Maga Aga Opublikowano 20 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2007 Uspokój się, już zniknęło. Ślady krwi spierze się z pościeli, wyschną poduszki i jeszcze będziemy się z tego śmiać, zobaczysz. To nic. Chwilę poboli, spróbuj przemilczeć. Jesteśmy zupełnie dorośli. Cicho, nie rycz głupia. Człowiek się denerwuje, latają mu ręce, no zrozum to niechcący. Rano wypijemy jakiś ciepły napój, albo wino, spróbujemy od nowa, już dobrze.
Tomasz_Piekło Opublikowano 20 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pierwsza strofa fajna. Natomiast w drugiej pierwszy wers moim zdaniem do wycięcia, bo brzmi jak z piosenki, "nie płacz Ewka" ;) I nie wiem do końca jak rozumieć ten tekst, bo nie jest sprecyzowane w jakiś wyraźniejszy sposób, co się stało. Można przypuszczać no. poronienie, na co mogłoby wzkazywać "spróbujemy od nowa", a to "latają mu ręce, no zrozum/ to niechcący." z kolei zupełnie co innego sugeruje. Także ogólnie: pierwsza w porządku, ale druga do zmiany, moim zdaniem. Brakuje mi też tu jakiejś refleksji nad tym co się stało. Jest tylko opis, który może jakoś oddziaływać na wyobraźnię, ale nie wiem, czy nie jest to zbyt powierzchowne ujęcie tematu. Pozdrawiam
Jimmy_Jordan Opublikowano 20 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2007 lipa wielka lipa zero poezji jako dialog do american pie 10 ok jako wiersz nieok pozdr Jimmy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się