anna_rebajn Opublikowano 1 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 A ja modlić się nie umiem tak na przekór wszystkim prawom tylko w ciszy wiarę kąpię co mnie czyni bardziej nagą dziwna cisza delikatna nieuchwytna inna taka i roztapiam się w niej ginę bo jej wnętrze jak Itaka tam się w ćmę zamienić mogę która wspina się do światła w tle oddechu nikim jestem będąc częścią tego świata widzę noce rozespane na okrętach próśb płynące wielkie żagle z tęsknot tkane na jeziorach łez gorących widzę gwiazdy w tych jeziorach które w smutne patrzą lustra bo choć jasne nie rozświetlą gdy je dzieli od nas próżnia ale czuję też milczenie które rozpacz mroku wchłania żeby w złocie oddać miłość porannego zmartwychwstania ja się modlić nie potrafię tylko patrzeć patrzeć umiem wiem że Jesteś czuję przecież chociaż w pełni nie rozumiem pozwól proszę zostać dzieckiem i jak dziecko zbierać myśli żebym mogła pod Twe stopy dywan rzucić z kwiatów wiśni
bajka-bajka Opublikowano 1 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 przyznam, ze poczatek taki sobie, ale w miare czytania cos peka i jest chec by dobrnac do konca....ogolnie przemowilo...jest mysl...serdecznosci ;)
anna_rebajn Opublikowano 1 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 Cieszę się, że Ci się spodobał. Napisałam go właściwie pod wpływem komentarza amarezzo do wiersza Waldemara Talara "Na modlitwy i prośby". Po prostu nasunęła mi się tka refleksja :-). Anna
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się