Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2007 Koń podkuty nocą w Kutnie spojrzał klaczy w oczy smutnie i tak rzekł do klaczy - niech mi klacz wybaczy, spać mi chce się dziś okrutnie.
HAYQ Opublikowano 17 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2007 Trzeba wiedzieć, że do klaczy trza nie koni, ale mach'y a dziś koń zmęczony w polu zarobiony, bardzo śpiący i nie ma-czym
Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2007 Rzekłeś prawdę mój kolego dziś i koń jest do niczego i nie w głowie mu swawole gdy go jutro czeka pole a na polu ciężka orka może lepiej do rozporka … (koń pomyślał) wskoczyć będzie No i wciąż to ma na względzie.
HAYQ Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Pod pokładem pewien Łysek, zanim padł, ze wstydu wysechł (- z rozdziawioną japą), kiedy Naszą Szkapą nazwał go raz koń... raz... LiSek?
Henryk_Jakowiec Opublikowano 19 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2007 Co się stało z jego skórą, pociągnięto politurą, ustawiono gdzieś w skansenie czy na politycznej scenie jako LiSek farbowany wierzga bo chce być wybrany?
Duilla Opublikowano 25 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2007 Nie był to Lis-ek z przygłupią miną lecz bardzo mądry konik Karino i choć niemowa, lecz bardzo lubi oglądać film, Ed - koń, który mówi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się