Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Łapię się na tym, że ciągle zerkam
na komórkę. Czy już jest wiadomość.
Że najchętniej to nacisnąłbym na
Czytaj, gdzie byłoby napisane Tęsknię za tobą.
Łapię się na tym, że coraz bardziej tonę
w przeszłości, że ciągnie mnie wstecz.
Że chciałbym znów leżeć na sianie
w schowku nad chlewem.
Gdy chłopak od sąsiadów po raz pierwszy
włożył mi rękę miedzy nogi. Właściwie
to były żarty, obaj tak się zgrywaliśmy. Po prostu
położył się na mnie, w ubraniu, czułem jego
ciężar, ciężkie sapanie. Ile to razy ciągnęło nas potem
tam na górę, nad kwiczące prosięta.
A może wcale nie kwiczały i chlew był
już wtedy pusty. W mojej pamięci
nie ma to dzisiaj zupełnie znaczenia. Ponad wszystkim
unosiły się nasze prawie niezauważalne
ruchy. Było lato, upał,
byliśmy spoceni. Więc zdjęliśmy podkoszulki
i odpięliśmy sobie spodnie. O, jak
ręce szukały, a siano kłuło.
Nie mam dość odwagi, żeby przywoływać te obrazy, to one same
układają się w ciąg, wilgoć, zapach genitaliów. Gdy
wchodzę do baru dla gejów, czuję się nieswojo,
nie ma tam chłopaka od sąsiadów, ani
siana, nikt za mną nie tęskni. Łapię
się na tym, że właściwie cały czas szukam pokrętła
z napisem Wyłącz.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...