Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ten sam ból bo tak trzeba
w liście wysłane serce
nadziei telefon głuchy
deszczu cierpliwe ręce

A życie jak szklanka
spróbuj rozbić bez krzyku
pójdziesz do piekła
liczyć drzazgi w krzyżyku
[sub]Tekst był edytowany przez Mateusz G dnia 05-05-2004 21:52.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam! Rym był zamierzony,więc przykro mi=).Starałem się napisać wiersz utrzymany w dość poważnym klimacie,dlatego może oskarżenia o zbytnią patetyczność pierwszej zwrotki;).Bardzo się cieszę,że utwór się Panu spodobał;)).Pozdrawiam ciepło.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Niech Panu nie będzie przykro. Tylko nie każdy może od razu pojąć, że częstochowski rym pełni jakąś szczególną rolę w tym utworze; jest to zamierzone.

Chm, czyli podług Pana rozumowania, utwór utrzymany w poważnym klimacie, nie może się obejść bez: ból, zmęczone serce, miłość, skrwawione ręce, śmierć.. ciekawa teoria.

To ta Szymborska, pisząc wiersz "Jacyś ludzie" to jakaś wyluzowana kobitka, bo temat poważny ino słownictwo inne.
I ten Norwid to samo. Ech, Ci poeci. Po joincie czy jak?

Proszę już bez riposty.

seweryn

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mówiłeś pięknie. Zbyt pięknie.   Jakbyś czytał szept z moich snów.   Dałeś mi słońce w zimne ręce.   Chciałam uwierzyć. Chciałam czuć.       Tłumaczyłeś moją ciszę   Dawałeś wiarę. Serca krzyk.   Myślałam: "ty i ja i dzień"   Mówiłeś: "jeszcze nie ma nas".       Krok do tyłu. Wdech. I wstałam!   Byłam Twoją tajemnicą   Budzę w sobie nowy dom.   Zabieram serce z Twoich rąk   Kiedy minie ten cały ból?   Już nie pytam gdzie i z kim   Odbieram głos. Odbieram noc   Składam okruchy siebie.     Serce pękło. Dusza płacze   Krok do tyłu. Mój. Nie twój.   Zostałam sama w środku   Każdy dzień to nowy ból.   Nie proszę żebyś wracał   Nie pytam co jest z nami   Zamykam drzwi na cztery spusty   Idę sama swoimi drogami.   Krok do tyłu. Wdech. I wstałam!     Byłam Twoją tajemnicą   Budzę w sobie nowy dom.   Zabieram serce z Twoich rąk   Kiedy minie ten cały ból?   Już nie pytam gdzie i z kim   Odbieram głos. Odbieram noc   Składam okruchy siebie.       Zostawiam to, co bolało   Biorę to co zostało   Nie czekam na twoje "zostań"   Jestem cała. Jestem tu.       Idę sama. Krok za krokiem.   Każdy oddech wraca do mnie.     Idę sama. Krok za krokiem.             Wytwórnia tradycyjnie @LessLove Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Somnia   Ten wiersz ma niezwykle gęste obrazowanie "wtórna twarz w ciemności", "podlewam swój cień w upale" czy "kokon modlitwy łez" to metafory, które są niebanalne. Wers "Nie chcę umrzeć w objęciach życia" jest dla mnie najlepszy - paradoks, który świetnie oddaje wewnętrzne rozdarcie . Brzmi jak sobisty głos.
    • @Simon Tracy   Ostatnio też coś smutnego napisałam, naczytałam się dziwnych historii. :)  
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Gerber   Fajny kontrast między precyzją fizyki a irracjonalnością ludzkiej nienawiści - i to właśnie ten zabieg robi wrażenie. Podoba mi się, jak wiersz buduje napięcie- najpierw chłodny, "obliczalny" świat równań, a potem nagłe zderzenie z czymś, czego żaden wzór nie ogarnie. Ostatnie dwie linijki to świetne podsumowanie. Podoba mi się.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...