Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ślizgając się po szklance w żyłach miasta
potłuczemy kręgosłupy w walce z grawitacją

i pewnego dnia przed domem znajdziesz
parę socjopatów przylepionych do asfaltu

obok ktoś rozkleił się jak stara książka
dobry człowiek karmi kaloryfer
chcąc utrzymać ogień

tyle że kominy zarzygały drogę mleczną
- mają gdzieś uczucia z węgla i papieru

może rozkładowi trzeba towarzystwa
marihuany i żarówek neonowych

czegokolwiek

Opublikowano

dość ciekawie, chociaż końcówka jakoś mnie zawiodła, puenta do mnie nie trafia, zabrzmiała jak poradnik "mężczyźni są z marsa a kobiety z wenus" ;p
ogólnie pesymistyczny nastrój,

pozdr.
Mat

Opublikowano

utwór przypomina mi teksty piosenek z ostatniej płyty kombajnu do zbierania kur po wioskach.
bardzo obrazowo ale mi brakuje spójności, jakby głównej myśli.dlatego tekst wydaje mi się poszarpany.

Opublikowano

Tak, z tym że nie widać (wyraźnie, bo jednak chyba widać, prawda?) głównej myśli masz rację, jednak ja nie lubię niczego czytelnikowi "dawać" na tacy. Uważam, że sugestie wystarczą. Zarzut o tym, że tekst jest poszarpany jakoś do mnie nie przemawia. Nie łączyłbym płynności tekstu z myślą przewodnią.

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jeszcze tak:
nie widze za bardzo związku między drugim dystychem a trzecią zwrotka,
nagła zmiana czasu też może trochę drażnić, ale to już czepialstwo.
nie podoba mi się to ślizgajAC, chcAC, ale wyjścia nie ma;
proponowałabym tylko zamianę:
dobry człowiek karmiąc kaloryfer
chce utrzymać ogień

yy? ale pierdoły, bziku

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur bardzo skojarzeniowe:)
    • @jan_komułzykant

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...