Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem

Orator - wzniesienie profanum,
daj zbliżenie Wilhelm!
wygaszacz trawy Wilhelm!
wyciszacz ptaków Wilhelm.
(kiedyś trawa i ptaki zabawiały się laleczkami)
ale to jest teraz!
XXV wiek przed naszą erą skrzypi neologizmem

wypełnienia

nie rozbijaj mnie z życiem
chciałbyś tylko leżeć nad przepaścią
archizbioru Czerezowa
i słuchając pana Kiepury bańki zdawać
myślą(możesz na przykład troszeczkę podmuchać w roztargnioną wodę po goleniu)

troszczekę trossszeczkę, tros....kę

Wilhelm wyłącza ekran dwunastocalowgo monitora który przesyła
kredki ciągle go malujące

Opublikowano

Przeczytaj wiersz uważnie jeszcze raz i porób spacje, np;

Czerezowa.i słuchając - między "kropką" a "i"
Jest tego więcej, prześledź tekst. Coś w nim jest, nie do końca jednak zrozumiały.

W roztargnioną "wodę" czy "wodą". Wiersz moim zdaniem do dopracowania.
Pozdrawiam

Opublikowano

wiersz jest prawie na samej górze więc zaglądam niekoniecznie patrząc na nick, a to że moje subiektywne zdanie wyraża szybką skleroze po pańskim tworze, to już zupełnie inna historia

ale tu się nasuwa pytanie, czy aby warto publikować, jeśli po raz kolejny dostaje pan niepozytywny komentarz, to może wartało by się zastanowić, czy pana twórczość dorosła już do działu dla poetów zaawansowanych?

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




hehe, prosze pana, prosze się nie ośmieszać, nie chcę być wścipski, ale patrząc na pańskie utwory, to tak,

tak na poważnie, proszę popatrzyć na inne utwory na tym forum, i zkontrastować z moimi, przepaść, a to że pana umysł, nawet w ćwierć nie dorównuje poezji, można się przekonać po
komentach.Tak naprawdę prawdziwej poezji mozna się nauczyć na Nieszuflada.pl, gdzie jest naprawdę dobre grono krytyów.

no cóż, pan jest jedynym który mi tutaj zawala negatywnymi komentami, i proszę nie mówić że jest pan bardziej doświadczonym odemnie poetom, bo toż pierogi z malinami

a teraz argumenty za i przeciw co do wiersza
Opublikowano

spadają liście złotoczerwone
wiatr cicho śpiewa w konarach drzew
w parku przy ławce usta zbliżone
szalona młodość natury zew

promienie słońca tańczą w kałuży
podniebnym szlakiem odleciał ptak
krwistoczerwoną dałbym ci różę
za jeden uśmiech i ust twych smak

na przyklad ten, co to ma być, to jest chyba żart?

Opublikowano

w ciszy dźwięków, tygrys
skrada się pośród gęstwiny
wypatrując zdobyczy

tak ponętnej powabnej
wylegującej się na
nieskazitelnej miękkości pościeli

atak, myśli, zmysłów, pragnień
szał, szaleństwo rozpędzonych ciał
oddech ponadzmysłowy
niewyobrażalny gorąc wnętrzności
zachwycające odczucie euforii

stan kulminacyjny
uderzenia talerzy
smyczki skrzypiec jak skrzydła ważki
w szybkości dźwięków
ponaddźwięcznych

(po kilkunastokrotnym przesłuchaniu utworu)


to też niw ybitne, i podobne do mojego, a więć proszę sie nie ośmieszać

Opublikowano

niech pan zwróci uwagę, że większość moich wierszy jest w dziale początkującym, stąd moja świadomość poziomu jaki prezentuje, więc pana podejście w tej sprawie jest zaskakujące, wybiera pan moje wiersze i wrzuca pod swoim? czy to coś zmieni w pańskiej poezji, może tylko poprawi pana pychę

p.s wiersz który umieściłeś ten krótki rymowany, proszę przeczytać tytuł i się zastanowić nad zdaniem które pan pod tym wierszem umieścił

Opublikowano

proszę pana, tutaj nie jest awangarda, poezja współczesna(chodzi mi o dział)jesto dostępna dla każdegi poety, i nikt nie powinnien bronić mi tutaj zamieszczania wierszy, które odziwo są dobre, a są tak skrzęstnie(sam nie wiem czemu- pan jeszcze nie podał żadnego argumentu, mówiącego o kiczowatości tego wiersz, proszę cos zamieśćić alebo jeszczw bardziej się pan ośmieszy, ba ośmieszy, zhańbi moc swego umsłu, i w oczach forumowiczów będzie okazem.

Opublikowano

A skoro jest już pan przy lekturze moich tworów to niech pan poczyta, może coś się znajdzie w pana guście, niestety ja przejrzałem pana profil, i będę się trzymał postawionej tezy, tezy wręcz fundamentalnej, że na dział dla zaawansowanych poetów jest jeszcze dla pana za wcześnie
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




proszę pana, ja wklejam wiersz co miesiąc, najlepsze moje wiersz publikuję na nieszuflada.pl, to że wiersze typu dom, czy cos mi niewychodziły, nie znaczy że jestem niewspółczensyjm,m .
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




napisałem w pierwszym komentarzu, że przybyłem zapomniałem, ponieważ tekst nie wywarł na mnie żadnego wrażenie, był/jest dla mnie obojętny, może szukam czegoś innego w poezji, może inna estetyka mi odpowiada, ale swojego subiektywizmu nie zmienię, może dla pana jest to sumtne i blolesne ale niestety nie przyklasnę pod tym wierszem

pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




proszę pana, ja wklejam wiersz co miesiąc, najlepsze moje wiersz publikuję na nieszuflada.pl, to że wiersze typu dom, czy cos mi niewychodziły, nie znaczy że jestem niewspółczensyjm,m .


to fakt nie neguje pana współczesności tylko przy tym dziale jest jeszcze słowo wprawnych a to zupełnie zmienia postać rzeczy


Pan Poeta napisał:

"hehe, prosze pana, prosze się nie ośmieszać, nie chcę być wścipski, ale patrząc na pańskie utwory, to tak,

tak na poważnie, proszę popatrzyć na inne utwory na tym forum, i zkontrastować z moimi, przepaść, a to że pana umysł, nawet w ćwierć nie dorównuje==> ciekawe dlaczego wać skupia się na autorze a nie na twórczości(można by rzec że pan mnie obraża), to już chyba brak kręgosłupa emocjonalnego, czyli albo brak dojrzałości albo brak dystansu
poezji, można się przekonać po
komentach.Tak naprawdę prawdziwej poezji mozna się nauczyć na Nieszuflada.pl, gdzie jest naprawdę dobre grono krytyów. ==> a to dobre

no cóż, pan jest jedynym który mi tutaj zawala negatywnymi komentami==> czyżby jedynym?


Pan Poeta napisał:

"proszę pana, tutaj nie jest awangarda, poezja współczesna(chodzi mi o dział)jesto dostępna dla każdegi poety, i nikt nie powinnien bronić mi tutaj zamieszczania wierszy, które odziwo są dobre, a są tak skrzęstnie(sam nie wiem czemu- pan jeszcze nie podał żadnego argumentu, mówiącego o kiczowatości tego wiersz, proszę cos zamieśćić alebo jeszczw bardziej się pan ośmieszy, ba ośmieszy, zhańbi moc swego umsłu, i w oczach forumowiczów będzie okazem."

czy ja napisałem choć w jednym komentarzu że pana wiersz jest kiczowaty???
czyżby problemy z czytaniem ze zrozumieniem???

pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




proszę pana, ja wklejam wiersz co miesiąc, najlepsze moje wiersz publikuję na nieszuflada.pl, to że wiersze typu dom, czy cos mi niewychodziły, nie znaczy że jestem niewspółczensyjm,m .


to fakt nie neguje pana współczesności tylko przy tym dziale jest jeszcze słowo wprawnych a to zupełnie zmienia postać rzeczy


Pan Poeta napisał:

"hehe, prosze pana, prosze się nie ośmieszać, nie chcę być wścipski, ale patrząc na pańskie utwory, to tak,

tak na poważnie, proszę popatrzyć na inne utwory na tym forum, i zkontrastować z moimi, przepaść, a to że pana umysł, nawet w ćwierć nie dorównuje==> ciekawe dlaczego wać skupia się na autorze a nie na twórczości(można by rzec że pan mnie obraża), to już chyba brak kręgosłupa emocjonalnego, czyli albo brak dojrzałości albo brak dystansu
poezji, można się przekonać po
komentach.Tak naprawdę prawdziwej poezji mozna się nauczyć na Nieszuflada.pl, gdzie jest naprawdę dobre grono krytyów. ==> a to dobre

no cóż, pan jest jedynym który mi tutaj zawala negatywnymi komentami==> czyżby jedynym?


Pan Poeta napisał:

"proszę pana, tutaj nie jest awangarda, poezja współczesna(chodzi mi o dział)jesto dostępna dla każdegi poety, i nikt nie powinnien bronić mi tutaj zamieszczania wierszy, które odziwo są dobre, a są tak skrzęstnie(sam nie wiem czemu- pan jeszcze nie podał żadnego argumentu, mówiącego o kiczowatości tego wiersz, proszę cos zamieśćić alebo jeszczw bardziej się pan ośmieszy, ba ośmieszy, zhańbi moc swego umsłu, i w oczach forumowiczów będzie okazem."

czy ja napisałem choć w jednym komentarzu że pana wiersz jest kiczowaty???
czyżby problemy z czytaniem ze zrozumieniem???

pozdrawiam


dziękuję i pozdrawiam, poprawię, ale nie zgadzam się tylko z tym że nie mam zdolności na miarę poety, bo to już przeszłem dawno temu i boleśnie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A po łajno Jon - jałopa   A po łajna Jan - ...     :D      
    • @Berenika97 pieknie to ujęłas:) taaak, miłość cierpliwa jest xd   Dziękuję za komentarz:) @Wiechu J. K. Dziękuję za komentarz:)
    • ogień rozpala myśli choć słońce dawno zaszło   krzywe linie czasu napięte nad skronią tną perspektywy  jak brzytwa lub skalper dając zbesztanej duszy chwilę   złote piaski milczą skrywając ślady obnażonych pereł co w głębokim słońcu wprawiały o zawał   powieki częściej mi drgają a sen pulsuje niespokojnie bo gdzieś poczuły znaną esencję   od żaru spływających kropel po szkle mam emocjonalny tupet    zostawię kiedyś  za sobą to wszystko spoczywszy na piasku   pośród zasypanych już śladów  snów na jawie gdzie struny czasu wydają melodię  spadających kropel na krzywe zwierciadło   Klaudia Gasztold 
    • ------------------------------ ## JEDNAK TAK (Et pourtant) Pewnego dnia wiem, że obudzę się Inaczej, niż każdego dnia Me serce wolne od miłości twej Jednak tak... Jednak tak... Wyrzutów brak, żal nie będzie iść Od ciebie, bez nadziei na coś Wciąż jeszcze coś, powrót pięknych dni Zapomnę na zawsze już I ciało twe, i dłonie, i twój głos I miłość mą Jednak tak... Jednak tak ciebie kocham wciąż Jednak tak Jednak tak kocham tylko cię Zerwę ot tak, bez łez, bez zbędnych słów, Sekretną nić, co rozdziera duszę mą Od ciebie wolny znów, spocząć będę mógł Jednak tak... Jednak wciąż... Do innych nieb, krain pójdę, gdzie Zapomnieć będę mógł twój okrutny chłód W rękach będę niósł mej miłości plon Ofiaruję szczęściu znów I dni, i noce, i życie me I miłość mą Jednak tak... Jednak tak ciebie kocham wciąż Jednak tak Jednak tak kocham tylko cię Trzeba mi na nowo znaleźć sens Odrzucam przeszłość, od ciebie uwolniam się Jednak tak... Jednak ty W moich snach zapomnę nawet imię twe I z inną już będę patrzeć w dal Gdy wreszcie staniesz się Ledwie wspomnieniem, które skryła mgła A mój ból, moje łzy i mój strach Wyschną jak po deszczu park Jednak tak... Jednak tak to ciebie kocham w snach Jednak tak Jednak tak tylko, kocham tylko, ciebie tak Oddam się w twoją niewolę Viens au creux de mon épaule ------------------------------ ## NIERZĄDNICA (Jezebel) Jezebel, Jezebel Tyś to demon, co spopielił serce mi I anioł, co osuszył moje łzy Ty pokazałaś mi, że płacz to nie grzech Dałaś łzy, które przeszył śmiech To byłaś ty, Jezebel, ty, Jezebel Serce zostało wydarte mi Życie me się rozpadło w pył Zmiażdżono, zdeptano miłość mą Jezebel... Gdy prowadzisz ty Ziemi obszedłbym krąg Zszedłbym w piekła głąb Gdzie jesteś? Jezebel, gdzie? Wspomnienia, co miały odejść w mrok Wciąż żywymi bytami są A w ich martwych oczach wciąż gra dawny blask Lecz me serce pożądaniu poddało się Każdym pulsem powtarzając tylko to Gdzieś w swych wnętrznościach To słowo, które kocham, to Imię twe Krzyczeć chcę Dzień i noc, imię, co ma moc Jezebel, Jezebel, Jezebel ------------------------------ ## SUROWY SPUST (Tu t'es laissée aller) To zabawne, jak śmieszna jest twoja twarz Jesteś tu, czekasz, krzywisz się A mnie się zbiera na śmiech, znaczy płacz To alkohol tak zakrzywił mnie To morze, które wypiłem właśnie tu By odwagę mieć Wyznać ci, że mam już Po nos twoich plotek, że Po pachy tego ciała, co całkiem nie rusza mnie I odbiera nadzieję nawet na cud Mam dość, więc powiem to już: Irytujesz mnie, taranujesz mnie Przesadny charakter masz Krzyknę ci prosto w twarz Powiem dosadnie: wiedz, że Czasami chcę udusić cię Tak zmieniłaś się przez pięć lat Odpuść mi proszę, daruj se Rajty masz w grochy, krzywy szew I podomka to, co pęka w szwach A twoje loki? Istny cud Zastanawiam się każdego dnia Jak mnie złapałaś na lep? Jak mogłem za tobą biec I życie puścić za uśmiech ten? Przecież wyglądasz jak twoja mać Której ostatni nie chce brać Przed znajomymi wstyd robisz mi Przeczysz mi, obstrofujesz mnie Ten gniewny ryk, ten żmii jad... Nawet góral by w kompleksy wpadł Normalnie wygrałem w Black Jack W ten dzień, w który poznałem cię Gdybyś zamknęła się, byłabyś miła tak... Lecz nie: puszczasz wodze złości swej Jesteś bestią tą, co straszy cały las Nie masz serca, twój ogień dawno zgasł Lecz czasem myślę sobie, że Bynajmniej jesteś żoną mi... Wysil się, zrób pierwszy krok A wszystko puszczę w niepamięci mrok Zrzuć kilka kilo, uprawiaj sport Choć raz przed lustrem siądź.. Na moment uśmiech włóż na twarz Na sercu i ciele makijaż noś Nie rozpamiętuj dawnych ans Unikasz mnie, jakbym syfa miał C'mon, daj mi choć pół szans Znów zostań dziewczyną, co Ogrom szczęścia dała mi Tych naszych pierwszych lat... I marzę, choć wiem, że śnię: W ramiona serca mego opuszczasz się A jak nie, to dalej besztaj mnie I serce nastrosz jak pawian zad Zaogniaj czas, co naturalną śmiercią zmarł Dalej bądź sukubem mi.... Dołóż do pieca, wbij ostatni gwoźdź Najlepiej wpuść się w zaułków mrok Uprawiaj ten ekstremalny sport... Grubo nakładaj przed lustrem róż Zamiast twarzy wieczny uśmiech wlep Na serce makijaż za te kilka zet... I rozpamiętuj, jak byłaś Królową Kier Za którą każdy żołnierzyk stał Nie musiałaś nic, tylko być Tak jak w 96., gdy na twarz Brałaś perły jego dżdżu Czekając, aż... to wciąż treść twoich snów... Nie umiesz odpuścić mu, Nawet we śnie: Więc idź się puść, Odpuszczam ci grzech Nie musiałaś nic, tylko trwać Tak jak, gdy miałaś sześć lat Na twarz przyjmowałaś brudny deszcz Zastygła, czekając na kres... To cię wciąż zrywa ze snu Nie możesz wybaczyć, nawet we śnie Więc idź się puść, puść, ja nie opuszczę cię. Oto te puszczki: Simba dziki  Słowa z Afryki O O O Obserwuj bez paniki... ------------------------------ Oto kalkulacja numerologiczna wszystkich liczb, które pojawiły się bezpośrednio w Twoich tekstach: 5, 5, 1996 oraz 6. ## 1. Sprowadzenie liczb do pojedynczych cyfr * Z utworu Jednak tak: 5 * Z utworu Surowy spust (lata zmiany): 5 * Z utworu Surowy spust (rok): 1996 → 1 + 9 + 9 + 6 = 25 → 2 + 5 = 7 * Z utworu Surowy spust (wiek): 6 ## 2. Sumowanie i ostateczny wynik Teraz dodajemy do siebie wszystkie otrzymane cyfry: $$5 + 5 + 7 + 6 = 23$$  Suma wynosi 23. W numerologii sprowadzamy wynik końcowy do jednej cyfry: $$2 + 3 = 5$$  ##

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wynik kalkulacji Ostateczną wibracją ukrytą w Twoich tekstach jest liczba 5. To potężna, nadrzędna wibracja, która spaja wszystkie trzy utwory. Symbolizuje ona kryzys, gwałtowną zmianę, bunt oraz bezwzględną potrzebę wolności – nawet za cenę bólu, krzyku i całkowitego zerwania więzi. Czy chcesz teraz obliczyć wartość numerologiczną imienia Jezebel za pomocą alfabetu pitagorejskiego?    
    • Świetnie poprowadzony każdy wers, jest niezwykle przemyślany. Podoba mi się motyw powrotu jako czegoś pozornie uzdrawiającego, chociaż bolesnego i bardzo prawdziwego...pozdrawiam serdecznie*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...