Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

*** (nie wybiegam do ciebie z jabłkiem...)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie wybiegam do ciebie z jabłkiem
choć nie raz przyspieszałam kroku

jabłko już kiedyś zostało ofiarowane
i ofiary też zebrało



nie podaję ci magicznej mikstury
bo sama nie chciałabym być nią pojona

mikstury już nie raz rozlewały się po sercach
przemieniając je w kamień



modlę się raczej abyśmy umieli odróżniać sztukę od sztuczek

i byś po mroźnej nocy mógł ujrzeć gołębie
w pełnym ufności locie
przysłaniające ołów chmur

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zgodzę się, że to, co chciałam powiedzieć, nie jest owinięte grubym kocem, ale czasami tak wolę. Zdarza się, że zbyt głębokie zakopanie się pod kocem doprowadza do przegrzania:/

Dziękuję za opinię i pozdrawiam ciepło.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak - ten wers nie brzmi tak, jak brzmieć powinien i myślę, jak go zmienić, ale na razie pomysłów brak. Dziękuję za opinię i cieszę się, że się podoba, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Może jakieś sugestie? Myślałam wcześniej o stalowym niebie zamiast ołowianych chmur, ale te drugie wydają mi się bliższe. Dziękuję za wizytę, pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
    • @Wochen Inteligentny:⁠^⁠) Przede wszystkim podoba mi  symboliczne nadanie koloru słowom i chwilom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man @hollow man Kochanowski" nie leda piórem opatrzony," to mistrz , a jego szlachetne zdrowie nikt  się nie dowie... Napisać coś takiego i można umierać , a i tak non omnis moriar Pozdrawiam kredens 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...