amehob Opublikowano 11 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to miał być wiersz o ciszy, o wszystkim i o niczym. niewykrzyczany w dłoniach milczy jak kadr wycięty z kliszy. to miał być wiersz, nie słyszysz? zżera mnie instynkt wilczy, z watahą pęd do dziczy, gdzieś, gdzie ostatnia kwadra jest bratem mi najmilszym. to miał być wiersz o ciszy. pzdr:)
Boskie Kalosze Opublikowano 11 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję kochany Amehobie, że wpadłeś i to z wierszem :) noc w noc zaczyna się spóźniać coraz wolniej uchodzi z nas rano nie mówimy już sobie do jutra ciągle wczoraj jest ciągle to samo chociaż zegar na ścianie po staremu wciąż wisi - wszystko jedno mu dla kogo chodzi w tej ciszy nie ciszy w ciszy nie ciszy...
Magnetowit_R. Opublikowano 11 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2007 To miał być wiersz o ciszy. Deklamator chciał wznieść się na wyżyny i porwać za sobą słuchaczy, lecz tylko porusza bezgłośnie ustami a szelest przewracanych kartek i zniecierpliwione pokasływanie z rzędów pogłębiają jego przedłużające się milczenie. no happening J. Cage`a 3.44 mnie sie skojarzyl:) sprawnie poprowadzony z zaciekawieniem wysluchalem tej ciszy
Boskie Kalosze Opublikowano 11 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, niektórzy muzycy słyszą go również. Do takiego krzyku trzeba dojrzeć - idziesz sobie jakby nigdy nic ulicą, albo zaczynasz coś czytać, czy też rozmawiasz z kimś właśnie i nagle GO słyszysz! Ocaleniem wydaje się wtedy, tak jak zrobił to bohater mojego wiersza, krzyczeć jeszcze głośniej, przekrzyczeć krzyk. Ale krzyk zostanie w tobie już na zawsze, kto raz go słyszał już nigdy się od niego nie uwolni. Powracał będzie do niego w snach, wierszach, obrazach: Pewnego wieczoru spacerowałem ścieżką. Z jednej strony widziałem miasto, pode mną widniał fiord. Byłem zmęczony i chory; przystanąłem i spojrzałem wzdłuż fiordu - słońce zachodziło, zabarwiając chmury krwistą czerwienią. Poczułem krzyk, który przeszywał naturę; wydawało mi się, że go słyszę. Namalowałem obraz - namalowałem chmury jak prawdziwą krew. Kolory krzyczały. Edvard Munch http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje38/text13p.htm
amehob Opublikowano 11 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie dziękuj ;)) ziarnko piasku za ziarnkiem, w pół sekundy pół wieku, bierz, nie żałuj i baw się, po to żyjesz człowieku. ukryj łzy w bezpamięci za uśmiechem, na przekór, kropla w kroplę - trzy ćwierci, wciąż masz przystań w przybrzegu. tam nie będzie doskwierać, to, co boli zresetuj, żyj, bo w życiu, cholera, nikt nie sprawdza biletów. pozdrówki
Boskie Kalosze Opublikowano 12 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie sprawdza, bo sen jest jak kamforaUsnąć... Nie obudzić się nigdy więcej... mówił Hamlet trzymając czaszkę w ręce, gdy ta znienacka ozwała się tak: Bądź, albo nie bądź... a mnie - daj spać! czy raczej, jak mózg Czesia z "Włatców Móch": we mgle sen czerwienią rozdzwonił się spłynął łoskotał ulice i rdzawił kołami ostatnim tramwajem spóźniony jak zwykle dno wysp tramwajowych pościeli poplamił kosarze z wagonów powylatywali obelgi miotając doraźne pociski wtem tramwaj drgnął ruszył od bliży do dali i przepadł na zawsze w mgle z nimi z torami Pozdrawiam ;)
Waldemar Talar Opublikowano 12 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2007 piękny i ujmujący wiersz ,przemawia do czytelnika. pozdrawiam Waldemar
Boskie Kalosze Opublikowano 12 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. Cieszę się, że znalazłeś w nim parę słów (dla) siebie. Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 12 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2007 a ja bym wprowadził taką kwestię: To miał być wiersz o ciszy. Deklamator chciał wznieść się lecz wyżynę już w słuch zmieniało (albo może zamieniało w ucho?) MN
Boskie Kalosze Opublikowano 13 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, ale to byłoby dopowiadanie, naprowadzanie na ucho, słuch - a chciałem opisać ciszę, którą może wyrazić tylko krzyk (rozpaczy) jak cicho bez niej - w środku wielkiego miasta zbudziła mnie mysz Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 13 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, ale to byłoby dopowiadanie, naprowadzanie na ucho, słuch - a chciałem opisać ciszę, którą może wyrazić tylko krzyk (rozpaczy) jak cicho bez niej - w środku wielkiego miasta zbudziła mnie mysz Pozdrawiam. a ucho mogłoby mieć zęby, albo jakieś szczecinki żartuje, tekst Twój to wiersz pana redaktora z gazety - wszystko ładnie ułożone - opisane i rodzaj pytania na końcu - a w trakcie? redaktor nie może bajać - na tym polega różnica między wiersze a tym co niewierszem, widzisz to? MN
Boskie Kalosze Opublikowano 13 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To jest po prostu patrzenie bez odautorskiego widzimisię, próby komentowania tego co widać. Redaktor nie baja, tylko zagłębia się w wiersz, w którym nic się nie dzieje poza opisem rzeki płynącej przez wsie. I nagle: jak cicho -- w ruchliwym mieście słyszę mysz Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 13 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To jest po prostu patrzenie bez odautorskiego widzimisię, próby komentowania tego co widać. Redaktor nie baja, tylko zagłębia się w wiersz, w którym nic się nie dzieje poza opisem rzeki płynącej przez wsie. I nagle: jak cicho -- w ruchliwym mieście słyszę mysz Pozdrawiam. ech, panie redaktorze - chce Pan zostać poetą czy pisarzem? przeczytałem kolejny raz, no niestety, ani smaczka, ani czegóś ale mam dla Ciebie dobrą nowinę - taką "psuedo poezję" propagują teraz jurki na konkursach - tak bez obrazy, wyślij gdzieś, jak wygrasz cóś to daj znać - wypijemy gdzieś piwo po drodze tej rzeki płynącej przez wsie albo obok nich, ech ten wspóczesjonizm - bardzo przepraszam, ale obrażać mi się ani Ciebie - ani mi chce siem - taki masz styl w tym wierszu, redaktorka, opowiadanie wydarzenia a na koniec ta gardziel, tak to typowy tekst z gazety MN
Boskie Kalosze Opublikowano 13 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, jest to celowo zastosowany w wierszu zabieg. Potrafię też pisać tak jak Ty. Nie wierzysz? :) Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 13 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, jest to celowo zastosowany w wierszu zabieg. Potrafię też pisać tak jak Ty. Nie wierzysz? :) Pozdrawiam. ok - daję wiarę, potrafisz też tak jak ja ... ale nie o to chodzi - nie żebym Ci wytykał, zasugerowałem, że to wiersz , który coś zdobędzie - najczęściej kasę, więc proponuję i sugeruję ..., mam chęć też wypić za zdrowie i "nie upijać się" Panie Redaktorze MN
Boskie Kalosze Opublikowano 13 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jaką kasę? Musiałbym go opublikować, zamiast upubliczniać :) Nie bardzo rozumiem, jak taka dyskusja ma się do tego co w wierszu? Poza tym, nie jestem, ani nie mam zamiaru być redaktorem.
Messalin_Nagietka Opublikowano 13 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 wprowadzenie w temat - coś w rodzaju zobacz to nie o ciszy a ... no, o czym?To miał być wiersz o ciszy. opis wydarzenia, które rozgrywa się na oczach lub zapisane jest w gazecie:Deklamator chciał wznieść się na wyżyny i porwać za sobą słuchaczy, lecz tylko porusza bezgłośnie ustami a szelest przewracanych kartek i zniecierpliwione pokasływanie z rzędów pogłębiają jego przedłużające się milczenie. zerwanie z opisem, patrzcie, świat zupełnie w inną stronę nie spójne z powyższym tekstem, dobre na retusz lub zakleksowanie wydarzenia:W wierszu nad bursztynową, wypełnioną słońcem rzeką śpiewają ptaki, bąk basem odmierza dzień od nocy, wiatr sprawiedliwie dzieli na miedzy ulęgałki pomiędzy dwóch zwaśnionych sąsiadów i słychać miarowe poklepywanie kos. typowo - jak nie ma o czym to o dziewczynie się kończy:Kiedy jasnowłosa dziewczyna zanurza się powoli w upływającej w wersach rzece zakończenie z typowym pomostem metaforycznym w noc:deklamator kłania się publiczności i przepraszając za tremę wybiega z sali na ulicę, opiera się plecami o ścianę Domu Kultury i krzyczy przeraźliwie w szeroko rozwarty pysk zimowej nocy. w treści noc się pojawia kilka razy tyle co załapałem MN
Boskie Kalosze Opublikowano 13 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze czytasz: nie ma o czym. Powiedzmy, że podobna dziewczyna utonęła kiedyś naprawdę. Czyli jednak poezja, bo musiałbym teraz długo tłumaczyć przy pomocy prozy, o co mniej więcej mi chodziło :) Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 13 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze czytasz: nie ma o czym. Powiedzmy, że podobna dziewczyna utonęła kiedyś naprawdę. Czyli jednak poezja, bo musiałbym teraz długo tłumaczyć przy pomocy prozy, o co mniej więcej mi chodziło :) Pozdrawiam. ok - ok - dobrze, że się rozumiemy MN
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się w takim razie, bo czasem rymuję, czasem nie, nieraz piszę haiku albo limeryki, a potem nachodzi mnie nagle ochota na coś dłuższego, niekiedy też dążę w wierszach do maksymalnego porozumienia z Czytelnikiem i "Cisza" jest tego przykładem, skoro się rozumiemy :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się