Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tytuł zmieniany na: BEREK


Prędzej! Za jednym
zamachem filtrowanie
z namaczaniem. Neuron
nadaje za szybkie
spalanie - glukoza znika
jak kamfora.

Horyzont dalej
tylko majaczy o piątkowym
horoskopie w pełni
a cholerny autobus
i tak jest szybszy niż mój zegarek!

Opublikowano

Tytuł w takiej postaci nie jest potrzebny, już na wstępie wiemy o wierszu wszystko. W zasadzie to prędzej! jest na tyle silne, że nie ma powodu, żeby cokolwiek dookreślać, dlatego albo zastanowiłbym się nad mniej oczywistą alternatywą, albo zostawił tekst bez tytułu.
Przypadkowe jak dla mnie są przerzutnie, rozumiem podstawową funkcję nadania „pędu” w czytaniu, ale reszta niepotrzebnie udziwniona, zwłaszcza w drugiej części dużo zbędnych słów i manipulacji wersyfikacją (tym bardziej, że i tak następuje pewnego rodzaju wyciszenie- dostajemy pierwsze rozwinięte zdanie).


neuron
nadaje za szybkie
spalanie- glukoza znika
jak kamfora

horyzont

przefiltrowałbym ciekawe zakończenie, bo warto dla samej pointy. ja widzę to tak:

horyzont
horoskop w pełni
piątek. cholerny autobus
szybszy niż mój zegarek


razi trochę delikatny rym pełni/cholerny.
piątek w zderzeniu z horoskopem jest tak mocno zakorzeniony w świadomości, że nie musisz go trzynastkować.

jest w tym potencjał, mimo, że treść mało odkrywcza (słyszałem coś takiego u myslovitz, że niby chciał usiąść na chwilę i patrzeć jak pada deszcz, czy coś;)

Pozdrawiam

Fei

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ja nigdy nie miałem głowy do tytułów... zawsze mi nie taki jak trzeba wychodził... ;-)

neuron
nadaje za szybkie
spalanie- glukoza znika
jak kamfora

horyzont --> właśnie dlatego postawiłem tam kropkę, żeby nie było pomieszania


jeśli chodzi o drugą część, to możliwe, że jest tam trochę makaronu na uszy, ale jeśli obetnę to tak jak mi radzisz, to pierwszą część też będę musiał okroić.


chwilowo niech zostanie jak jest, zobaczymy co reszta powie.

dziękuję za konstruktywne rady :-)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...