Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zagubiona miłość po bezdrożach sama błądzi
pełna bólu, co łamie jej serce, co udręcza.
Kiedy to, od wielkiego smutku zawiedziona
pragnie z siebie słone łzy wyrzucić dla swej ulgi.

Jaki diabeł ją opętał, na manowce zwodzi i czeka,
kto jej poda rękę dla ratunku, kto rozum przywróci.
Teraz do wszystkich czynów, zdolna z wrażliwości,
gdy pohańbiona w cnocie - szuka swojego anioła.

Taki cios, co zranił jej dumę trafił prosto w uczucia,
jak otwarty szampan z korka wybija strumieniami.
Tak tam u tego źródła, gdzie płynie życiowa woda,

jedynie uleczyć zdoła swoją ranę, która krwawi.
Tam w tym samotnym eremie duszę swoją oczyści
wszelkie grzechy zmyje, na nowo się odrodzi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


kurczę! żeby tak raz ktoś napisał: rana, która nie krwawi. byłby poetą. itd.

Zastanawiające..hmmm..zgadzam się z tobą, że błoby to 0oś nowego..ale tak się zastanawiam i jkaby nie patrzeć wszystkie motytwy.porownania związane były z jej początkiem i chyba żaden z poetów ich nie wymyśłił tylk owszyscy brali ile wlezie :-)
słusznie mówisz, ale itnieje obawa, że poezja wspołczesna bazująca na pradoskach i takich chwytach stanie się bana;lna....hm mm.hmmm.....Jak kiedyś w ziemię uderzy kometa..albo III wojna światowa się zacznie to przynajmniej się ta niepweność skończy bo już nic nie będzie...
pozdrawaim !!! !!! !!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


kurczę! żeby tak raz ktoś napisał: rana, która nie krwawi. byłby poetą. itd.

Zastanawiające..hmmm..zgadzam się z tobą, że błoby to 0oś nowego..ale tak się zastanawiam i jkaby nie patrzeć wszystkie motytwy.porownania związane były z jej początkiem i chyba żaden z poetów ich nie wymyśłił tylk owszyscy brali ile wlezie :-)
słusznie mówisz, ale itnieje obawa, że poezja wspołczesna bazująca na pradoskach i takich chwytach stanie się bana;lna....hm mm.hmmm.....Jak kiedyś w ziemię uderzy kometa..albo III wojna światowa się zacznie to przynajmniej się ta niepweność skończy bo już nic nie będzie...
pozdrawaim !!! !!! !!!

paradoksy to są: "pusty erem"
"otwarty szampan z korka wybija strumieniami" - nie dość, że absurdalnie zapisane, to jeszcze nie wiadomo skąd nagle bierze się ten szampan, skoro mowa o bezdrożach i eremie?
"dusze swoją oczyści, wszelkie grzechy zmyje, na nowo się odrodzi" - aha... to można dać komuś w czapę a potem szukać cudownego źródełka, które powie: nie łam się stary, nic takiego się nie stało. było minęło.
"Zagubiona miłość po bezdrożach sama błądzi / kto jej poda rękę dla ratunku, kto rozum przywróci / Teraz do wszystkich czynów, zdolna z wrażliwości /
gdy pohańbiona w cnocie - szuka swojego anioła"
powiedziałbym, że baba (no ta dusza) przewrotna. dostała kosza i szuka kolejnej ofiary.
dość szybko zapomniała o eks obiekcie westchnień.
o słabości tego wiersza świadczy to, że można dowolnie przestawić w nim wersy.
zupełnie jak sieczka, jedna podobna do drugiej, tylko kształt inny (jedna kupa większa, druga mniejsza)


Jaki diabeł ją opętał, na manowce zwodzi i czeka,
kto jej poda rękę dla ratunku, kto rozum przywróci
Kiedy to, od wielkiego smutku zawiedziona
Zagubiona miłość po bezdrożach sama błądzi

pełna bólu, co łamie jej serce, co udręcza.
Teraz do wszystkich czynów, zdolna z wrażliwości,
Taki cios, co zranił jej dumę trafił prosto w uczucia,
wszelkie grzechy zmyje, na nowo się odrodzi.

gdy pohańbiona w cnocie - szuka swojego anioła.
pragnie z siebie słone łzy wyrzucić dla swej ulgi.
Tak tam u tego źródła, gdzie płynie życiowa woda

Tam w tym samotnym eremie duszę swoją oczyści
jedynie uleczyć zdoła swoją ranę, która krwawi.
jak otwarty szampan z korka wybija strumieniami.





a teraz sonet Szekspira, gdzie wszystko się ze sobą logicznie zazębia.
pierwszy wers jest jakby przesłanką którą udowadnia kolejny.


XL

Wszystkie miłości me zabierz, mój miły;
I cóż otrzymasz prócz tego, co miałeś?
Owe miłości miłością nie były;
Wcześniej mą całą miłość otrzymałeś.
Jeśli twa miłość moją miłość bierze,
Gdyż cię miłuję, jakże mam cię winić?
Winić cię będę, jeśli chcesz nieszczerze
Igraszkę sobie z mej miłości czynić.
Chcę ci wybaczyć, złodzieju kochany,
Choć ubogiego mnie do cna okradasz;
Lecz wie to miłość: bardziej bolą rany,
Gdy nie wróg znany, lecz miłość je zada.
Wdzięku zmysłowy, twe zło pięknie mami;
Krzywdź, zabij; ale nie bądźmy wrogami.


Tłumaczenie: Maciej Słomczyński
Wydawnictwo "Cassiopeia", 1992
Opublikowano

wspomnę jeszcze o podobieństwie, grzechu głównym w poezji, muzyce, malarstwie.
był kiedyś taki zespół "Żuki", który naśladował The Beatles. włączasz radio, a tam John Lennon znów żywy na żywo. "Żuki" mieli nawet swoje piosenki, które brzmiały, jakby ułożyli je sami Beatlesi. jeszcze więcej jest imitatorów Elvisa Presleya na całym świecie, podobno tysiące.
nawet ubierają się tak samo na co dzień, noszą bokobrody, rozdają autografy: "Elvis"
albo - czy nie jest tak, że kiedy nasłuchamy się jakiejś nowej płytki to potem nucimy pod nosem kawałki które wpadły nam w ucho? otóż Lilianna też naczytał się sonetów Szekspira, Nerudy i nieudolnie je naśladuje. ale choćby fałszował jak słoń po koncercie - wprawny muzyk rozpozna czego się nasłuchał

Opublikowano

sorki za ten paradoks, nie wiem czemu napisałem to..chodziło mi oo innego..chyba wiesz o co...mam dzisiaj zły dzień :-)...nie trzeba było podawać przykładów ...
właśnei to jest urok tych "niezniszczalnych" wierszów, że mimo, że ktoś mółby zarzuić że to są stare motywy ich całość daje coś wspamniałego...nierozdzielalnego...genialnego...
Najlepszym przykładem genialności są wiersze Słowackiego :-( (SŁOWACKI WIELKIM POETA JEST), SZEKSPIA, czasem Mickiewicza, Goethego :-)
Z tym przestawieniem wersow to fajna "póba' i jak w chemi możesz zidentyfikować subtancję tak tu wiersz...sprawdze jak tam z moimi...ale w sumie..nie nalezy oczekiwać, że ktokolwiek jest w stanie drowna mistrzom
A co o poezji wspołczesnej i kontytnuując temat, to czy to zdanie. które byś chciał widzieć, rana trysakła bez krwi to nie jest tak, że jest to oczywiste kiedy pisze zgodnie z kanonami wspolczesnym i ze każdy oczekuje od ciebie sforumlowań w tym stylku (rozumiesz o co mi hodI? bo ja mam coś jakiś zły dizeń)
pozdrawaim
ps. posprawdzam moje wiersze...a co będzie jak próba zawali? ojć...

> albo - czy nie jest tak, że kiedy nasłuchamy się jakiejś nowej płytki to potem nucimy pod nosem kawałki które wpadły nam w ucho? otóż Lilianna też naczytał się sonetów Szekspira, Nerudy i nieudolnie je naśladuje. ale choćby fałszował jak słoń po koncercie - wprawny muzyk rozpozna czego się nasłuchał >

zgadzam się, ale mi chodzi o to, że czyn ie jest tka że każdy naśladuje tylko jeden lepiej drugi gorzej.......co jakiś zas jest coś nowego ale i w tym są stare akcenty. Może wszystk ozależy od odpowiedniej syntezy, promocji marketnigu, okolciznośi, Boga ?????

ps2. tak się boje żebuym nie nie posądzono o imitację ślowackiego...ach...wpałem w jego sidła i co począć?

Stoję jak posąg przed człowiekiem świata,
Rękami mymi – w górze – kierunki wiatrów głoszę!
pierś ma dumna, jak piramida, słońcem włada,
zaś z głowy laur w kadzidle palę i tłumom niosę!
Trwam w świecie jak ogień wśród sniegów rozpalony,
gasne jednak, gdyż przeciw stali czynić nic nie mogę ... gdy słońe wstaje, tak ja, ruszam w bieg mój nieskończony,
a w czarnej wodzie zanurzam swą o was trwogę
kurcze 2 pierwsze wesy można przestawić z 2 ostatnimi!!!

A gdy ktoś zapyta: czyż przeklęty?
Łzy nad sobą żadnej w odpwiedź nie uronię,
gdym poezję brał, wstąpiłem w cierni odmęty,
by ból tam brać sztuki. Teraz zas czas fatalny gonię...
a tu nie można przestawić 1/3 - 33% nie zaliczyłem buuuuu. :-) trzeba pracować...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zauważ, że wymieniasz kilka nazwisk a nie Jedno. dlaczego? bo każdy z tych, których wymieniłeś pisał na swój sposób inaczej. właśnie w tym (tej myśli) upatruj kierunku dla siebie, to znaczy swojego miejsca w poezji.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a nie możesz tej myśli ując po prostu po swojemu? choćby w starej formie, ale - po swojemu


Uśmiechają się ze swoich pomników
Mordercy, którzy chwilowo wygrali.
Zwycięscy okładek. Zdobywcy zeszytów.
Poeci z myślami jak ostrza ze stali.

Aż oczy bolą z patrzenia w błękity!
Nogi się tłuką za dnia o kamienie!
Opieram się na Nich - okręt rozbity,
i wieniec składam u stóp - swe Sumienie.

Skostniały spijam cienie nieruchome:
to jadło moje na Lądzie Rozbitka,
wchłaniam truciznę - to moja popitka!

Dokoła innych głowy pochylone,
jak Kompas czujny wskazują, gdzie Życie,
jak Ciało zmienić na Marmur w Niebycie.
Opublikowano

Uśmiechają się ze swoich pomników
Mordercy, którzy chwilowo wygrali.
Zwycięscy okładek. Zdobywcy zeszytów.
Poeci z myślami jak ostrza ze stali.

Aż oczy bolą z patrzenia w błękity!
Nogi się tłuką za dnia o kamienie!
Opieram się na Nich - okręt rozbity,
i wieniec składam u stóp - swe Sumienie.

Skostniały spijam cienie nieruchome:
to jadło moje na Lądzie Rozbitka,
wchłaniam truciznę - to moja popitka!

Dokoła innych głowy pochylone,
jak Kompas czujny wskazują, gdzie Życie,
jak Ciało zmienić na Marmur w Niebycie.

Kurze i napisałeś dokładnie to o co mi chodziło i tak jakość inaczej..musże jeszze poćwiczyć...i napisać po swojemu...Uderzając w lilianne trafilo rykoszetem we mnie ( i dobrze) bo tak siezastanowilem i zauważłem że czasami naprawdę pisze "podróby słowackiego"...dobre to forum wbrew pozorom.....
pozdrawiam i dzięki....musze jeszze pisa..ale na razie robię przerwę i muszę się zastanowić jak i co dalej, bo nie chcę pwoeilać staryh pomyśłow...masz rację trzeba samemu wypracowac coś nowego j a mam myśl ,ale na siłę probuję ją ubrać w śłowackeigo..
serdecznie pozdrawiam...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


skoro dostrzegłeś w czym rzecz, to odtąd wszystko przed Tobą.
nie żartuję, to pokaźny zadatek na dobrego Poetę.
życzę powodzenia na tej trudnej, bo (i ale) własnej drodze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski  pieknie ujęte Pozdrawiam 
    • @Sylwester_Lasota dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Brylantowy dzwoneczek w głosie małej Zuzanny. W białej sukni, czółenkach. Delikatny rys twarzy. Starców lgnięć nie zapraszaj, niech usiądą za wodą. Dwa anioły jej strzegą, koronkowej łzy welon. Dwoje sobie ślubuje. Co w ogrodzie się kryje? Innym dąb i lentyszek króluje, a im wierność do miłości, co wszystko wybacza i nie rani. Dla nich miód i wesele. Losy wyzwań na szali.      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Jacek_Suchowicz, długo się zastanawiałem co odpowiedzieć na Twój komentarz, bo, w sumie, to się z Tobą zgadzam, ale... No właśnie, było jakieś ale, które nie dawało mi spokoju, a którego jakoś nie potrafiłem ubrać w słowa, aż w pewnym momencie odpowiedź przyszła do mnie sama. Pozwolę ją sobie tutaj w całości zacytować:   1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Psalm. 2 Słuchajcie tego, wszystkiego narody, nakłońcie uszu, wszyscy, co świat zamieszkujecie, 3 wy, niscy pochodzeniem, tak samo jak możni, bogaty na równi z ubogim! 4 Moje usta wypowiedzą mądrość, a rozmyślanie mego serca - roztropność. 5 Nakłonię mego ucha ku przypowieści, przy dźwięku liry wyjaśnię mą zagadkę. 6 Dlaczego miałbym się trwożyć w dniach niedoli, gdy otacza mnie złość podstępnych, 7 którzy ufają swoim dostatkom i chełpią się z ogromu swych bogactw? 8 Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu 9 - jego życie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy się to nigdy - 10 by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady. 11 [Każdy] bowiem widzi: mędrcy umierają, tak jednakowo ginie głupi i prostak, zostawiając obcym swoje bogactwa. 12 Groby są ich domami na wieki, ich mieszkaniem na wszystkie pokolenia, choć imionami swymi nazywali ziemie. 13 Bo człowiek nie będzie trwał w dostatku, przyrównany jest do bydląt, które giną. 14 Taka jest droga tych, co ufność pokładają w sobie, i [taka] przyszłość miłośników własnej mowy. 15 Do Szeolu są gnani jak owce, pasie ich śmierć, zejdą prosto do grobu, serca prawych zapanują nad nimi, rano zniknie ich postać, Szeol ich mieszkaniem. 16 Lecz Bóg wyzwoli moją duszę z mocy Szeolu, bo mię zabierze. 17 Nie obawiaj się, jeśli ktoś się wzbogaci, jeżeli wzrośnie zamożność jego domu: 18 bo kiedy umrze, nic z sobą nie weźmie, a jego zamożność nie pójdzie za nim. 19 I chociaż w życiu sobie pochlebia: «Będą cię sławić, że dobrześ się urządził», 20 musi iść do pokolenia swych przodków, do tych, co na wieki nie zobaczą światła. 21 Człowiek, co w dostatku żyje, ale się nie zastanawia, przyrównany jest do bydląt, które giną.   To jest PSALM 49 z Księgi Psalmów, zacytowany z Biblii Tysiąclecia.     Pozdrawiam  
    • Chciałabym uciec Od problemów tego świata Chciałabym odlecieć Od ludzi którzy nie mówią mi jak się lata Pragnę być wolna i beztroska Jak ptak   Miałam sen gdzie widziałam wszystko od góry Nade mną były tylko piękne chmury Wyglądające jak wata cukrowa na niebie Byłam ptakiem Uciekałam przed zmartwieniami Nie musiałam przejmować się już problemami Mogłam spokojnie uciec od tego wszystkiego  Jak ptak szukać miejsca lepszego
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...