Boskie Kalosze Opublikowano 24 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2007 tego dnia a tego umył się wieloma modlitwami i porządnie namaścił wreszcie powieki zamknąwszy czekał w spokoju ducha pod krzyżem wokół skrzypiały krzesła na których przyszło mu przysiadywać zwędrowane drogi jak węże w skórach pejzaży owijały umyte nogi wysoki księżyc zakręcał chmurom papiloty kiedy młoda dziewczyna rozpuszczała włosy i w sąsieku zapachniało świeżym sianem poczuł że nadchodzi boże, jak ty śmiercisz! wzdrygał się z namaszczeniem
Fanaberka Opublikowano 24 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2007 Dobry w tym jesteś, naprawdę. Każda zwrotka inna, w każdej forma pasuje do zawartości. PS.Nie dałam się zwieść, wiem o czym ten wiersz ;)) Pozdrawiam.
Mr.Suicide Opublikowano 24 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2007 - pierwsza strofa niejako przedstawia, z grubsza charakteryzuje nam podmiot liryczny; osoba wierząca, bogobojna; - druga strofa, poniekąd kontynuacja pierwszej /motywy biblijne : wąż oraz obrządek mycia nóg swojemu mistrzowi/; - trzecia i czwarta strofa są najbardziej przesączone ironią. udaje ci się świetnie nią operować. ciekawa pointa, ze zgrabnym neologizmem /połączenie słowa 'śmierć' i 'smierdzisz' , czyli okropna, ohydna, obrzydliwa, odrażająca, cuchnąca smierć, którą peel postanawia wydrwić. a może peel ma na myśli życzenie śmierci składane przez inną, występującą w wierszu osobę (dziewcznyna ?)/; - jeszcze jedno - a może to po prostu wiersz o przygotowaniach do upojnej nocy. pointa zaś jest ukoronowaniem onych przygotowań ? ogólnie jak najbardziej na plus. z chęcią się do Ciebie zagląda :) ech, zawrotny ten wiersz. coś czuję jednak, że moje interpretacje są dość dalekie od zamysłów Autora, ale co mi tam ;p pozdrawiam.
amehob Opublikowano 24 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2007 dobre, ma te cóś nastraja do refleksji, do myśli: posłuszny jednak woli ponownie zaczerpnął i czekał wciąż czekał ostatnia wilija jak nic obiecywała spełnienie senne obrazy migotały z zimna kolędy nie będzie nie przyszła miarowo wystukiwana miłość graniczyła z obłędem wolno wolno szybko szybko cisza nic więcej pozdrawiam :)
Boskie Kalosze Opublikowano 25 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To podmiot mi się przekręcił ;) Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 25 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Postanowiłem sobie, że tym razem będę trzymał gębę na kłódkę. Tym samym nie będziesz wiedziała na pewno czy wiesz na pewno o czym na pewno myślałem pisząc ten wiersz ;) Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 25 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za świetny komentarz - oby jak najwięcej takich na Portalu! Czy daleki od zamysłów autora? Nieważne, cieszę się, że moglem przeczytać co pomyślał sobie Czytelnik, jakie uczucia i skojarzenia wywołał w nim wiersz. Pozdrawiam :)
Boskie Kalosze Opublikowano 25 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I nie rymowane! :) Cieszę się, że rzuciłaś okiem (wieloznacznie to brzmi ;)) Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 25 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Uszy nie zostały stworzone dla ciszy. Dziękuję Amehob`ie i pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 25 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I nie rymowane! :) Cieszę się, że rzuciłaś okiem (wieloznacznie to brzmi ;)) Pozdrawiam. :) i mam nadzieję, że oko się nie urwało;) dokładnie tak,a proszę, pozdrawiam
Fanaberka Opublikowano 26 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Postanowiłem sobie, że tym razem będę trzymał gębę na kłódkę. Tym samym nie będziesz wiedziała na pewno czy wiesz na pewno o czym na pewno myślałem pisząc ten wiersz ;) Hm. O umieraniu - to by było za proste. O seksie? ;-))
Boskie Kalosze Opublikowano 26 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Seks? A czy to czasem nie początek umierania? (choćby szekspirowskie: mam potomka, więc teraz już mogę spokojnie zasnąć). Tak tylko pytam półgębkiem, bo gębę mam cały czas zamkniętą na kłódkę ;)
Boskie Kalosze Opublikowano 26 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oko? Ktoś je zamyka razem z drugim o tej porze w sieni snu :je sień byłem nietoperzem wplątanym w rozpuszczone włosy twoja młoda krew uderzyła mi do głowy nie usłyszałem kiedy skrzypnęły drzwi świtu promień słońca jak kołek przeszył moje serce i umarłem chrrrr...upki chrrrrr...obry chrrrrabąszcz chrrrr...zan chrrrrr...obot rano jak zwykle przyszłaś do pracy z chusteczką zawiązaną na szyi
Pancolek Opublikowano 26 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 No ja za Fanaberką ;) Zabawnie rozwiązałeś swój wiersz i to mi się podoba. Tylko może pierwszy wers jakoś gramatyczniej pociągnąć? Np. dnia tego a tego? A ropuszczająca włosy dziewczyna... mmm... piękny kadr, oj jaki piękny ;)) Rozmarzony Pancolek
Boskie Kalosze Opublikowano 26 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tego dnia, to zupełnie coś innego niż konkretna data: dnia tego a tego Taki zapis oznacza raczej i jemu podobnego, tym podobnego a w kontekście powtórzenia może określać pewien przedział czasu, nawet całe życie :)
Judyt Opublikowano 26 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oko? Ktoś je zamyka razem z drugim o tej porze w sieni snu :je sień byłem nietoperzem wplątanym w rozpuszczone włosy twoja młoda krew uderzyła mi do głowy nie usłyszałem kiedy skrzypnęły drzwi świtu promień słońca jak kołek przeszył moje serce i umarłem chrrrr...upki chrrrrr...obry chrrrrabąszcz chrrrr...zan chrrrrr...obot rano jak zwykle przyszłaś do pracy z chusteczką zawiązaną na szyi :)))) brr aż się boję, a co tak mnie straszysz? Boskie nie wariuj;), roz bawniłeś, pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 26 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "A gdybym był młotkowym, w fabryce z młotkiem szalał? To co byś powiedziała, czy coś byś przeciw miała?" (Formacja Nieżywych Schabuff) wstaje dzień czas wyciągnąć kły i kopyta - wampir Marek zamknął trumny wieko i ostry gulasz śnił pod nietoperza powieką Ona i wieprz Ona i cielę Ona i wół a na to wszystko czarny pieprz yk i jęzor, co go miele chr.. chrr.. chrrr... i tak, o tak chrr... z tyłka krostę papryka, krew byka chrrr... sól do smaku dwa krety i rety, o rety - aby nie czosnek!!!
Judyt Opublikowano 26 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "A gdybym był młotkowym, w fabryce z młotkiem szalał? To co byś powiedziała, czy coś byś przeciw miała?" (Formacja Nieżywych Schabuff) wstaje dzień czas wyciągnąć kły i kopyta - wampir Marek zamknął trumny wieko i ostry gulasz śnił pod nietoperza powieką Ona i wieprz Ona i cielę Ona i wół a na to wszystko czarny pieprz yk i jęzor, co go miele chr.. chrr.. chrrr... i tak, o tak chrr... z tyłka krostę papryka, krew byka chrrr... sól do smaku dwa krety i rety, o rety - aby nie czosnek!!! uwaga, uwaga Boskie zwariował czosnek to zimą, to tekst z kabaretu? zapraszam w me skromne progi, pozdrawiam;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się