Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"gdzie sie podziały tamte prywatki...."
chciałoby się napisać,
ale ich nie było
byłeś jednak TY

w zawieruszy dnia codziennego
setkach smsów
telefonów
bajecznych rozmów
byłes TY

w jesiennych liściach,
zimowych herbatach zielonych
dolewanej wodzie do czajniczka...
czerwonym nosie na mrozie
byłeś TY

Gdzie jestes teraz?

/Człowiek jest uczniem,cierpienie jego nauczycielem./
15.08.2007 13.35

Opublikowano

w zawieruszE dnia codziennego i dalej lepiej: w bajecznych rozmowach

A wiersz taki sobie. wyliczanka, byłeś nie byłeś. Brakuje czegoś ogólnego, to tylko problemy peelki, do których nic czytelnikowi. Ty powtórzone niepotrzebnie i w ogóle niepotrzebne.
Zachowałabym 2 i 3 zwrotkę (bez TY) tworząc jedną i może coś jeszcze bym dopisała na zakończenie.

Opublikowano

Ewo
większość z nas tu terminuje i dlatego zanim coś wrzucimy do działu poezji dla początkujących, to najpierw korzystamy z dobrodziejstw warsztatu.
No chyba, że jesteśmy pewni iż wiersz taki dobry, wtedy pomijamy warsztat.
Odnośnie do "wiersza"
proponuję popracować nad takim już lekko ociosanym tworem,
zwłaszcza pomyśleć na dobrą puentą, aby ta wyliczanka nabrała sensu:


w zawierusze dnia codziennego
setkach smsów
bajecznych rozmowach
w jesiennych liściach,
zimowych herbatach zielonych
dolewanej wodzie do czajniczka
czerwonym nosie na mrozie
nawet gdy prywatek nie było
zawsze byłeś Ty

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...