Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mówisz mi "kocham"
mówisz mi "szczerze"

milczę

rzucasz jeszcze parę
banałów, więc ja
na odczepnego odpowiadam
banałem
a ty mówisz
mówisz
mówisz
i znikasz
a ja właśnie teraz
szukam twojego imienia
właśnie teraz cię tu nie ma
błąd, błąd, koleżanko
błąd

właśnie teraz spotkajmy się
na dworcu w tym małym mieście
właśnie teraz rozrzućmy wokół
kilka banałów
niech ludzie uśmiechają się z politowaniem

szukam twojego imienia
błąd

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jak dla mnie ciekawy, zawsze na czasie temat, ale?.. niemiłosiernie przegadany! :-)
Na przykład: "dworzec" - co budujesz tym słowem? Do czego jest potrzebne: "małe miasto"?
To samo jest z: "koleżanko", "ludzie uśmiechają się z politowaniem". Może za dużo próbujesz ująć jednym wierszem? Napisz z niego kilka wyrazistszych, powiedzmy - pierwszy tak:

kocham
od słowa do słowa -

mówisz i mówisz
a ja?

szukam jeszcze w słowach
twojego imienia
Opublikowano

Dzięki za wszelkie komentarze, sugestie i przycięcia:) Jeszcze chyba nad tym wszystkim posiedzę.

Jeszcze raz dzięki wszystkim i pozdrawiam:)

PS. Boskie Kalosze, ten cały dworzec i małe miasto wzięły się z inspiracji konkretną sytuacją.

Opublikowano

niby szukamy sedna jak w puencie jednego z felietonów J. Pilcha

"prostota jest zasadą wielkich wynalazków jak i wstrząsających opowieści"

aczkolwiek posługiwanie się prostotą nie zawsze jest równoimienne w wykorzystywaniu banałów, u ciebie wyszedł banał i to jeszcze w sporych miejscach przegadany, pomysł jest ale jeszcze materializacji brakuje

jak narazie jestem na nie, zobaczym czy coś z tego wyciągniesz
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak dla mnie wiersz jest skończony i chyba nie mam zamiaru nic w nim poprawiać. Jeśli się nie podobało - trudno, nie każdemu musi. Dzięki za komentarz i poświęcony czas:)

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Gasnę jak kwiat — powiedziała. Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo.   Czy będzie mi jeszcze dane tak stać… przy tobie, mój miły? Czy nie zgasnę do końca?   Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś. I nie wiem, co to jest.   Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło?   Widzisz, gdybym wiedziała...   Zabrałabym ci to coś. Odeszłabym. Spróbować z innym.   Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
    • @Alicja_Wysocka... Ala, już za sam tytuł należy Ci się medal...:))   dochodzi figlarna i rozbrajająca słowami treść. Super.! Dodam.. duszki do poduszki dla rymożłopka.
    • @Poet Ka   przecież to tylko zabawa, słowami ! Ale dziękuję, pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew   świat jest dokładnie taki jakim go widzimy dziękuję! Pozdrawiam Ciebie cieplutko!
    • Pada deszcz. Ze wszystkich kałuż lunęło w ciemne chmury. Wygląda to tak, jakby ktoś splunął w niebo. Ohyda.   Słońce marszczy spocone czoło. A wiatr. Wiatr się bawi rozbryzgując kałuże.   Gumowce, peleryna, kapotka — dookoła tyle wody. Kiedy stoję taka mokra, czuję się jak idiotka. Jakby ktoś zapomniał wyjąć korek z wanny.   Brodzę w kałuży po kolana. Stoję i czekam na autobus. Od rana…   Od rana czuję się jakoś nieswojo. Jakby pogryzły mnie bezpańskie psy. Pogoda pod psem. Ujadają jak wściekłe.   Cała jestem mokra. No niestety — cała. Woda sięga grubo ponad kolana. Stoję na palcach. Podskakiwanie nic nie da.   Ktoś stanął na ławce. Nadjeżdża autobus. Kierowca woła:   Trzy stopy wody pod kilem! Luzować cumy, płyniemy! Następny port: Tęczowy Most.
    • Po pierwsze Arystoteles, przez nas Europejczyków nazywany Filozofem, wyraził się bardzo ostro, żeby filozofować trzeba mieć wpierw majątek zapewniający godne życie, tu się nic od tysiącleci nie zmieniło. Na pohybel temu jednak, bo idąc "na"Filozofię przecież się jeszcze nie zna tej prawdy, my biedacy chcemy być blisko tej sztuki i lgniemy w przepaść.  Po drugie polecam serdecznie "Etykę Nikomachejską" powyższego dziadka, uchroni od dewocji. Jeśli za trudne będzie no to wiadomo Tischner, cokolwiek zasadniczo jeśli chce się trochę mądrościowego tekstu ale dalej w perspektywie myślenia o sobie w obliczu Boga. Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...