Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rzadko kiedy teraz w knajpie
spotykają się artyści
jeśli już któregoś najdzie
snuje o przeszłości myśli
w czterech ścianach szczelnych domostw
liczą grosze i wspomnienia
dziś szaleństwo jest zbyt słoną
łezką nie do wyrażenia

niby więcej teraz czasu
na tworzenie i rodzinę
lecz nie widać poematów
z których życia sedno bije
nie wypłynie na przestworza
twór co sam do próchna zdąża
kiedy nazbyt ciężka kwota
płyty – którą zwą – nagrobna

spotykają się czasami
ci co jeszcze chwilą żyją
zalewając frasunkami
kilka westchnień rwanych ciszą
tak bez wiary – nenufary
w myśli rosną tej ekipie
co się czasem jeszcze zbiera
- ktoś umiera i po stypie

Opublikowano

Witaj Adam ! nic dodac nic ujac naga prawde ukazales ):
"lecz nie widać poematów
z których życia sedno bije " - bo pewnie samo zycie jest poematem , jakiekolwiek by bylo !?
pozdr, zyczac by chmurne mysli sie rozplynely i slonce rozswietlilo twoj maly swiat, bo cos smutkiem i melancholia ostatnio
pachnie w twojej tworczosci..
pozdr, M+A

Opublikowano

...hm...
jesień to liście w odcieniach brązowo-złotych
kocham jesień i szelest spadających szepczących u stóp liści
wiele sentymentu i miłości mam do tych, co byli i są
dali mi tak wiele swoimi kreacjami
a że borykają się
artystom zawsze trudniej
całe ich życie to arena, którą sami chętnie w jupitery
broniłabym
mimo wszystko
za każde wzruszenie, za uśmiech i łzę
ja im pomnik
seweryna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
    • Nieświadomie, na podstawie innych obserwacji:). Pozdrawiam
    • Sami znamy najlepiej własne cienie, można się tylko nauczyć z nimi żyć. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam 
    • @andrew   "Sukienka wisząca na krześle" - sensualny obraz bliskości. Kobieta obok to tęsknota za delikatnością. Dziękuję Andrew. Podoba mi się to, co napisałeś.   @Jacek_Suchowicz   noc w prosektorium nauka anatomii trwa po omacku   @Nata_Kruk   Jeśli chodzi o grafikę - w Nano Banana jest fajne to, że ona tylko rysuje, a ty tworzysz. Mówisz programowi, co widzisz, a co chciałbyś zmienić. Małe okręty to krwinki, atomy, z nich jesteśmy stworzeni - tak myślę, ale każdy ma swój obraz, czym są te łajby. Uczę się w bólach. Chyba to rzucę :)   @FaLcorN   Nie ma ambicji na dalekie podróże. Wystarczy mi zagubiona stacyjka w środku lasu. Dziękuję.   @Łukasz Jurczyk   Małe układy stwarzają świat, który nie dąży do wielkości. Wystarczy dotyk, czułe słowo, by życie nabrało wartości.   @Berenika97   "Kocham cię, kochanie moje" - tyle wystarczy, ale dla własnej rozrywki postanowiłem, powiedzieć więcej. "Metafizyka dzieje się pod skórą" - doskonałe. Wiem, że mamy inne zdanie na ten temat... Niebo jest metaforą przestrzeni ukrytej w nas, odnajdujemy w niej Boga.    *   Dziękuję za wspaniałe komentarze. Pozdrawiam serdecznie :)    
    • Tyle we mnie uczuć mokrych — padają, burzą się, odpływają. Deszcze łez nie samotnych mokną na ścianie twarzy. A ja pragnę tej wody, co płynie w duszy, gorącej jak gejzer, parującej szczęściem. Niech smutek utopi się w kałuży, duszo moja, bądź oceanem szczęścia. Płyń tam, gdzie nie ma złych fal, gdzie wicher staje się lekką bryzą, w statku nadziei ku portowi miłości, gdzie z wiarą wieczną krzyczę: Kocham życie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...