Michał_Bębenek Opublikowano 29 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2007 lubiłem patrzeć jak szybują powietrze je miało w garści dostojny egzegeta mydlanych metafor dzieci rozumiały je lepiej niż stare ramole piłem herbatę w mej samotni w górach a dookoła pluszowe misie szczerzyły zęby moja wybranka w białej halce kroiła pomidory a ja wciąż pisałem wciąż o tych bańkach nudzą Błażeja takie sprawy ciągła praca brak zabawy i tchnienie dzieci oddech baniek na krakowskim rynku które puszczał klaun na szczudłach bliższy dostojnego nieba niż niejeden poeta czytany w ratuszu na popołudniach z winem i wierszami czerwone strumienie pomiędzy wersami z okna było widać dzieci bańki i klauna poezja może być uśmiechem klauna w czasie jesieni poezja może być śmiechem dzieci w letnią pogodę poezja może być wizją wariata kochającego wiosnę nienawidzącego wiosny ale nade wszystko poezja może być pracą zmęczonego życiem ramola który w zimie pali w piecu i tak mi się wydaje że starzy udręczeni istnieniem ramole bardzo upodobali sobie ogień lecz daremnie choć z wielkim wysiłkiem i uporem próbują napisać wiersz o bańce mydlanej która prysła
Rafał_Leniar Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Brzydka metafora (jeśli w ogóle można nazwać to metaforą). Wiem, że pan się starał, ale niestety nie wyszło. Radzę czytać poezję. No i ćwiczyć. Pozdrawiam.
Michał_Bębenek Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2007 aleś koleś chybił, no kulą w płot, takich rad bardzo proszę mi nie dawać ( nieszczęsny grafomanku )
Michał_Bębenek Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Jeszcze byłeś w pieluchach kiedy ja czytałem Sonety Krymskie Mickiewicza, Pana Cogito Herberta, Menuet z pogrzebaczem Grochowiaka, Jednym tchem Barańczaka, jeszcze brałeś smoczek do ust kiedy ja zagłębiałem się w sonety Szekspira, jeszcze lizałeś lizaczki które kupiła ci mamusia kiedy ja wgłębiałem się w Nieobjętą ziemię Miłosza, jeszcze układałeś klocki lego kiedy ja zgłębiałem tajniki poetyki Świetlickiego,więc bardzo proszę więcej pod moim wierszem się nie zjawiaj, bo wykurzę dubeltówką z mojej posesji jak amerykański farmer ( gówniarzu )
Rafał_Leniar Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zastanawiam się, czy nie lepiej brzmiałoby: "miały powietrze w garści". Albo jeszcze inaczej: "bańki mydlane jak garści powietrza". Proszę mnie nie obrażać. A tak w ogóle - pamiętam Pana z innego wiersza: [url]http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=58385[/url]Cofam moje "porady", bo widzę, że ma Pan na koncie dobre teksty. Po prostu nie kojarzyłem nazwiska Ale dlaczego ten wiersz wyszedł taki... nieciekawy(?) Panie Michale - ja mam prawo skomentować Pana utwór. Pozdrawiam.
Michał_Bębenek Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2007 No wie Pan Panie tego poniosło mnie że tak powiem, ale Pan też dał w kość tymi "poradami dobrego wujka". Niech się Pan nie boi, poradzę sobie bez takich porad mając równocześnie na względzie Pana szczere i szlachetne chęci.
Messalin_Nagietka Opublikowano 31 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2007 trza umuzycznić, coś widzę, ale nie wiem kiedy MN
Rafał_Leniar Opublikowano 1 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciągle się nad tym zastanawiam... Czy dobrze to brzmi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się