Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

love system

nic mi już nie zostało(wycinka ponórych dzwięków, krzyków Ani,
w prototypie jejże śmierci - "tato, kup mi czesanego tatę" - spuszczone
do kolan włosy, oledruki, jakieś farby w upiornej piwnicy)
tam jednak jest pustynia.

pozatym lata sześćdziesiąte, w których wielbiłem, odkrywać białe
werandy, w kryształowych casynach.chłopcy mnie opuścili, reumantyzm
zmyła powódz 97", żonę porwał wiatr, stojący co noc na przystanku(
trasa Londyn - Warszawa), jestem tutaj, siedzę w domu z kierunkiem

na nic specjalnego, wiążę sznurowadła(groźne tuneliki), czuję tylko
ból, który powoduje zasschła pijawka wyssysająca mą mroźną krew.

Opublikowano

Jak dla mnie to panska "chwila." była najlepsza. Ten wiersz jest ciekawy, ale jak dla mnie nie jest aż tak przepełnioby emojami jak poprzednie.
Te nawiasy troszkę hyba za dużą ześ obejmują. Albo nei wiem zy nei warto by z pierwszego nawiasu nei zrobic osobnego wersu w nawiasie.
Pozekajmy na zdanie innych.
pzodrawiam

Opublikowano

Zastanawiają mnie te dopowiedzenia w nawiasach. Po co - dla przykładu - ten nawias: "(trasa Londyn - Warszawa)"? Czy gdyby zamienić tę trasę na "Berlin-Kraków", to wiersz ległby w gruzach? Jeśli nie, wyautuj to!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wszystko ciche wczytuje się  do pustej głowy gdy wiosną pączkują drzewa   z boskiej chmury białej i czystej  w długich cieniach  rzucanych na wieki wieków   zielone pojęcie  o czymś wyjątkowym  co dodaje    skrzydeł      
    • mijam rozkrzyczany znak: Chroń las przed pożarem. od razu – myśl: a jakby odwrócić znaczenie, bezceremonialnie wywinąć podszewką na wierzch? przed czym można ochronić pożar? przed tłumicami, wszelką statecznością, spokojem, mdłym biegiem dnia powszedniego. a co dałoby się ochronić pożarem? łe, zaraz przychodzą na myśl psychopatusy podkładające ogień w domu, byleby nie zostawić majątku byłej żonie, wierzycielom. a nie chodzi o tego typu zbydlęcenie. trzeba więc dopompować artyzmu! wchodzę do wnętrza. oto całe zło i, przede wszystkim, nieudolność, są zjadane, gorąca zgroza miele razem z powietrzem depresję  i chęci ucieczki. tę – aby coś przeżyć i ucieczkę w nieprzeżywanie. utlenia się i zmienia w popiół każdy mój zły czas, stwórca spuścił na głowę magiczną kulę, która stłukła się i wylał z niej Eden. stoję w kwiatkach i pokryty skrzydłami. jest ich za dużo, wyrastają nawet z nozdrzy. granit zastępuje lastryko. uśmiecham się jak przygłup.
    • @Maciej Szwengielski Skoro nawet ja o nim słyszałem, to musiał być ciekawym gościem. Ale z tym zabobonem, to mu nie wyszło ;) 
    • Link do piosenki poniżej (to kolejny utwór z cyklu "Echo")     Tysiąc ludzi tańczy w kręgu Damy w kolorowych sukniach Trzech grajków gra na lutniach Na podium, w półokręgu   W zamku złotym radość i muzyka Trwa bal, trwa wesele Ludzi tłum, kwiatów wiele Nikt zabawy nie unika   Gra muzyka, jest radośnie Błyszczą białe uśmiechy Tu żart rzucony dla uciechy Znów salę ktoś przebiegł skośnie   W tańcu podskakują lekko Dam stopy drobne, małe Deptane przez panów zuchwale Oczkiem ktoś mrugnie zdradziecko   Wszyscy wzrok w jedną parę A ta z miłością w siebie patrzy Gra muzyka na dwa, na trzy W radosnym płyną szale   Gra muzyka jest wesoło Podskakują, patrzą, tańczą Z pożądaniem swoim walczą Gdy taneczne zataczają koło   I jeden po drugim się uśmiecha Gdy żart znów ktoś zarzuci Pod nosem każdy nuci Za zamkiem muzyki echa   Gra melodia, gra muzyka Sen pojawia się i znika
    • @hollow man @Poet KaDziękuję Wam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...