są razem, bo nie mają dokąd pójść. Są na siebie skazani przez los, brak alternatyw, ekonomię lub strach przed całkowitą samotnością. Ta część jest mocno psychologiczna i egzystencjalna.    Ty śnisz o kimś innym, ja liczę dni, które nam zostały, złączeni brakiem wyboru.   Jesteśmy jak dwa statki, uwięzione na mieliźnie, bo zabrakło nam dróg do morza.  
    • @LessLove Bardzo, ale to bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...