Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

odsłona pierwsza: tłum

kalejdoskop ciał. miarowość spojrzeń bezimiennych.
mrowienie w podbrzuszach. z zasady kurier codzienny
zacuchnięty potem. i niechętna para w ustach.
czasem deszcz rozbudzający nagość barw. rozpusta
dźwięków. skóra, której dotykasz skórą to pancerz.
dymiący się kocioł, pozbawiony ciepła. pragniesz.


odsłona druga: krzyk

a więc niosę w sobie ciszę absolutną. to żart
tego, co stworzył szepty i muzykę. a twój kształt
mizdrzy mi się pod powiekami. nocą oddech
pod drzwiami i kroki za oknem. nużący pośpiech
myśli. zaduch ciągłych braków. gdy się już zatrzasnę
w tej obcej ciszy, może mnie wreszcie usłysz. pragnę.


odsłona trzecia: przestrzeń

tu otwiera się świat na nasze punkty widzenia.
twój szczerzy się w słowa innym horyzontom. ziemia
kusi pierwotnym rytmem oddechów. właśnie dzielę
czas na czworo. stygnie, gdy się zanurzamy w zieleń.
chłonę odwieczność trawy. jej swoboda mnie mierzi.
no, obejmij tę przestrzeń między nami. obejmij.

Opublikowano

Uwielbiam tego typu opinie. Byłoby miło, gdyby pani rozwinęła pani swoją myśl. Jest to dla mnie zbyt ważny wiersz i jestem gotowa go nawet całkowicie przerobić, jeśli dojdę do wniosku, że rzeczywiscie jest beznadziejny. Po to umieszczam go na tym portalu, żeby usłyszeć jakąś opinię, która mnie w jakikolwiek sposób nakieruje. Otworzy oczy, cokolwiek. Przepraszam, że się unoszę, ale nie widzę wogóle sensu umieszczania tego typu opinii dotyczących wiersza, nad którym ktoś, bądź co bądź, się namęczył. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • zachód słońca pełnia księżyca zaćmienie burza po niej tęcza   dom pełen miłości zapach porannej  kawy uśmiech bliskiej osoby   cóż jeszcze trzeba by poczuć spełnienie nie żałować tego co było co jest   by na końcu drogi być szczęśliwym nie płakać tylko życiu się ukłonić  
    • @Leszek Piotr Laskowski wszystko to prawda- autentyk no i piękna, klasyczna forma chapeau bas!
    • Rosną stokrotki i czterolistne koniczyny, krążą motyle.   Słońce kołem…
    • "Grzeszenie to Boga tworzenie"   Boga nosimy w sobie od pierwszego tchnienia, nie mieszka w zimnych murach, lecz w głębi naszych dusz, z naszych myśli i czynów, z bólu i sumienia, powstaje jego obraz, wierny nam już.   Modlitwy zmawiamy, choć często bez słowa, w codziennych decyzjach, pośród zwykłych spraw, każdy własną ścieżkę pragnie zbudować, i sam sobie wyznacza granice swoich praw.   Własne przykazania układamy po cichu, z doświadczeń i porażek, z nadziei oraz łez, czas uczy nas pokory, odsiewa pychę z pyłu, odsłaniając powoli, kimś naprawdę jest.   Więcej cierpliwości i więcej zrozumienia, mniej pochopnych osądów i zadawanych ran, spokojniejsze spojrzenie rodzi czyste sumienia, a dobro wróci zawsze, jak do ucha dzban.    Z biegiem lat łagodniej mierzymy ludzkie błędy, choć bywa, że uporem znaczymy własny los, lepiej widzimy prawdę pośród codziennej biedy, bo przemawia doświadczeń coraz dojrzalszy głos.   Stworzyliśmy Boga, by łatwiej unieść winy, by z pokutą powracać, gdy sumienie drży, lecz żadne rozgrzeszenie nie cofnie złej godziny, jeśli człowiek sobą nie odmieni swoich dni.   Bo łatwo rzec: „wybaczono” i uciszyć trwogę, łatwo zrzucić z serca ciężar dawnych win, lecz najtrudniej nie zawrócić na tę samą drogę, w którą wczoraj prowadził — własny grzech i czyn.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Łukasz Jurczyk wspaniały wiersz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @piąteprzezdziesiąte dziękuję  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...