pathe Opublikowano 5 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2007 wciąż ten mit przeżywania wyjątkowości- pewnie dlatego radiohead tak dobrze się sprzedaje trochę dekadencji jest nawet w modzie kratkowane koszule spodnie zwężające się w lejek do ślepej uliczki więc usiądźmy w krąg i kiwajmy głowami kiwajmy głowami kiwajmy
Pancolek Opublikowano 5 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2007 Pathe, ta 3 strofa mnie nie przekonuje - w tego typu wierszach zawsze czekam na pointę, a tu doczekałem się kiwania ;) 2 strofki jednak trafne. + Wiel/uśmiechu!
zak stanisława Opublikowano 5 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2007 no w koncu się uśmiechnęłam, Patyczku, bo przypomniało mi sie biwakowanie z moja klasą, kiedy spiewaliśmy, - "do horu dolu, se kolebame" jedno dziecko darło się w niebogłosy- się pokiwamy, sie pokiwamy... więc rozumiesz... daję ci duuużego plusa za ten wiersz, i całusa!!! cmook wieczorny, I idę na spacer!!!!
Niewierny Tomasz Opublikowano 5 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no to byłby już hip hop a nie radiohead;) ale wiersz mi się podoba pozdrawiam
Matiasso Opublikowano 5 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2007 już tytuł wywołał u mnie uśmiech i zaprosił do kliknięcia :) nie zawiodłem się, a ostatnia strofa trochę mi przypomina psa zza szyby samochodu, który przy jakiejkolwiek niestabilności kiwa głową ;D pozdr. Mat
yaky Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 nareszcie jakaś gra tytułem, zgrabne to, nawet pogłębienie zestawienia Stanisławskiego, pójście dalej i co najważniejsze: spójne z przekazem wiersza! nie jestem przekonany do nadużywania słowa "wciąż", nie mogę się pozbyć wrażenia, że autor próbuje dokonać na mnie jakiegoś brzydkiego zabiegu, że chce mnie zmanipulować, zasugerować jakąś "oczywistą oczywistość", której nie trzeba udowadniać, nie lubię tego, uznaję to za tanie "mit wyjątkowości" - jaki mit? i co ma z nim wspólnego grupa Radiohead? a czy przypadkiem autor nie padł ofiarą nadużywania tego słowa, mamy dziś do czynienia z ogłaszaniem wielu mitów, ale w funkcji właśnie tworzenia jakiejś opinii, w kontekście polemiki np "mit bezpłatnej służby zdrowia" czyli mówienie o nierealności takiego rozwiązania, ja pytam: dlaczego wyjątkowość jest dla autora nierealna? i dlaczego dowodem na to ma być poziom sprzedaży płyt grupy Radiohead? dalej dekadencja - zawsze jest w modzie, przynajmniej w pewnych grupach, razi mnie to odniesienie do dekadencji, i cały ten dwuwers potęguje we mnie wrażenie nieszczerości, jakby autor nie do końca pisał to, co myśli; to jakaś niezbyt czysta gra z czytelnikiem, grubymi nićmi szyta, bo skąd to rozżalenie? ta gorycz? ze zbyt małej popularności dekadencji, która z definicji jest mało popularna globalnie? czy braku wyjątkowości? czy to nie jest trochę tak, że to są tylko preteksty, czy nie czepiactwo, czy nie byłoby prościej i uczciwiej napisać: "wszystko jest do dupy, wszystko mnie wkurza, a w szczególności grupa Radiohead"? kratkowane koszule, spodnie w lejek, daleko, daleko i ubogo, to są detale obrazujące poziom niezadowolenia? może zabrzmi to trochę brutalnie, ale w tym miejscu w tekście odniosłem wrażenie, że to czepianie się sfer tak od siebie oderwanych i tak z punktu widzenia funkcjonowania człowieka nieistotnych jest wyrazem niezadowolenia autora, z faktu, że w gruncie rzeczy nie ma nic do powiedzenia, że to akt frustracji wynikający z niemocy twórczej - nic innego nie przychodzi mi do głowy i finał, czyli katatonia niejako propozycja autora, iście ironiczna, tylko do kogo skierowana? apel do mas? tylko kto ma tego słuchać? kto będzie chciał słuchać płytkiej diagnozy przyprawionej a wręcz motywowanej nieskrywaną goryczą, jadem, niechęcią, tak osobistej i tak mało uniwersalnej? w kogo ta ironia ma uderzyć? pozdrawiam
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. za dobrze, ze mnie ocenia jestem prosta dziewczyna nei prowadze gry wyrachowanej z czytelnikiem. dwa radiohead uwielbiam.nowa płyta neizła fajny ten pomysł ze sprzedawaniem jej w necie trzy rozejrzyj się pan po ulicach i zobacz ten margines dekadencki a poza tym dzięki za wizyte w kilku miejsach miałam raczej inne założenia więc proszę na siłę nie doszukiwac się aktów bo to nie obraz olejny tylko szkic i wszystko jest dość czarno-białe ewentualnie ginie w szarości hehe
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki.a masz swojego psa?
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no to byłby już hip hop a nie radiohead;) ale wiersz mi się podoba pozdrawiam dzięki tomku.to właśnie miało być hip-hop;p
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz co ja tak sobie myśle, że chyba przegrałaś na tym skracaniu w tym ostatnim o brzozie.możesz wstawić orginał dla porównania?wiem, że psze w nieodpowiednim miejscu ale skoro tu już jestem;)
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 2/3 to i tak nieźle;)pozdr!
Adela nie pije Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 no, kiedyś po wojnie na takich to mówili bikiniarze :d hejka
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. za dobrze, ze mnie ocenia jestem prosta dziewczyna nei prowadze gry wyrachowanej z czytelnikiem. dwa radiohead uwielbiam.nowa płyta neizła fajny ten pomysł ze sprzedawaniem jej w necie trzy rozejrzyj się pan po ulicach i zobacz ten margines dekadencki a poza tym dzięki za wizyte w kilku miejsach miałam raczej inne założenia więc proszę na siłę nie doszukiwac się aktów bo to nie obraz olejny tylko szkic i wszystko jest dość czarno-białe ewentualnie ginie w szarości hehe Panno pathe, gdybyś wiedziała, kto zechciał skomentować twoje dzieło - ech, szkoda gadać. Jednym słowem: Twoja odpowiedź jest gorsza niż sam tekst ;) yaky - skąd ja znam tę dykcje? ;) miło powitać - w tych progach pzdr. b
yaky Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. za dobrze, ze mnie ocenia jestem prosta dziewczyna nei prowadze gry wyrachowanej z czytelnikiem. dwa radiohead uwielbiam.nowa płyta neizła fajny ten pomysł ze sprzedawaniem jej w necie trzy rozejrzyj się pan po ulicach i zobacz ten margines dekadencki a poza tym dzięki za wizyte w kilku miejsach miałam raczej inne założenia więc proszę na siłę nie doszukiwac się aktów bo to nie obraz olejny tylko szkic i wszystko jest dość czarno-białe ewentualnie ginie w szarości hehe Proszę pani! nie chcę się narzucać ze swoimi opiniami. To po pierwsze. Po drugie, proszę wybaczyć, ale zawsze będę się doszukiwał gry z czytelnikiem, tego oczekuję od wierszy, od autorów, nawet jeśli doszukuję się czegoś, czego nie ma, to wynika to z mojego stylu odbioru tekstu. Staram się na tekst otworzyć na tyle, na ile pozwala mi moje wyrobienie czytelnicze i poczucie estetyki. Ironia w poezji to rzecz wspaniała, ma ogromny potencjał interpretacyjny i siłę ekspresji. Sam fakt, że pani się nią posługuje poczytuję za walor, ale proszę nie trwonić jej na powierzchowność. Z góry pani zakłada, że pani nie pretenduje - to po co pisać, próbować? Sztuka dla sztuki była, ale przeminęła, proszę zauważyć jak nieliczna grupa młodopolskich poetów przeszła do kanonu poezji polskiej. To miał być tylko szkic? Dobrze, lecz nawet szkic musi być prowadzony konsekwentną kreską, w szkicach stosuje się cienie, coś, co jest czarno-białe, jest zarazem groteskowe, bo nieprawdziwe! Na koniec napiszę, że rozglądam się po ulicach różnych miast, o różnych porach dnia i roku i nie widzę korespondencji pomiędzy pani wierszem, a moimi obserwacjami. Być może dlatego, że nie pogłębiła pani obserwacji własnych. Przykro mi to pisać, ale pani wiersz kojarzy się z retoryką Leppera z okresu przedparlamentarnego: tyle że on miał przynajmniej głównego wroga w postaci Balcerowicza, u pani nie widać nawet jednego obiektu protestu, myślałem, że być może przeciwko Radiohead, to wynikało z tekstu, ale jak widać: pudło. Czytelnik poezji jest nieco bardziej wymagający niż wyborca Leppera, proszę mieć to na uwadze. Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz co ja tak sobie myśle, że chyba przegrałaś na tym skracaniu w tym ostatnim o brzozie.możesz wstawić orginał dla porównania?wiem, że psze w nieodpowiednim miejscu ale skoro tu już jestem;) Patyczku, dla ciebie: Brzoza stoi cierpliwie koło mojego domu towarzyszka jesiennego zmagania z szat złocistych rozszarpana naga rumienić się już nie potrafi smagana próbuje otulić się puchem sikorki nagimi ramionami osłania pień pobladły wiatr targa brązowe jej włosy plącze odgarnia z ramion ukazując nagą samotność jest w tym jakiś urok
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. za dobrze, ze mnie ocenia jestem prosta dziewczyna nei prowadze gry wyrachowanej z czytelnikiem. dwa radiohead uwielbiam.nowa płyta neizła fajny ten pomysł ze sprzedawaniem jej w necie trzy rozejrzyj się pan po ulicach i zobacz ten margines dekadencki a poza tym dzięki za wizyte w kilku miejsach miałam raczej inne założenia więc proszę na siłę nie doszukiwac się aktów bo to nie obraz olejny tylko szkic i wszystko jest dość czarno-białe ewentualnie ginie w szarości hehe Proszę pani! nie chcę się narzucać ze swoimi opiniami. To po pierwsze. Po drugie, proszę wybaczyć, ale zawsze będę się doszukiwał gry z czytelnikiem, tego oczekuję od wierszy, od autorów, nawet jeśli doszukuję się czegoś, czego nie ma, to wynika to z mojego stylu odbioru tekstu. Staram się na tekst otworzyć na tyle, na ile pozwala mi moje wyrobienie czytelnicze i poczucie estetyki. Ironia w poezji to rzecz wspaniała, ma ogromny potencjał interpretacyjny i siłę ekspresji. Sam fakt, że pani się nią posługuje poczytuję za walor, ale proszę nie trwonić jej na powierzchowność. Z góry pani zakłada, że pani nie pretenduje - to po co pisać, próbować? Sztuka dla sztuki była, ale przeminęła, proszę zauważyć jak nieliczna grupa młodopolskich poetów przeszła do kanonu poezji polskiej. To miał być tylko szkic? Dobrze, lecz nawet szkic musi być prowadzony konsekwentną kreską, w szkicach stosuje się cienie, coś, co jest czarno-białe, jest zarazem groteskowe, bo nieprawdziwe! Na koniec napiszę, że rozglądam się po ulicach różnych miast, o różnych porach dnia i roku i nie widzę korespondencji pomiędzy pani wierszem, a moimi obserwacjami. Być może dlatego, że nie pogłębiła pani obserwacji własnych. Przykro mi to pisać, ale pani wiersz kojarzy się z retoryką Leppera z okresu przedparlamentarnego: tyle że on miał przynajmniej głównego wroga w postaci Balcerowicza, u pani nie widać nawet jednego obiektu protestu, myślałem, że być może przeciwko Radiohead, to wynikało z tekstu, ale jak widać: pudło. Czytelnik poezji jest nieco bardziej wymagający niż wyborca Leppera, proszę mieć to na uwadze. Pozdrawiam dobrze.rozumiem, że utwór się panu nie podoba; miło mi, że pan wyłuszczył dlaczego.nie będę z tym walczyć, że to co pisze się komuś podoba albo i nie. afekt ojcowski objawia się u mnie w związku z innymi dziedzinami. prosze mnie tylko lepperem nie prowokować. pozdr/aga
zbzikowany_flaming_różowy Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Świetny tytuł, a i reszta utworu pozytywna w odbiorze. Pozdrawiam
Espena_Sway Opublikowano 6 Listopada 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. witaj :) przyjmuję w takiej formie. jest przyzwoicie, jednak, jak zauważyŁ poprzednik, brakuje kopa w dupę na koniec, czyli porządnej puenty. proponuję wymyślić coś, co mogŁoby korespondować z tytuŁem; jak narazie ewentualne powiązania są wątŁe, o ile w ogóle istnieją. pozdrawiam Espena :)
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. witaj :) przyjmuję w takiej formie. jest przyzwoicie, jednak, jak zauważyŁ poprzednik, brakuje kopa w dupę na koniec, czyli porządnej puenty. proponuję wymyślić coś, co mogŁoby korespondować z tytuŁem; jak narazie ewentualne powiązania są wątŁe, o ile w ogóle istnieją. pozdrawiam Espena :) zapewniam, że powiązanie jest i to dość znaczne.pozdr/aga
pathe Opublikowano 6 Listopada 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki i pozdr/aga
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się