Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na twoich piersiach wkreślam
trzy serca w kole wpisanym w kwadrat
obrazy wielobarwnie opadają
i wiem że jestem na drodze Q
dobremu
daruję prezent w oczach
mam więcej miłości niż wszystkie gołębie
wzbijające się w niebo
wczorajszych przyjaźni

patrząc na ciebie
nie wątpię
zakwitam lotosem na bluszczach twoich ran

a kosmos taki nieosiągalny

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ej Judyt zajrzyj na wikipedia, ale dodam mandalami pobudzamy czakramy, h ehe to miejsca energetyczne, taki czakram mamy na Wawelu....min.
wolałam od autorki posłyszeć,
pozdr.
Opublikowano

Wykreśliłem trzy serducha na swych piersiach. Czekam, aż mi coś zakwitnie. Czekam i czekam, a tu gołab, Q, narobił mi na balkonie. Patrzę mu w oczy, a on frrru w niebo.
Słowem pragnienia, nadzieje i wiadro uczuć, to jedno, a życie jedzie asfaltem 100km /h, przy ograniczeniu do 50-tki.
Co nie zmienia faktu, że patrzymy na znaki/siebie/rany.
Najbardziej podoba mi się: "daruję prezent w oczach". W oczach odbicie ...
Ładny wiersz, miły i delikatny.
Pozdrowionka :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


he he Piotrze rozśmieszyłeś mnie, aż dziurki w policvzkach sie powiekszyły, nie mówiąc o kurzych łapkach, co je gołębimi zwę,
a serducha wykreśl na JEJ piersiach, trzy serducha są mandalą prezentu...
ściskam Piotrze, za ten uśmiech...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ej Judyt zajrzyj na wikipedia, ale dodam mandalami pobudzamy czakramy, h ehe to miejsca energetyczne, taki czakram mamy na Wawelu....min.
wolałam od autorki posłyszeć,
pozdr.
no więc co się nie robi dla ciebie....

Mandale to obrazy w kształcie koła tworzone w stanie medytacyjnym. Ich zadaniem jest pobudzanie naszej podświadomość do wypracowania w sobie cech, które symbolicznie przedstawiają za pomocą swej kolorystyki i charakterystycznej dla nich symboliki. Pomagają nam również nawiązać kontakt z tym, co w nas najlepsze, czyste i doskonałe a co było do tej pory uśpione. Przy ich tworzeniu potrzebna jest głównie znajomość tego, w jaki sposób podświadomie odbieramy znaczenie symboli, zestawów barw oraz promieniowania kształtów i jak to wszystko razem oddziałuje na naszą psychikę i stan emocjonalny.
.
Mandale powstają w medytacyjnym wyciszeniu, tzn. w stanie, gdy ich twórca dostrojony jest do wysokich wibracji i pozytywnych uczuć. Może wówczas dostrzec (zrozumieć) z jakimi symbolami, kształtami i kolorami harmonizuje dane uczucie, cecha lub idea i w jaki sposób można je przez to najlepiej wyrazić w postaci barwnego obrazu.

Mandale skierowane są głównie w nasze centra energetyczne zwane czakramami. Każdy czakram promieniuje swoim kolorem, ma swoje zadania i posiada odpowiednie cechy, np. niewinność, radość, bezpieczeństwo. Oddziaływując na czakramy za pomocą mandal można je harmonizować, oczyszczać, poprawiać ich funkcjonowanie oraz wzmacniać ich cechy.

trzy serca w kole to mandala prezentu....

pozdrawiam ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b Beatko bardzo Ci dziękuję za miłe słowa

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Staram się w tych moich wiersz ach przemycić odrobinę swojskości ale też niepokoju  Chyba się czasami udaje Przytulam Cię mocno
    • @Konrad Koper Mi się to wydaje mądrą przestrogą, w końcu nie wiemy co spotkamy na drugiej planecie, czy księżycu. Lepiej zawsze podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Tak też jest w życiu, jeśli ktoś jest nieznajomy, musimy go najpierw poznać, nim mu zaufamy.  
    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...