JacaM Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Czas zamiata za mną ślady Niosło mnie kiedyś wysoko odwracam się do tamtych dreszczy Spoglądając pod nogi mam zadyszkę na schodach Z lwiej grzywy został blask gładkiej powierzchni Dziś anioły są śmieszne a rozgrzeszenie sprzedają na wagę Kiedyś stojąc samotnie na półce ocet bywał mniej kwaśny Macie rację więcej na dole w tej klepsydrze Dzikie nocne zwierzęta nie polują już na mnie Popioły na plaży dawno ostygły rozwiane Żeby jeszcze sztampowo łagodnym odpływem księżyca nabrać w płuca i w miękkość piasku się zsunąć Jakby nie patrzeć czas się zapętlił Zabawnie brzęczą szczeniaki na siłę szukając oryginalności Witkacy by się uśmiał
degrengolada Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Takie głupie skojarzenie: czy to Pan Mucha?
JacaM Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Mucha, nie Nie, mucha;-)
degrengolada Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 OK. Zatem do rzeczy. 1. Kiepski tytuł. Wiem, to niezamierzone, ale kiedy podstawiasz coś pod część frazeologizmu, dokonujesz porównania. Porównałeś Witkaca z koniem. Patrz: gdybyś napisał "giertych by się uśmiał"....:) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tobie sie to wydaje klarowna metaforyka. Otóż wcale taką nie jest. Co to ma znaczyć? Nie, czekaj: juz wiem. Peel mial niezle uniesionka z panienka, albo z drugami. Czas zamiata za nim slady. to juz totalna bzdura, bo przecież wcale nie zamiata. Obowiazuje w zyciu zasada akcji reakcji i konsekwencji. Tekst nie uzasadnia dlaczego mialoby byc inaczej. Peel lapie zadyszke na schodach (idzie w górę czy w dół? nie wiem, bo lapie w czasie terazniejszym, a kiedys byl wysoko, zatem podejrzewam ze teraz schodzi. ale to durne lapac zadyszke schodzac ze schodow). oprócz tego piszesz, ze lapie zadyszke patrzac pod nogi, jakby juz to go meczylo. Dalej nie czytam, bo wiersz sie rozlatuje od pierwszej zwrotki. W ogóle nie panowałeś nad piórem. Ten wiersz to takie pierdy. Nic osobistego. Bez urazy ;)
Sylwester_Lasota Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 czytam na głównej sobie od góry i to jest pierwszy tekst, który mnie zatrzymał. za to już jestem wdzięczny. odnośnie jednego z komentarzy powyżej: degrengolada, czy Ty rzeczywiście nie kumasz? nie chcesz, czy nie potrafisz? a może tak po prostu robisz sobie te, no... jaja? pozdrawiam.
degrengolada Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kum kum. bądź tak miły i mnie oświeć. Może mam zaćmienie.
Sylwester_Lasota Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 a więc jednak kumasz!!! ... tam na samym końcu, w tym wierszu, gdzieś tak po zapętleniu czasu, jest coś o tym co Ty starasz się tu zrobić... i to jest zabawne... tylko proszę Cię nie obrażaj się na mnie. pozdrawiam.
degrengolada Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja się obawiam, że kumam to co powinienem kumać, a najbardziej to, że tekst jest niezdarnie napisany. Nie mam powodów by się obrażać:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2007 może to ja jestem w błędzie, bo moim zdaniem jest to tekst o przemijaniu, a konkretniej, o starzeniu się, starości. nie twierdzę, że jest to arcydzieło, ale na mnie zrobił wrażenie. a co do interpretacji... może niech autor roztrzygnie. pozdrawiam.
degrengolada Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sylwestrze. Ty nie jarzysz. Może jest o przemijaniu, ale ja mam to gdzieś, bo jest kiepsko napisany. Nie jakoś okropnie. Tylko niezdarnie. Nie będę się bardziej schylał nad czymś co jest słabe.
JacaM Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Czas zamiata za nami ślady, zamiata je w pamięci, zamiata je rzeczywiście. To ma byc (jest?)żartobliwa opowiastka o upływie czasu i tyle. Rozumiem że kolega degrengolada jak łapie zadyszkę to patrzy w sufit, nie wiem co na to dziewczyna kolegi;-) Ostatnia zwrotka jest do wirtualnych wojowników bez poczucia humoru Pozdrawiam
Fagot Opublikowano 21 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2007 Tylko co do tego wszystkiego ma Witkacy ???
Sylwester_Lasota Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. może tyle, że on sobie z tym tak jakby nie poradził. chociaż... to akurat zabawne nie wydaje mi się. pozdrawiam.
JacaM Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Witkacy jest odniesieniem do ludzi na siłę szukających oryginalności Witkacy był prześmiewcą, moim zdaniem z ogromnym dystansem do siebie. W zderzeniu z "łoryginalnymi" szczeniakami jest chyba na miejscu;-)
Fagot Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie moim zdaniem zupełnie nie na miejscu, nie mówiąc już o tym, że człowiek pełen sprzeczności ale jakże wybitny zasługuje na coś więcej. Pozdrawiam
JacaM Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Witkacy i jego pisarstwo prezentuje pewna postawę wobec świata, Nie traktował siebie z namaszczeniem i ja go tak nie traktuję. Niezaleznie od tragicznego losu który go spotkał
Fagot Opublikowano 22 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2007 To, że Witkacy miał do siebie duży dystans nie oznacza, że nie był świadomy swojej wartości, często potrafił stawiać się nad innymi. Warto też odróżnić namaszczenie od szacunku…
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się