kaja-maja28 Opublikowano 16 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2007 I dla zimy możemy śpiewać'ogrzej mnie,ogrzej bo mi zimno'zima też też ogrzewa,swoim paltem białym i napewno pod nim jest ciepło. U mnie słowik śpiewa nawet w sierpniu,jak wszyscy idą spać to on swą serenadę śpiewa cudnie,że człowiek nie może zasnąć. Wiersz nawet,nawet każdy może się na niego wypowiedzieć Pozdrawiam milutko
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skowronek u Baczyńskiego jest pretekstem pokazania czegoś innego i równie dobrze mógłby to być indyk (z pewnych względów nawet lepszy). Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przede wszystkim: śmiertelna. Stąd już niedaleko wszystkiemu. Pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może dlatego, że jesień jest tu metaforą. W każdym wersie jest coś co śpiewało i nie ma już tego. To właściwie wiersz o ciszy. Co do rymów - takie mi do tego przekazu pasowały, równie dobrze można oskarżać choćby Rymkiewicza, czemu pisze tak jak pisze. Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jesienią nawet głos traw rzednie, w końcu pokrywa je szron milczenia. Można sobie tak mówić wiosną albo latem, ale jesienią kończą się żarty. Narasta wysoki, wszechwładny piiiisk mrozu i wszystko inne przy nim cichnie (a tym głośniej milczy, co bardziej śpiewało). Dziękuję i równie miło pozdrawiam :-) PS Może jeszcze dodam, dlaczego wiosną i latem nie zdajemy sobie sprawy z powagi (później) jesieni, która nas czeka: otóż podobnie jest z drzewami: dla nas po prostu są, jakże miałoby być inaczej? Tymczasem nie dla każdego jest to takie oczywiste ;) Marzenie Eskimosa Eskimos nie marzy o tym, by wieloryba złapać przed zimą, i taaaaaakiej foki nie chce mieć dla żony pod pierzyną. Eskimos marzy o jednym, kiedy go nagle bierze - żeby choć raz, brrr... choć raz móc się wysikać pod drzewem.
zak stanisława Opublikowano 17 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2007 ponieważ wiersz trafił mnie w samo serce, przeto serdecznie Boskie Kalosze uściskowuję, ES
Messalin_Nagietka Opublikowano 17 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2007 poproszę jeszcze o jakiś wpadający refren i zaśpiewam, jak bone dyne, bum cyk, cyk i nie żartuję MN
PannaBeata Opublikowano 17 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2007 za dużo "śpiewać".. i te pieśni. Pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szkoda w takim razie, że nie był wesoły. Na szczęście lato wróciło się na chwilę i od rana siedzi na ławeczkach :) Pozdrawiam serdecznie.
Boskie Kalosze Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A to ci niespodzianka, Maestro! :-) Ale w takim razie, kto lepiej dopisze refren, jak nie Ty? Pozdrawiam serdecznie.
Boskie Kalosze Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No właśnie. Dopiero kiedy ucichną słychać, ile ich było. Ściskam pannę Beatę :-)
Messalin_Nagietka Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A to ci niespodzianka, Maestro! :-) Ale w takim razie, kto lepiej dopisze refren, jak nie Ty? Pozdrawiam serdecznie. masz pierwszeństwo proszę bardzo w końcu to Twój dobry kawał roboty MN
Boskie Kalosze Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Refren nadaje zwykle kształt całej piosenkę, a Ty masz pomysł, jak mogłaby brzmieć. Ja tylko ukierunkowałbym tym samym wymowę wiersza, a zatem zmieniłby się jego ogólny sens. Zaciekawiło mnie, bo uważałem wiersz za zamknięty, jak refren zmieniłby jego sens? I pomyślałem, że jeśli refren to... liście i dzień w dzień ich powtarzające się opadanie, aż do ostatniego: W jesień odchodzimy Jesień przyszła po nas, w jesień odchodzimy Nie umiemy śpiewać, nie chcemy - dla zimy. Słowik uniósł z sobą słodkie lata pieśni, Teraz wiatr się wiesza co noc na czereśni. Jeszcze nocą, czasami, coś nagle w nas pęknie - Liść pobladły, omdlały, wiatr porywa z drzewa I niesie bezdrożami w ten świat - co nie będzie, By ostatnim szelestem nas w nim dopowiedział. Niebo z deszczem spada, mgła zasnuwa drzewa, Skowronek już nie ma skąd zbożom zaśpiewać, Próżno tajne znaki daje w stawie słońce - Bociany nie lecą klekotać na łące. A tym bardziej milczy, co głośniej śpiewało O milczenie - obyś tak nas przemilczało! Coraz ciszej, nad ranem, coś w środku nas pęka - Liść kolejny, pobladły wiatr porywa z drzewa I pędzi po bezdrożach w ten świat - co go nie ma By ostatnim szelestem nas mu opowiedział.
egzegeta Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 sympatyczny o jesieni niesympatycznie, że o tej jesieni;) tak sobie czytam i pozwoliłem sobie zauważyć, że mój jeden wiersz pt. "Bez skrupułów" też z rozrzewnieniem rozstaje się .... ale z wiosną i teraz zastanawiam się czy pisanie o rozstaniu z wiosną jest równoznaczne z nastaniem jesieni .,..? Pozdrawiam
PannaBeata Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Dziękuję za uściski, aż mi się cieplej zrobiło;)
Messalin_Nagietka Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 no i się referen sam wykluł MN
Boskie Kalosze Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za namiar na wiersz. Piękno i smutek, czyli: jesienne kontrasty. Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślisz, że może być? Cóż, ale ja nadal nie mam najmniejszego pojęcia, jak można by to zaśpiewać... Pozdrawiam serdecznie.
Boskie Kalosze Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej dlatego, że lato wróciło na chwilę :) Niestety, znowu chmurzy się, odwrót nieba na całej linii horyzontu - i jak tu się nie smucić? Pozdrawiam wierszykiem: ona zastygła chwilę, tam na półpiętrze gdzie dalej przepaść, chmury i chmury i sen z playbacku w dziurawym swetrze ptak z kalendarza, wyrwanopióry może to wiatr coś szepnął do ucha? a może cień biegł w najdalszy kąt? czekała jeszcze... lecz cisza głucha gdzie tylko chmury i chmury stąd
Messalin_Nagietka Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślisz, że może być? Cóż, ale ja nadal nie mam najmniejszego pojęcia, jak można by to zaśpiewać... Pozdrawiam serdecznie. troszkę poczekaj bo teraz nawet nie mam jak wziąć gitary do łapy wielki wrzesień w oświacie - proszę o cierpliwość MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się