Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam za bramą nicości
Przyjmuje Bóg gości
Tam po stronie ciszy
Nic już się nie liczy

Odejdźcie głosy które znam
Z nicością chcę być sam na sam

Mroku mrowienie
Przeszywa istnienie
Słońce nie wschodzi
Bo zawsze zachodzi

Gwiazdy zgaśnijcie mówię wam
Z nicością chcę być sam na sam

Nieśmiertelny jest czas
On dosięgnie was
Kosą zetnie jak zboże
Pomiłuj się Boże

Jam jest Nicość i w tobie gram
Z nicością jesteś sam na sam

Opublikowano

Ja bym powiedział tak : chwała tym co rymują a przynajmniej próbują ...
Tekst z pewnością zawiera potencjał choć w tym przypadku potencjał nie wystarcza a próba wypada powiedzmy - słabiutko ...
Ale warto próbować i rozwijać się ....
Proponuję jeszcze popracować nad tym wszystkim bo to z pewnością klucz do wszystkiego .
Plus za chęci ....

Pozdrawiam L.G

Opublikowano

dokładam się do Dormy.. też podobają mi się "refreny"
a najbardziej kłuje w moje oczka
"Słońce nie wschodzi
Bo zawsze zachodzi"

ale ogólnie uważam, że i tak jest spox :))
szczególnie, że rymowanie też mi nie wychodzi :))

pozdrawiam
Emilka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melu, i to jajo tiulem?
    • @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.
    • @KOBIETA Z uśmiechem słońce się obudzi.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • tylko popatrz ulepiłem ci bałwanka z marchewkowym nosem stoi na polu obok plecaka pełnego jacków i placków   kocham babcine śledziowe zupy świąteczne braci marx a charlie chaplin i ja jesteśmy z tej samej gliny takie z nas bratki   to nic że sporo udajemy mamy przecież łyżwy sanki gdzie twoje rękawiczki nie wiem owiniemy więc dłonie szalikiem a może spróbujemy żyć cieplej
    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...