Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na kartofle nie ma rady.
Tępią noże, brzytwy, szpady,
Skóra na nich gruba,
to dla ostrzy zguba.
W PiSie są na to przykłady.

Ja znam kozła, który (kurka)
kartofelki żre w mundurkach.
Te nie protestują,
bo już się gotują...
Chyba czas je odlać.. w durszlak.

Opublikowano

Moja propozycja:

a Siwy kozioł, stary cap ze śmieszną bródką,
a golił się dokładnie brzytwą swą malutką,
b żona kozła głupia była
b brzytwę byle czym stępiła,
a kozioł swoją wielką stratę zapił wódką.

dotyczy budowy utworu; trzeci i czwarty wers b i b są krótsze od pozostałych, ozn: a, a, a

Opublikowano

Kozioł na rozumie,
nic nie zyska przecie
to najmniej rozumne
zwierze jest na świecie,
Za to smak
na pewno dobry ma
i na flądrze choć nie pięknej
nie zawiedzie się zupełnie
bo choć flądra na to nie wygląda
ciałko swoje smaczne ma
ale czy każdemu da?

Opublikowano

Ta maksyma (nie wiem czyja),
że głupiemu szczęście sprzyja
potwierdzenie ma na co dzień
- a więc głupku weź się ożeń

Raz, z kłopotów ją wybawisz
dwa, kolegom radość sprawisz
jeśli twoja przyszła żona
ma coś w sobie z małpiszona.

Co ze szczęściem ma wspólnego
to co piszę ci kolego
a no to, że przecież może
mogłeś trafić jeszcze gorzej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zagięcie czasu. Mikroopowieść.   Balbina Kowalska stanęła przed brązową toaletką z trzyczęściowym lustrem. Przymierzyła broszę w kształcie ważki, którą dostała miesiąc wcześniej od Karolka Olszewskiego na klasowe mikołajki.   Odsłoniła pomarańczowo-zieloną zasłonkę, żeby popatrzeć na duże, mięciutkie płatki śniegu spadające wolno jak leniwce zsuwające się z drzewa po zaśnięciu. Roztarła oko, rozmazując wokół czarną maskarę marki Celia. Szykowała się świetna biba pod nieobecność rodziców.   Dorośli mieli się bawić na balu karnawałowym, a młodzież w mieszkaniu.   W pewnym momencie spojrzała w lustro, a widok w nim zaczął się zmieniać detal po detalu, szczegół po szczególe. Najpierw kolory były nasycone, później przybrały tonacje od czarnego, poprzez szary, do białego, następnie przeistoczyły się w sepię, aż w końcu zmieniły się w gamę barw tak czystą, że trudno to sobie było wyobrazić.   Żyrandol, tapety i meble nabrały starodawnego blichtru oraz połysku. Mała przezroczysta buteleczka perfum "Być może. Paris" zmieniła kształt na porcelanową baryłkę z dyfuzorem w kształcie woreczka firmy Guerlain. Usłyszała szelest falban taftowej sukni, w którą była ubrana, poczuła z tyłu drgania szkieletu tiurniury.„Kurczę – pomyślała Balbina – tak samo jak w Godzinie pąsowej róży. Ale jak sobie ta Anda wtedy poradziła? Szkoda, że nie czytałam uważnie, teraz zupełnie nie wiem, co robić! Ach. Eureka! Stary zegar!”. Przekręciła się na bok na łóżku z ekscytacją i otworzyła oczy...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nihil novi... po odrzuceniu (bo Bóg nie umiera, gdyby tak się stało nie byłby Bogiem, umrzeć może natomiast wiara w niego) Prawdziwego Boga, cywilizacje wytwarzają sobie własnych boków, najczęściej otwierając w ten sposób bramy demonom. Dzisiaj może to być np. wiara w potęgę AI, a kiedyś odlewano złote cielce. Pozdrawiam.   
    • Siano na wiano: tona Iwan ona i siano.    
    • Ty ciulowany na wolu, i cyt.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...