Pancolek Opublikowano 19 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 pamiętam jak uginały się pod nami neony w Jardin des Tuileries albo posadzki Louvre’u jakby te cuda były robione z myślą oni tam kiedyś spróbują siebie w pięknym opakowaniu bo tak smakuje najlepiej kochaliśmy się w ślepych uliczkach gdzie wszystko bladło przy kolorze Twoich wypieków a cichutkie postękiwania dudniły mi w głowie jak mantra * tym bardziej mi przykro że przez te wszystkie lata chowam się po szufladach
HAYQ Opublikowano 19 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 WOW! Jestem pod wrażeniem. Świetny temat, przerzutnie i w ogóle cały wiersz. Ja w każdym razie nie mam się czego ucapić Ogromniaste PLUSISKO! :) Pozdrawiam
Judyt Opublikowano 19 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 dudniły w głowie jak mantra że przez wszystkie lata proponuję pozbyć się "te" i jednego "mi" , więcej nie marudzę :) doza romantyzmu z pod piórka wyleciała pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 19 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 postękiwania takie banalne i nachalne, nie pasują do klimatu, tak myslę... serdelki Pancolku!
Fanaberka Opublikowano 19 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bym dała posadzki do drugiego wersu (będzie się kojarzyć z seksem na podłodze, a co? ;) I bym przyspieszyła w środku. W przegadaniu rozmywa się erotyzm. Robić cuda - może by się przydał mniej roboczy czasownik? Postękiwania to z toaletą się kojarzą. Czas przeszły miesza się z teraźniejszym i przyszłym.pamiętam jak uginały się pod nami posadzki Louvre’u albo neony w Jardin des Tuileries jakby cuda tworzono z myślą żeby można było spróbować siebie w pięknym opakowaniu najlepiej kochaliśmy się w ślepych uliczkach które bladły wobec barwy twoich wypieków ciche oddechy dudniły jak mantra * tym bardziej mi przykro że od dawna chowam się po szufladach Sorki, Pancolku, za zjechanie. Pozdrawiam. :-)
Pancolek Opublikowano 19 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 HAYQ'u; dzięki Ci wielkie! :) Jutro niechybnie do Ciebie wstąpię, bo dzisiaj nie zostawię dobrego komentarza ;) PS: DZIĘKI JESZCZE RAZ, bo widzę, że niżej oceny coraz gorsze :p Judytko; także dziękuję, a zaimki w pamięci lecą w kosmos! ;) WYYYSOOOKO! :) Jak mam Ci wyrazić wdzięczność za to,że zaglądasz do Pancolka tak często? Pani Stasiu; coś ostatnio mam problem z prawidłowym doborem słów. Oczywiście 'papa' dla toaletowych określeń :) Dziękuję i odsyłam serdelki! Fanaberko; nie ma za co :) Pancolek nie święta krowa i przecież po to korzysta z W. Co do zmian, pomyślę, bo okrojona wersja kłóci się z moim zamysłem, tzn. eksponuje ten seks na początku itd. Niemniej stokrotne dzięki za propozycję! :) Pancolek
HAYQ Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Wersja Fanaberki też mi się podoba, z tym, że "ciche" oddechy zamieniłbym na "szybkie" :) Pozdrawiam.
zak stanisława Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Judyt Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 czasami jestem :) a nie wiem za co pozdrawiam
Fanaberka Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiadomo: Facet :-DD
zak stanisława Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiadomo: Facet :-DD to wie, że wtedy szybko??? hehehe oj.....też wiedziałam alem już "zabyła"....;)))))
HAYQ Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiadomo: Facet :-DD to wie, że wtedy szybko??? hehehe oj.....też wiedziałam alem już "zabyła"....;))))) Ha, ha... no nie... tylko dlatego, że facet? ;) W końcu można... nawet tak, jak w tangu (w o l n o, w o l n o - szybko, szybko) Paryż, to dość perwersyjne miasteczko, więc dla nich to chleb powszedni ;)). Jakby nie patrzeć. Stolica zakochanych. A ze mnie małomiasteczkowca pruderia wylazła ;) A wszystko przez te "niby ślepe" uliczki i ostatni przypadek u nas, gdzie przyłapano parkę na chodniku w środku miasta na niebywałym luzie ;))) Rakiem i "z rakiem" (na gębie) wycofuję, co powiedziałem - hłe, hłe.
zak stanisława Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 nononono, Paryż mu w głowie.... niecne pomysły,jakieś zachciewajki, a tu jesień puka do serducha... kasztaniakiem buachachacha ;)))):)))
HAYQ Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Od Kasztanki marszałka jeszcze jestem trochę młodszy Stasiu ;)) Ale wiesz, jak to ze starym piecem bywa...;D
Mr._Żubr Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Oj, to się wierszydło machnęło. Bardzo pyszne, tylko coś mi przerzutnie nie smakują... Pozdrawiam
Pancolek Opublikowano 20 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to wie, że wtedy szybko??? hehehe oj.....też wiedziałam alem już "zabyła"....;))))) Ha, ha... no nie... tylko dlatego, że facet? ;) W końcu można... nawet tak, jak w tangu (w o l n o, w o l n o - szybko, szybko) Paryż, to dość perwersyjne miasteczko, więc dla nich to chleb powszedni ;)). Jakby nie patrzeć. Stolica zakochanych. A ze mnie małomiasteczkowca pruderia wylazła ;) A wszystko przez te "niby ślepe" uliczki i ostatni przypadek u nas, gdzie przyłapano parkę na chodniku w środku miasta na niebywałym luzie ;))) Rakiem i "z rakiem" (na gębie) wycofuję, co powiedziałem - hłe, hłe. Hehe... no bo Pancolek to Francuzom pasji zazdrości ;)) I zgadzam się, że można jak w tangu... chociaż chyba lepiej wolno, wolno, wolno, wolno :) Poza tym nie zapominajmy, że przede wszystkim z Pancolka wyszedł perwers (już nie pierwszy raz :).
Pancolek Opublikowano 20 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Judytce... za uśmiech? ;))
Pancolek Opublikowano 20 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Ci wielkie, Żuberku (Żybrzyku)! Nad całością, tj. przerzutniami i ostatecznym doborem słów jeszcze popracuję. Wiel/uśmiechu!
Judyt Opublikowano 20 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Judytce... za uśmiech? ;)) a przecież życie to nie sam smutek pozdrawiam
Ewa_Kos Opublikowano 21 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2007 Ja myślę, że mimo różnych uwag wiersz ma klimat - ślepe uliczki. wypieki (rumieńce) i.t.p. Zakończenie z chowaniem się po szufladach bardzo wymowne:)))aż żal, że to już poza mną:))) Pozdrawiam serdecznie Pancolka:)) EK
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się