Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A może by tak zaniechać
czekania na księcia z bajki?
Bo jeśli takiego nie ma
a nie zadowolą mnie inni…

Energię swą i urodę
zaprzedam gdziekolwiek,
w końcu to nic takiego
kochać za pieniądze.

Wyzute z uczuć, szczerości,
gryzie sumienie i umysł,
lecz cóż mi po uczciwości,
gdy wiem, że nie czeka nikt na mnie?

Nie mają w sobie odwagi
przyjaźniej spojrzeć w mą stronę,
czyżbym straszyła głodem
ciepła, wyrozumiałości?

Nie żebrzę o chłopców względy
mam honor swój i dumę,
jedynie przyjaźni, miłości
tak pragnę i potrzebuję.

Nieznane mi jeszcze uczucie
zastąpić sztuczną namiastką?
Może to rozwiązanie
jest lepsze niż w wieży czekanie.




Czerwiec 2003
Opublikowano

Natalio a moze to czekanie zastapic wiara i czynem...?!
"Nie żebrzę o chłopców względy
mam honor swój i dumę,
jedynie przyjaźni, miłości
tak pragnę i potrzebuję." - nie tylko ty Natalio , wiec trzeba by ja najpierw dac bo tylko gdy od nas wychodzi ma dla nas wartosc (((

pozdr, M+A

Opublikowano

Natalio !!!!
Chyba sie zdenerwuje : ) pesymistka?



Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie żebraj, sami przyjdą : )



Nie wierzę : )


Z Ciepłym Uklonem

D.
[sub]Tekst był edytowany przez Drucker dnia 30-04-2004 19:55.[/sub]
Opublikowano


Natko..

Ty poprostu za dobra jestes dla nich..I sie boja..


A co do wiersza to troche zbyt doslowny..Prakuje mi jakies tajemicy, jakiegos watku ktory by mnie przybil do tego wiersza..
Opublikowano

za dużo problemów naraz poruszonych, przez to rzeczywiście trochę za dużo literek wyszło...
a w kwestii problematyki: sprzedać miłość i zadowolić się "sztuczną namiastką" zawsze będzie czas... (oczywiście to bardzo subiektywna opinia i chyba równie bardzo błędna, ale co mi tam )
(ale oczywiście czekanie w wieży jest jeszcze gorsze...-trza się za jakimś królewiczem obrócić )
pozdrawiam

Opublikowano

Witaj Natalko,

wiesz - chyba się zaraz rozpłaczę... bo jestem tak starym facetem .
Tak wielkie stawiasz pytania - tak prosto, że aż strach! I co za retoryczne:
"czyżbym straszyła głodem
ciepła, wyrozumiałości?"

Gdybym Cię nie znał z wierszy - może bym się nabarał...

Wiersz kiedyś napisałem, dla takich jak Ty "dziewczynek". Dziś Ci go dedykuję - jest krótki, wieć może tu (pozwól, proszę, o Panie "www.poezja.org"!)

Kamyk

dziś tu - dla Natalki

Twarde serce dziewczynki jest jak mokry kamyk
który morze wypluwa pomiędzy falami

Leżąc w piasku na brzegu traci powab lśnienia
jak muszla, patyk, śmieci czy inne kamienie

Blaknąc w słońcu południa skąd ma wiedzieć o tym
- pierwsza fala przypływu może być powrotem

Gdy go morze pochwyci i przeżuje w gębie
znów odzyska czar bycia tonąc coraz głębiej

Tak falują uczucia, wiara i nadzieja
gdy on czeka na jutro - którego dziś nie ma
**************************************

Popracuj trochę nad formą - to także praca nad sobą.
(np. skrót "gdy wiem, że nie czeka nikt?).

I doceń radość czekania - kiedyś sprawdzą się sny...

Pzdr. bezet

Na marginesie: kochanie za pieniądze... trochę boli, więc...
[sub]Tekst był edytowany przez Roman bezet dnia 02-05-2004 10:16.[/sub]

Opublikowano

Dziękuję pięknie wszystkim za komentarze.

Witku dzięki za radę, a z tej wieży to już zeszłam.

Joanno na szczeście już chyba po.

Tak Mario, masz rację, wiara i czyn są najlepsze w tym wypadku.

Michaś pewnie, że nie każdą książę zechce, ale i księciem może być każdy, zależy dla kogo

Druckerku! stęskniłam się za Twoją osobą tutaj, dziękuję za ciepłe słowa

Dormo no jak za dobra dzięki za uwagi.
Dosłowny...no racja Piotrku i Dormo, ale to było taaak dawno temu...jednak będę już ostrożniejsza w tej kwestii.

Klaudiuszu no jak za dużo naraz? choć literek to chyba tak, za dużo.
Dzięki śliczne za subiektywną opinię

Romku kochany nie wiem co powiedzieć, wiersz jest uroczy! szczególnie dla mnie, bo kocham morze, biorę sobie ten Kamyk do serca, dziękuję pięknie.
No tak, nad formą popracuję obiecuję


Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
    • @Migrena - Proustowi równy mistrzostwem jest Prus...chociaż zupełnie inny 
    • nocna rozmowa   towarzyszu mej dawnej gry w zimnej ciszy wiosło i łódź podawałeś dopokąd świt   tak rezolutny i karminowy że szafa to szafa a stół  to stół, a krzesło to krzesło    tak rezolutny i karminowy  w tej budowli - dopokąd trwa filozof czystego bytu   zdziwienie i konstatacja  z przypadku przez przypadek  nie szukaj w niej odmiany  
    • @Poet Ka   absolutnie nic mi do tego kto w czym gustuje:)   szanuje każdego kto coś wie i potrafi bronić swoich racji.   Ty dużo wiesz i masz prawo oceniać każdego jak tylko chcesz.   ja kilka lat temu dyskutowałem  na płaszczyźnie ogrodowo domowej z profesor polonistyki z UW.   na szali leżały dwa dzieła.   "w cieniu zakwitających dziewczyn" Prousta i "Piękna choroba' Jastruna.   ja stałem na stanowisku, że Jastrun napisał arcydzięło.   pani profesor zbijała moje argumenty i w dyskusji poległem.   ale po kilku miesiącach dostałem od niej maila w którym jasno stwierdziła, że ona uznaje te dzieła za równorzędne.   i tyle.
    • @Berenika97       rozminęliśmy się.   moje rozumowanie jest intuicyjno-filozoficzne, a Twoje rozumowanie jest analityczno-metodologiczne. czyli: ja próbuję uchwycić sens i doświadczenie (kruchosć, losowość, niepewnosć) a Ty pilnujesz  poprawności wnioskowania z danych (co z czego naprawdę wynika).     @wiedźma   dziękuję pięknie:)   moja teściowa zginęła na torze wyścigowym we Francji.   życie bywa szalone.   teściowe też:)   pozdrawiam:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...